Konsultacje społeczne w sprawie gospodarki
wodnej na Żywiecczyźnie
Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej w Krakowie i Gliwicach zorganizowały w Żywcu trzy spotkania - 11 października, 25 października i 21 listopada 2005 roku z przedstawicielami społeczności lokalnej na temat istotnych problemów gospodarki wodnej w zlewni pilotażowej Górnej Wisły. Konsultacje te miały na celu zapoznać uczestników spotkań z Ramową Dyrektywą Wodną Parlamentu Europejskiego 2000/60/WE i Rady z dnia 23 października 2005 roku. Dyrektywy te ustanawiają ramy wspólnotowego działania w dziedzinie ochrony wód.
Drugim ważnym celem tych spotkań było uzyskanie informacji od liderów lokalnych społeczeństwa Żywiecczyzny na temat istotnych problemów gospodarki wodnej na tym terenie.
Na spotkania te organizatorzy zapraszali lokalnych liderów społeczności z powiatu, a więc przedstawicieli Starostwa Powiatowego w Żywcu oraz wójtów, sołtysów, przedstawicieli zakładów produkcyjnych i usługowych, a także przedstawicieli organizacji ekologicznych i prasy regionalnej. Wszystkie trzy spotkania składały się z dwóch części: informacyjnej i konsultacyjnej.
W części informacyjnej starano się przybliżyć zagadnienia związane z Ramową Dyrektywą Wodną w zakresie celu, harmonogramu
i działań wdrożeniowych na tle istotnych problemów gospodarki wodnej w zlewni Górnej Wisły. Na drugim spotkaniu 25 października p. Natacha Jacquin, ekspert francuski w swoim wystąpieniu nie kryła trudności wynikających z problemów związanych z gospodarowaniem wodami, zwłaszcza w dorzeczu Loary, ale stwierdziła, że udało się je pokonać przy współpracy wszystkich zainteresowanych stron.
Na tym spotkaniu uczestnicy ustalili, jakie tematy należałoby poruszyć w formie krótkich referatów 21 listopada. Uzgodniono m.in. następujące tematy:
1. Strategiczne kierunki rozwoju powiatu żywieckiego;
2. Program ochrony wód Jeziora Żywieckiego;
3. Zagrożenie powodziowe i zmniejszenie jego skutków; Lokalny System Monitoringu i Ostrzeżeń Powodziowych;
4. Stan i ochrona środowiska przyrodniczego na terenie powiatu żywieckiego.
Wszystkie te wystąpienia miejscowych prelegentów na spotkaniu 21 listopada przybliżyły uczestnikom problemy związane
z ochroną wód i ich dobrym stanem.
Np. jeden z prelegentów oznajmił, że do potoków i rzek Żywiecczyzny wpuszcza się raki, co będzie najlepiej świadczyć, czy polepsza się stan czystości tych wód, a w okolicach Gilowic zadomowiły się sprowadzone tu bobry, zdobywając nawet pewną sympatię mieszkańców. Bobry budują tamy na terenach nie wykorzystywanych do celów rolnych.
W drugich częściach tych spotkań - warsztatowych, uczestnicy zastanawiali się nad przeszkodami, które nie pozwalają osiągnąć dobrego stanu wód i w jaki sposób to zmienić.
Na tych trzech spotkaniach uczestnicy zwracali uwagę na czynniki ważne z ich punktu widzenia. Przy zastanawianiu się, jakie przeszkody nie pozwalają osiągnąć dobrego stanu wód, stwierdzono, że wpływają na to następujące czynniki:
- zanieczyszczenia pochodzenia komunalnego, rolniczego, przemysłowego.
Uczestnicy grupy konsultacyjnej, w której uczestniczyłem, stwierdzili, że w wielu gospodarstwach występują zbiorniki bezodpływowe zbierające nieczystości, które, gdy są pełne, to po prostu wykopuje się rowek i wpuszcza zawartość do gleby. Niejednokrotnie szamba są także nieszczelne. Stan taki wynika z dwóch przyczyn - pewnej beztroski mieszkańców, wychodzących z założenia, że ścieki same się oczyszczą, zanim dotrą do potoku, czy rzeki, ale również
z powodów ekonomicznych. Z powodu dość dużego bezrobocia na tym terenie i niskich płac - części mieszkańców nie stać po prostu na opłaty związane z wywożeniem szamb lub z podłączeniem się do kanalizacji w rejonie, gdzie ona występuje. Również budowa mniejszych przydomowych oczyszczalni ścieków np. dla kilku gospodarstw, z uwagi na aspekt ekonomiczny, również jest problemem.
