Nad Sołą i Koszarawą - nr 2 (177) - rok IX - 15 Styczeń 2006

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|



POLACY NA ZIMOWYCH IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH /cd./

Przygotowania do kolejnych Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1960 roku, mających się odbyć w Squaw Valley w USA, przebiegały w lepszych nastrojach niż poprzednio. Stało się to za sprawą Franciszka Groń-Gąsienicy, który na poprzednich Zimowych IO w Cortina d`Ampezzo w 1956 roku zdobył pierwszy medal dla Polski (brązowy, w dwuboju klasycznym). Bardzo dobrą formę wykazywały panie w łyżwiarstwie szybkim i one odniosły olimpijski sukces.
Na VIII Zimowych IO w Squaw Valley Elwira Seroczyńska zdobyła srebrny medal w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 1500 m, a Helena Pilejczykowa medal brązowy, na tym samym dystansie. Finał tego biegu miał dramatyczny przebieg. Pani Helena, prowadząc z dużą przewagą, z szansą na złoto, upadła na ostatnim wirażu. Mimo tego zdobyła medal, lecz tylko brązowy.
Dopiero medalowe sukcesy zmobilizowały Pocztę Polską do wydania znaczków o tematyce Zimowych IO. 25 stycznia 1964 roku wydano osiem znaczków propagujących dyscypliny sportowe IX Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Innsbrucku w Austrii. Wydano też niskonakładowy arkusik w formie bloku, zawierający po dwa znaczki o nominałach 2,50 zł i 6,50 zł. Niestety, nasza bardzo liczna ekipa nie odniosła tam znaczących sukcesów, jakich się spodziewano. Za to wydane w pośpiechu znaczki obfitowały w liczne błędy np.: brak ceny nominalnej na znaczkach 40 gr (zjazd) i 1 zł (skok), brak kół olimpijskich na znaczku 1 zł, biała, a nie czerwona bluza narciarza, brak rękawicy u zawodnika i wiele innych usterek drukarskich. Znaczki z błędami wyceniane są nawet na 450 zł, a poprawnie wykonane na 30 gr.
Bez medali wrócili też nasi sportowcy z X Zimowych IO zorganizowanych w Grenoble we Francji. Jednak brak sukcesów nie zniechęcił Poczty do wydania kolejnej ośmioznaczkowej wielobarwnej serii obrazującej konkurencje sportowe. I tym razem na znaczkach za 40 i 60 gr brakuje barwy czarnej.
W 1972 roku po raz pierwszy Zimowe IO organizowało miasto azjatyckie Sapporo w Japonii. Poczta Polska przygotowała na tę okoliczność czteroznaczkową serię i efektowny bloczek, wydane 12 stycznia 1972 roku. Na znaczku o cenie nominalnej 2,50 zł wyjątkowo trafnie pokazano skok narciarski. Miesiąc później, 11 lutego Wojciech Fortuna, młody i mało znany polski skoczek, zdobył pierwszy złoty medal dla polskich barw. Stało się to na dużej skoczni, gdzie 111- metrowym skokiem zdystansował groźnych rywali z Japonii i Europy. Za ten skok otrzymał notę 130,4 pkt i była to na ten czas najwyższa nota w historii igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata. Był to zarazem setny medal olimpijski Polaków. Poczta udokumentowała ten fakt kasownikiem okolicznościowym wydanym 5 marca 1972 roku.
Pisząc o sukcesach i niepowodzeniach na tych czterech zimowych igrzyskach olimpijskich, nie sposób wspomnieć o niektórych sportowcach rodem z Podbeskidzia. Na Zimowe IO do Squaw Valley w 1960 roku nominację olimpijską otrzymał skoczek BBTS Sparta, Zdzisław Hryniewiecki (1938-1981). Niestety, kontuzja jakiej doznał 28 stycznia 1960 roku na przedolimpijskim treningu w Wiśle Malince uniemożliwiła jego olimpijski start. W 1964 roku Podbeskidzie było reprezentowane przez: saneczkarzy Edwarda Fendera i Mieczysława Pawełkiewicza z LZS Mikuszowice, biegacza Henryka Marka z BBTS Sparta i skoczka Piotra Walę z KKS Bielsko-Biała. W 1968 roku nominacje olimpijskie otrzymali: saneczkarze Józef Matlak i Tadeusz Radwan oraz Zbigniew Hola z BBTS Włókniarz. Startowała też reprezentantka Metalu Węgierska Górka Anna Duraj-Gębala, uprawiająca narciarstwo biegowe. Ona też startowała na kolejnych Zimowych IO w 1972 roku w Sapporo. Tam też startowali: skoczek Tadeusz Pawlusiak i zawodnik kombinacji klasycznej Stefan Hula z BBTS-u. W 1976 roku do Innsbrucku pojechali: biegacze Anna i Wiesław Gębalowie, Anna i Tadeusz Pawlusiakowie, Stefan Hula, Jerzy Koryciak oraz skoczek Janusz Waluś.

Józef Pszczółka /cdn/


do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.