Trochę wspomnień uczestnika byłego turnieju
Mieczysław Rynczarski - trener, działacz
i sędzia w jednej osobie, najbardziej ceni sobie wicemistrzostwo Polski zdobyte
w Pucharze Miast. Drużyna w składzie: Teresa Ćwierz, Małgorzata Stokłosa, Stanisław
Chowaniec, Czesław Okrzesik, Jan Stokłosa, Marian Łobacki, występująca jako Kraków
pokonała kolejno: Łódź 7:2, Warszawę 7:2, Bydgoszcz 5:4, ulegając jedynie Katowicom
4:5.
Żywiec trzyma się wciąż dzięki uporowi Mieczysława Rynczarskiego i sponsorom.
Browar S.A. Żywiec wspierał tenis od zawsze, teraz dołączyli: Kazimiera Pietyra
- Dwór Rychwałd, Sklep Reebok - Kościuszki 29, dzięki którym zwycięzcy turniejów
otrzymują atrakcyjne nagrody. Uczestników zawodów można też poczęstować grillem
fundowanym przez Zakłady Przetwórstwa Mięsnego Błachut. Firma Sosenka zapewnia
tenisistom świetną wodę z naturalnego ujęcia Danuta, a Wiesław Biel udostępnia
sprywatyzowany już obiekt.
Każda pomoc jest cenna - twierdzi Mieczysław Rynczarski. Jednak dziś wystarcza
to jedynie na bardzo skromną egzystencję. Do Żywca zjeżdża przede wszystkim utalentowana
młodzież marząca o tenisowej karierze.
A jest o co walczyć. Ogólnopolski Turniej Juniorów otrzymał bowiem wysoką rangę.
Tu można wzbogacić swoje konto aż o 64 punkty i wydatnie poprawić lokatę w klasyfikacji
PŻT. W tym roku tą szansę wykorzystali: Paulina Klimkiewicz z Lublina i Marcin
Wróbel z Krakowa. Oni zgarnęli
całą pulę wygrywając single i deble.
Tymczasem Puchar Ziemi Żywieckiej przechowywany jest z pietyzmem w szafie Mieczysława
Rynczarskiego, czeka na lepsze czasy. Wszystko się zmienia falami. Dziś walczymy,
by przetrwać, ale może przyjdzie czas na reaktywowanie turnieju. Wtedy wyjmę
trofeum z szafy i wręczę je kolejnemu zwycięzcy.
Na podst. art. Mirosława Popczyka
(Tenis Magazin nr VIII-IX 2005/6) opracował M. Rynczarski