CZAS PRZYPOMNIEĆ OJCÓW DZIEJE
T R E S N A c.d.
Dobra żywieckie, należące kiedyś do księstwa oświęcimskiego,
a będące od roku 1467 własnością Piotra Komorowskiego herbu Korczak, zostały
przez kolejnego spadkobiercę Krzysztofa Komorowskiego w roku 1608 podzielone
pomiędzy trzech jego synów: Mikołaja, Piotra i Aleksandra na trzy kompleksy
dóbr, czyli tzw. "państwa", żywieckie, suskie i ślemieńskie. "Państwo
żywieckie" było własnością Mikołaja Komorowskiego (1578-1633). Do jego
posiadłości poza miastem Żywcem należały folwarki tzw. kluczy: obszarskiego
(Sporysz i okolice), jeleśniańskiego, wieprzskiego, starożywieckiego, lipowskiego,
a także później powstałego w Węgierskiej Górce. Tresna należała do klucza starożywieckiego
i parafii starożywieckiej.
W poprzednim numerze NSiK przedstawiłem obraz Tresnej w okresie przedrozbiorowym.
W roku 1772 dokonano pierwszego rozbioru Polski (Rosja, Prusy i Austria). Żywiecczyzna
wraz z południową części Polski znalazła się w zaborze austriackim jako własność
monarchii Habsburgów. Z nowo przyłączonych ziem Austriacy utworzyli Królestwo
Galicji i Lodomerii. Cesarz Józef II przeprowadzał szereg reform włościańskich,
a w ich wyniku chłop przestał być poddanym swego pana, a stał się chłopem cesarskim,
poddanym państwa. Poprzez cesarski patent, wydany w 1782 roku, nastąpiła zamiana
pańszczyzny na czynsz, co miało duże znaczenie dla mieszkańców. Po roku 1784
wprowadzono elementy samorządu wiejskiego tj. sołtysów, których określano też
wójtami. Pierwotne podstawowe jednostki gospodarcze, jakimi były zarąbki (75
morgów małopolskich) zaczęto dzielić na półmorgi i czwarcizny. W tym okresie
notowany jest duży głód ziemi powstały na skutek rodzinnych podziałów gospodarstw
i ich rozdrobnienia. Nowe tereny pod uprawę pozyskuje się poprzez wypalanie,
lub osuszanie lasu metodą odkorowywania pni drzew (tzw. cerklowanie). Świadczą
o tym nazwy polan "cerchle" lub "cyrle". Drzewa karczowano,
ziemię przekopywano tworząc przyrobiska, a wydobyte kamienie układano na "grudy" niekiedy
nazywane "kupaskolami", co dotychczas można zaobserwować na terenie
wsi. Proceder ten zahamowano po wyznaczeniu granicy lasów pańskich i gruntów
chłopskich.
Głównym zajęciem ludności wsi zarębnych było pasterstwo i hodowla bydła, a
w Tresnej, z racji jej położenia na stromych zboczach i zalesienia, była przede
wszystkim ścinka i wywóz drzewa z lasu do rzeki w celu dalszego spławiania.
Mieszkańcy sami budowali chałupy, szałasy i drewniany sprzęt domowy. Chałupy
budowano z belek świerkowych i jodłowych, układanych na zrąb, a dwuspadowy,
stromy dach pokrywano gontami. Chałupy były kurne (bez komina), najczęściej
jednoizbowe, czasem z komorą, a często z pomieszczeniami dla zwierząt pod jednym
dachem. Istotnym wydarzeniem było zniesienie poddaństwa chłopów w Galicji na
podstawie patentu cesarskiego z dnia 17 kwietnia 1848 roku. Uzyskano prawo
bezwzględnej własności użytkowanej dotychczas ziemi, zwolnienie od odrabiania
pańszczyzny, służby we dworze, oraz danin i czynszów.
