BOHATER ZIEMI ŻYWIECKIEJ Jan KLICH /1887 - 1949/
Urodził się 17 kwietnia 1887 roku w Zbylitowskiej Górze pod Tarnowem i tam zdobywał wykształcenie podstawowe. Po ukończeniu Gimnazjum i Seminarium Nauczycielskiego w Tarnowie został skierowany do pełnienia obowiązków nauczyciela w Trzebini koło Żywca i od września 1909 roku swoje życie na stałe związał
z Żywiecczyzną. Po roku, w kościele parafialnym w Żywcu, zawarł związek małżeński ze Stanisławą Rath, podobnie jak on, nauczycielką. Z tego związku urodziło się troje dzieci: synowie Karol i Mieczysław oraz córka Maria.
Z dniem 4 września 1911 roku Szkolna Rada Krajowa powierzyła mu stanowisko kierownika szkoły jednoklasowej
w Soli i tam przebywał z rodziną do 1919 roku. Jednak po wybuchu I wojny światowej w 1914 roku musiał opuścić rodzinę z powodu wcielenia do wojska. Służył w armii austriackiej walcząc na froncie serbskim i włoskim w 57 Pułku Piechoty. Za waleczność był odznaczony Srebrnymi Medalami I i II klasy. Po przeniesieniu pułku na front wschodni, w lipcu 1916 roku, dostał się do niewoli rosyjskiej i przebywał w Guberni Samarskiej do 1 września 1918 roku. 1 listopada tegoż roku wrócił z niewoli i z poczuciem patriotycznego obowiązku wstąpił do wojska polskiego w stopniu podporucznika. Został przydzielony do III Baonu Żywieckiego jako adiutant gen. Aleksandrowicza.
Kolejny raz brał udział w walkach na froncie, tym razem przeciw wojskom ukraińskim, a następnie czeskim. Dla obrony południowych granic Polski organizował w Zwardoniu pierwszą straż graniczną do osłony szlaku kolejowego. Podobną organizował w Ujsołach, a w Milówce szkolił mobilizowanych żołnierzy organizując pododdziały, które wsławiły się walkami o Jabłonków i Cieszyn. Po przerwaniu walk z wojskami czeskimi w końcu lutego 1919 roku Jan Klich został zwolniony do rezerwy i wrócił do Soli. Niedługo dane mu było cieszyć się swobodą i gronem rodzinnym.
Kiedy bolszewicy usiłowali zlikwidować młode państwo polskie w lipcu 1920 roku, por. Jan Klich został przydzielony do wadowickiego baonu marszowego należącego do dywizji dowodzonej przez gen. Władysława Sikorskiego. Mianowany dowódcą kompanii w Pułku Lidzkim brał udział w bitwie o Płock i późniejszych walkach na Litwie. Zajmował stanowisko adiutanta dowódcy pułku i w uznaniu jego zasług bojowych oraz umiejętności organizacyjnych został awansowany do stopnia kapitana rezerwy z dniem 1 lutego 1924 roku. Z obowiązków wojskowych był urlopowany 31 grudnia 1920 roku, aby pełnić obowiązki pedagoga szkolnego w Wieprzu.
Już 9 września 1919 roku Rada Szkolna Krajowa powołała Jana Klicha na stanowisko kierownika dwuklasowej szkoły w Wieprzu. Początkiem 1921 roku, wraz z żoną i trójką dzieci przyjechał na stałe do nowego miejsca pracy i szybko dał się poznać jako wzorowy pedagog, organizator i współ-gospodarz wsi. Wraz z Naczelnikiem Gminy Michałem Sanetrą poczynili starania w celu rozbudowy parterowej szkoły - z 1896 roku. Rozbudowa, a ściślej nadbudowa piętra została ukończona w 1926 roku dzięki rzetelnemu zaangażowaniu całej społeczności Wieprza.
Nowy kierownik szkoły troszczył się o rozwój kultury we wsi, w czym pomagała mu żona Stanisława. Przygotowano sztuki teatralne, "jasełka", organizowano kursy rolnicze i gospodarcze. Zapoczątkowano czytanie prasy w domach. Długa jest lista inicjatyw i dokonań Jana Klicha: współzałożyciel Towarzystwa Szkół Ludowych w Wieprzu na Pawlusiu, członek Powiatowej Komisji Rolnej, założyciel miejscowej Straży Pożarnej. Czynił starania o wyposażenie straży w sprzęt gaśniczy, szkolił straż i zabiegał o budowę strażnicy i przystanku kolejowego. Strażnicę wybudowano w 1927, a przystanek w 1928 roku. Z zapałem angażował się w pracę oświatową TSL powiatu żywieckiego. Był też Prezesem Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Żywcu, a także referentem Związku Strzeleckiego. Z jego inicjatywy wybudowano nową drogę na Grojec w 1929 roku, a w 1936 roku betonowy most na Sole. Udało mu się - jak wspominał - "rozczytać wieś, a szczególnie dziatwę szkolną". Duża w tym zasługa jego żony, która prowadziła w własnym mieszkaniu bibliotekę, a ponadto przyczyniła się do zorganizowania Koła Gospodyń, gdzie prowadzono kursy gotowania i szycia.
W czasie okupacji hitlerowskiej nauczał potajemnie historii i geografii. Po wyzwoleniu energicznie organizował naukę w budynku szkolnym. Czynił starania o elektryfikację wsi, co zrealizowano w 1947 roku.
Z bólem i na darmo wypatrywał powrotu synów i zięcia
z drugiej wojny światowej. Syn Karol zginął w Starobielsku, Mieczysław przedostał się na Zachód, a zięć - kapitan Piotr Ochniewicz zginął w Topoli pod Warszawą.
Jan Klich - kierownik Szkoły Podstawowej w Wieprzu
w latach 1919-1949, zmarł nagle 30 czerwca 1949 roku po dobrze wypełnionym obowiązku nauczyciela, żołnierza i patrioty. W dniu 11 listopada br. społeczność Wieprza szczególnie uroczyście uczciła pamięć tak szlachetnego człowieka, o czym informowaliśmy w naszym dwutygodniku NSiK nr 23 z dnia 1 XII 2004 r.
Na podstawie pisemnej relacji Ewy Jakubowskiej z Wieprza
opracował Józef Pszczółka