Z problemem czystości wód wiąże się także sprawa odpadów komunalnych. Stwierdzono, że część mieszkańców w niektórych regionach wysypuje odpady nad brzegami potoków czy rzek. Odpady te zatruwają glebę, a gdy woda przybiera, dostają się do rzeki. Uczestnicy spotkania stwierdzili, że za słaba jest w tej sprawie ingerencja władz gmin, czy służb porządkowych.
Władze niektórych gmin też niezbyt chętnie zajmują się problemem segregacji odpadów przez mieszkańców już w swoich gospodarstwach domowych, co na pewno zmniejszyłoby skalę problemu dzikich składowisk odpadów.
Problem zanieczyszczeń wód jest inaczej postrzegany przez mieszkańców, a inaczej przez samorządy - podkreślali uczestnicy spotkania. Dla mieszkańców podstawowym problemem jest zanieczyszczona woda w potokach, rzekach czy kranach w domach. Samorządy natomiast patrzą na to przez pryzmat rozwiązywania problemów, tj. budowy oczyszczalni ścieków, kanalizacji, itp.
Uczestnicy grupy konsultacyjnej poruszali też np. problem zasobu wód powierzchniowych i podziemnych. Sołtysi z większości gmin zwracali uwagę, że w wielu wsiach, gdzie mieszkańcy korzystają ze studni, brakuje wody, co utrudnia życie mieszkańców. Na ten stan wpływają nieraz kilkutygodniowe okresy bez deszczu, na co ludzie nie mają wpływu, ale też nadmierne wycinanie lasów oraz dość duży pobór wody ze studni głębinowych do zakładów butelkujących wodę mineralną (Jelenia, Żabnica, Cięcina).
Poruszano też problem zagrożenia powodziowego, a więc z kolei nadmiaru wody, która w potokach i rzekach przybywa bardzo szybko w okresie opadów czy topnienia śniegu i lodu, ze względu na ukształtowanie terenu. Potoki i rzeki występują z koryt, zalewając
w większym lub mniejszym stopniu tereny do nich przyległe, powodując straty dla mieszkańców. Nie zawsze można szybko stworzyć system zabezpieczeń, tak ze względów finansowych, jak i ekologicznych. Wprawdzie przedstawiciel Zespołu Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Żywcu oznajmił, że stworzono już system monitoringu i ostrzeżeń powodziowych, lecz to dopiero częściowo rozwiązuje problem. Trzeba też m.in. rozbudować, a także chronić naturalną retencję.
W efekcie ożywionych i czasem chaotycznych dyskusji tonowanych przez przedstawicieli RZGW stwierdzono przy podsumowaniu, że dobry stan wód można osiągnąć m.in. przez:
1. zmniejszenie zanieczyszczeń wody pochodzących ze ścieków komunalnych, przemysłowych, rolnictwa;
2. prowadzenie właściwej gospodarki przestrzenno-leśnej;
3. zmniejszenie zagrożenia powodziowego;
4. wprowadzenie lub ulepszenie monitoringu w zakresie zanieczyszczenia wody lub jej nadmiaru;
5. rozwinięcie systemu naturalnej retencji;
6. lepsze egzekwowanie prawne w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących czystości wód;
7. starania o uzyskanie większych funduszy potrzebnych do przedsięwzięć związanych z czystością wód;
8. szersze informowanie i edukowanie społeczeństwa o korzyściach wynikających z dobrego stanu wód.
Uwagi te nie wyczerpują wszystkich problemów poruszanych
w czasie spotkań, jednak przybliżają omawiane zagadnienia liderom społeczności lokalnej Żywiecczyzny.
Należy tylko ubolewać, że frekwencja na tych spotkaniach,
a zwłaszcza 21 listopada, nie była duża, mimo starań organizatorów. Dawał się zauważyć brak przedstawicieli większości zakładów produkcyjnych, ośrodków wczasowych i innych uczestników, którzy powinni być zainteresowani problemem, chociażby z powodu dbałości o własne interesy za kilka lat. Nadzieją napawa udział wprawdzie nielicznej, ale zauważalnej grupy młodzieży z Technikum Drzewnego i Ekologicznego z Żywca. Młodzież ta może wpłynąć na świadomość swoich rodziców, czy sąsiadów w zakresie ochrony wód
i ochrony środowiska. Należy mieć nadzieję, że te spotkania, chociaż w minimalnym stopniu wpłyną na zmianę postawy mieszkańców Żywiecczyzny w zakresie ochrony wód i ochrony środowiska, które są naszym wspólnym dobrem dla nas i przyszłych pokoleń.
Kazimierz Moskal