Żywieckie gody
W tym roku organizatorzy zmienili nieco konwencję tej corocznej imprezy. Dotychczas jej głównym organizatorem był GOK Milówka, w tym roku współorganizatorem było Miejskie Centrum Kultury w Żywcu. Impreza odbywała się zatem na terenie obu tych gmin. W Żywcu poza tradycyjnym konkursem zespołów kolędniczych miała miejsce impreza plenerowa dziadów z całego powiatu. Miał tu miejsce korowód, konkurs trzaskania z bata na Rynku i kolędowanie po zagrodach w Sporyszu. O ile w centrum miasta było jakie takie zainteresowanie dziadami, o tyle do Sporysza w rejon amfiteatru dotarła mała grupka dziennikarzy
i zagorzałych kibiców. A i sami gospodarze, na podwórkach których kolędowano,
prawdopodobnie byli zdziwieni co się dzieje. Wydaje mi się, że autentyczna forma kolędowania w samym Żywcu przeszła już do historii i trzeba pogodzić się z tym, że jest to już w pewnym sensie widowisko reżyserowane, a więc nieco teatralne, a zatem należało widowisko zlokalizować gdzieś w centrum między zamkami, na boisku w parku, albo na stadionie Koszarawy.
"Żywieckie Gody 2006" w Żywcu i Milówce był to już jednocześnie XXXVII Przegląd Zespołów Kolędniczych i Obrzędowych oraz IV Międzynarodowa Prezentacja Zespołów Kolędniczych i Obrzędowych.
Autor obserwując "Żywieckie Gody" w Milówce chciał się podzielić kilkoma uwagami z nimi związanymi.
"Żywieckie Gody" w Milówce trwały od 20.01.2006 r. do 29.01.2006 r. Program w poszczególne dni był mniej lub bardziej urozmaicony i w zależności od niego przyciągał mniejsze lub większe ilości widzów z okolicznych miejscowości i turystów.
Najważniejszą imprezą, jak co roku, był Przegląd Zespołów Kolędniczych i Obrzędowych - polskich i zagranicznych.
W prezentacjach odbywających się w siedzibie Gminnego Ośrodka Kultury wzięło udział
6 grup: 3 z Polski, 1 ze Słowacji, 1 z Czech i 1 z Ukrainy.
Jury przyznało nagrody i wyróżnienia wszystkim zespołom biorącym udział w prezentacjach: I miejsca i nagrodę pieniężną w wysokości 1100 zł - Zespołowi Folklorystycznemu "Raslavican" z Raslavic (Słowacja) - nagroda ufundowana przez Miejskie Centrum Kultury w Żywcu.
Dwa równorzędne II miejsca i nagrody pieniężne w wysokości 900 zł każda - zespołowi folklorystycznemu "Oldrzychovice" z Oldrzychovic (Czechy) - nagroda ufundowana przez Fundusz Wyszehradzki;
- Szopce ruchomej z Czernichowa (Polska) - nagroda ufundowana przez Miejskie Centrum Kultury w Żywcu.
Trzy równorzędne III miejsca i nagrody pieniężne w wysokości po 700 zł każda - Ludowemu Teatrowi "Rodyna" z Rewna (Ukraina) - nagroda ufundowana przez Fundusz Wyszehradzki; - "Szlachcicom" z Kamesznicy - nagroda ufundowana przez Fundusz Wyszehradzki.
Jury pochwaliło wszystkie zespoły za dbałość o wierne odtworzenie i prezentację rodzimych tradycji związanych ze zwyczajami zimowymi oraz za staranność w przygotowaniu strojów i wysoki poziom wykonawczy.
Należy tylko żałować, że nie odbył się Koncert Laureatów 29.01. w kinie "Tęcza", który co roku wzbudza duże zainteresowanie widzów. Jednak tragiczny wypadek w Chorzowie i ogłoszenie żałoby narodowej spowodował ze zrozumiałych względów - skreślenie tej imprezy. Duże zainteresowanie widzów wzbudzał też Konkurs Zespołów Kolędniczych i Obrzędowych z plenerze.
W konkursie wzięło udział 17 grup obrzędowych, w tym 16 z Polski oraz 1 z Węgier.
Większość grup zyskała uznanie Jury i widzów. I tak cztery równorzędne I miejsca i nagrody pieniężne po 600 zł przyznano:
1. "Bałamutom" ze Zwardonia;
2. "Kopytnikom" z Kiczory;
3. "Romance" z Żabnicy;
4. "Bukowinie" z Węgierskiej
Górki.
Przyznano też dwie nagrody specjalne. Otrzymali je:
1. "Jukace" z Żywca Zabłocia;
2. połączone grupy: "Przebierańcy"
z Górnej Żabnicy i "Spod Pawlusiej".
Przyznano też równorzędne drugie
i trzecie miejsca innym zespołom wywodzącym się z gminy Milówka i Węgierska Górka, a także grupie "Busko"
z Mokacza. Wszystkie nagrody w tym przeglądzie ufundowane zostały przez Fundusz Wyszehradzki i Regionalny Ośrodek Kultury z Bielska-Białej. Łączna pula nagród wyniosła 8000 zł.
W stosunku do ubiegłego roku pojawiło się więcej grup, które wykazały duże zaangażowanie w swoje występy.
Ciekawą imprezą plenerową był też "Konkurs trzaskania z bata", w której brali udział uczestnicy dorośli, a także dzieci (najmłodszy uczestnik - Piotr Śleziak - 8 lat). Prym w tej konkurencji wiedli zawodnicy z Węgierskiej Górki ("Bukowina") i Nieledwi ("Awanturnicy").
Można wymienić jeszcze kilka punktów z bogatego programu "Godów Żywieckich" w Milówce. I tak 26.01. we czwartek w "Starej Chałupie" odbyła się tradycyjna impreza - Skubanie pierza i przędzenie wełny zorganizowana przez Członkinie Kół Gospodyń Wiejskich z gminy, przy dźwiękach kapeli góralskiej, życzeniach noworocznych od kolędników i poczęstunku z placków ziemniaczanych i "warzonki". Z ciekawością, a nawet pewnym wzruszeniem można było obserwować gręplowanie i przędzenie wełny na "wiekowym" kołowrotku, który jest coraz rzadszy w użyciu w wiejskich domach.
Nie zapomniano też o Józefie Szczotce (1893-1965), znanym działaczu społecznym z Milówki, który zebrał około 90 pieśni i melodii ludowych. Założył też w Milówce Zespół Pieśni i Tańca, wystawił również sztuki sceniczne. Szczególnie znane jest jego "Wesele górali od Żywca". Można by tu wymieniać jeszcze wiele innych jego dokonań, dlatego pamięć o nim jest wciąż żywa, a Zespół Pieśni i Tańca "Wierchy" nosi właśnie jego imię. 27.01 w GOK-u zorganizowano wieczór wspomnień o życiu i twórczości Józefa Szczotki z udziałem kapel
z gminy. W GOK-u czynna jest też wystawa fotograficzna poświęcona Józefowi Szczotce.
Ostatni dzień Godów zakończył się spotkaniem władz gminy z kierownikami zespołów polskich i zagranicznych i dyrektorem Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej - Leszkiem Miłoszewskim.
Wszyscy uczestnicy zadeklarowali swój udział w przyszłorocznych godach.
Foto: R. Tlałka, K. Moskal
Tekst: Kazimierz Moskal