Jednak poza pracą na roli własnej, a przed uwłaszczeniem dworskiej, wielu mężczyzn
musiało pełnić długoletnią służbę wojskową, zwłaszcza w okresie licznych wojen,
jakie prowadziła Austria na wielu frontach. Najbardziej dramatycznym wydarzeniem
dla mieszkańców Galicji była pierwsza wojna światowa (1914-1918). Zdrowi młodzi,
a nawet czterdziestoletni mężczyźni, zostali zmobilizowani do armii austriackiej
i walczyli na frontach włoskich i rosyjskich. Wielu z nich osierociło swoje
rodziny, ale też wielu mieszkańców cierpiało głód i pomarło z powodu epidemii.
11 listopada 1918 roku Polska odzyskała niepodległość po 123 latach rozbiorowej
niewoli. Nastąpiły trudne lata walki o utrzymanie granic (Lwów, Śląsk Cieszyński,
Kijów, Bitwa Warszawska). W tych trudnych latach bieda szczególnie doskwierała
mieszkańcom wsi. Obuwie było luksusem i nawet do kościoła w Starym Żywcu chodzono
w pożyczanych butach. Tylko niewielu pracowało w przemyśle w Białej i Bielsku,
pozostawiając rodzinę od poniedziałku do soboty. Dużo ludzi utrzymywało się
z pracy na roli, pasterstwa i wyrobu mioteł brzozowych sprzedawanych nawet
w Kętach na poniedziałkowym targu. Latem zbywano produkty rolne i leśne zbiory
na targu w Białej, gdzie udawano się pieszo, zboczem Magurki i dalej przez
Straconkę, a tylko niektórzy z Łodygowic koleją. Wielu wyemigrowało do Ameryki
lub okresowo na roboty do Niemiec.
Ważnym wydarzeniem było zapoczątkowanie szkolnictwa w Tresnej. 4 lutego 1910
roku C.K. Rada Szkolna Okręgowa w Żywcu mianowała panią Helenę Sokołowską na
nauczycielkę w szkole jednoklasowej. Naukę zorganizowano w jednej z izb domu
mieszkalnego (Gąsiorków ?) w przysiółku Syptowie. Naukę rozpoczęło
49 chłopców i 43 dziewczyny z Tresnej (włącznie z Małą Tresną) i z Czernichowa,
urodzonych w latach 1898-1904. W 1923 roku nauczycielem mianowano urodzonego
w Tresnej Jana Prochota, któremu później powierzono kierownictwo już 4-klasowej
szkoły w Czernichowie. Pełnił to stanowisko w latach 1930-1965 i znacząco przyczynił
się do rozwoju intelektualnego i gospodarczego wsi Tresna i Czernichów. Z jego
inicjatywy wybudowano w 1935 roku dla obu wsi nowoczesną szkołę w Czernichowie.
Warto tu dodać, że wg "Rocznika statystycznego" w 1929 roku w Tresnej
były 134 domy i liczyła 781 mieszkańców.
Mieszkańcy Tresnej, położonej po obu stronach rzeki Soły, mogli ją pokonywać
na tratwach lub wpław, a zimą po lodzie. Pierwszy most wybudowano tuż przed
rokiem 1900, lecz z powodu powodzi niedługo został zerwany. Kolejny, też drewniany,
istniał do 1936 roku. Wówczas, przy okazji budowy zapory wodnej Porąbka, modernizowano
drogę Kęty - Żywiec i wybudowano okazały betonowy most, po którym pozostał
zaledwie zachodni przyczółek. Most wysadzili hitlerowcy 7 lutego 1945 roku
wycofując się pod naporem wojsk radzieckich.
Okupacja hitlerowska to lata cierpień i udręki Polaków, a zatem
i mieszkańców Tresnej i Czernichowa. Latem 1942 roku nastąpiło masowe przesiedlanie
mieszkańców z tego terenu. O tym i o historii Czernichowa poinformujemy w kolejnych
numerach NSiK. Przy redakcji artykułów korzystano z opracowań dr. Franciszka
Lenczowskiego i Andrzeja Majewskiego.
Józef Pszczółka