Azaliawypoczynek Projektowanie stron wwwweb design Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci Beskidywakacje wczasy Eurofiranyfirany zasłonydekoracje Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne

Nad Sołą i Koszarawą - nr 6 (181) - rok IX - 15 marzec 2006

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|



Prace zimą

Lipowską, to odprowadzała ich cała wieś z muzyką, towarzyszył im nawet karczmarz z Rajczy z wózeczkiem pełnym różnych napitków. Szli, niczym baca z kierdelem owiec, na kilka miesięcy w góry. Tam z kory drzew, a w pierwszej połowie XX wieku, rosły tam jeszcze potężne buki, budowali sobie szałas, który na czas ścinki był dla nich domem. A potem po lesie rozlegał się tylko odgłos toporów. Pracę przerywali na krótko, kiedy odwiedzały ich żony, przynosząc z sobą co kilka dni zapasy jedzenia.

Dzisiaj do pracy nierzadko dojeżdża się terenowym samochodem. W lesie w ruch idą motorowe piły, które nie tylko tną, ale
i okrzesują drwa. Poczciwe koniki wspomagają drwali tylko przy zrywce, na górskich stromiznach, bądź tam, gdzie traktor mógłby narobić szkód w młodnikach. Także załadunek i transport potężnych bali jest w pełni zmechanizowany.

Mimo niewątpliwego postępu nikt jednak nie zastąpi i nie wyręczy człowieka w podejmowaniu decyzji, dotyczących optymalnego wykorzystania naszych polskich lasów, a także ręcznym wykonywaniu niektórych prac, służących tej optymalizacji.

Kiedy pytam robotników jak im się pracuje, generalnie nie narzekają. Niektórzy z nich pracują już całe lata. Przyzwyczaili się do trudów i niewygód leśnego życia, chociaż nie kryją, że gdyby zarobki były nieco wyższe…

Podziela ten zarobkowy niedosyt nadleśniczy, bo praca w lasach faktycznie jest wyjątkowo ciężka. Ale - jak powiada - tak krawiec kraje… Jakby w formie wyjaśnienia dodaje. Zarobki
w Lasach Państwowych są i tak lepsze, niż w wielu innych dziedzinach gospodarki. Ponadto Lasy Państwowe to solidna instytucja, rzetelnie wywiązująca się ze swoich zobowiązań płacowych.

Nadleśniczy J. Worek uważa, że z firmami świadczącymi usługi nadleśnictwu współpracuje się dobrze. Nie narzeka także na jakość wykonywanych prac. Co nie oznacza, że wszystko przebiega bezproblemowo. Wyrośliśmy jednak ze wspólnego pnia - jak mówi, - toteż znajomość lasu i problemów związanych z gospodarką leśną pozwala im na dogadywanie się i wspólne przezwyciężanie występujących problemów. Za najważniejszy z nich uważa dbałość
o utrzymanie lasów w odpowiedniej kondycji.

Nadleśnictwo Ujsoły to największe z górskich nadleśnictw na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach. Na malowniczo położonych górskich stokach: Lipowskiej /1324/, Hrubej Buczyny /1103/, Oszusa /1152/, Wielkiej Rycerzowej /1226/, Wielkiej Raczy /1236/ i wielu innych górskich wzniesień rozciąga się liczące 13.500 ha gospodarstwo tego nadleśnictwa.

W wiekowych drzewostanach przeważają monokultury świerkowe, nasadzane za czasów Habsburgów. Świerk to drzewo, które aktualnie jest najbardziej narażone na działania niekorzystnych zjawisk przyrodniczych. Drzewostany świerkowe od lat atakowane są przez szkodniki i choroby /kornik, opieńka/. Również potężne huragany, nawiedzające w ostatnich latach Beskidy, największe żniwo zbierają w tych drzewostanach. To prawda, że świerk korzeni się płytko i bardziej podatny jest na wywalanie, ale dawniej takich klęsk nie bywało.

Zjawiska te skłaniają leśników do wysnuwania różnych wniosków oraz podejmowania określonych działań. Uważa się np., że świerki sztucznie wprowadzone za czasów Habsburgów w reglu dolnym mogły się wyrodzić, jako że rodzime gatunki świerka rosnące w reglu górnym dzielnie stawiają czoła chorobom, szkodnikom i wichurom. Nie bez znaczenia także jest fakt, że płytko korzeniący się świerk, przy spadku poziomu wód gruntowych, nie może pobierać wystarczającej ilości wody oraz pokarmu, jaki woda z sobą niesie. Stąd może się słabiej ukorzeniać oraz mieć mniejszą odporność na choroby i szkodniki.

Aby tym zjawiskom przeciwdziałać leśnicy, nie tylko w tym nadleśnictwie, od kilkudziesięciu lat prowadząc akcję zalesieniową w górach, przywracają stopniowo skład gatunkowy drzew zbliżony do panującego w dawnej Puszczy Karpackiej. W nasadzeniach tych obok świerka, który nadal zajmuje około 50% powierzchni, około 30% stanowi buk, około 15% jodła, a około 5% pozostałe gatunki: modrzew, wiąz i inne. Polityka ta pozwala patrzyć na przyszłość z pewnym optymizmem, że nasze górskie lasy, zarządzane przez kadrę sprawdzonych, doświadczonych leśników, nadal będą spełniać te wszystkie funkcje, jakimi ich obarczamy. Będą więc fabrykami tlenu, "gabinetami biologicznej odnowy" dla turystów i wczasowiczów, ostojami dzikiego zwierza oraz dostarczycielami wspaniałego surowca, jakim jest drewno. Drewno, którego pozyskiwanie odbywa się ciągle, bez względu na porę roku.

Tekst: Antoni Urbaniec, zdjęcia: Jan Salachna

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.