Opłatek ze smutkiem w tle
Byli nadzwyczajni goście, choinka, kolęda i opłatek, jednak nastrój beztroski szybko zamienił się w powagę, gdy dotarła na salę informacja o śmierci kolejnych trzech żołnierzy, którzy zginęli w Iraku.
- Wybaczcie mi moje wzruszenie, ale przed chwilą dotarła do mnie smutna informacja, dlatego ciężko mi mówić i utrzymywać radosną atmosferę. Jednak muszę podkreślić, iż jest dla mnie zaszczytem, że mogę gościć w waszym batalionie, który jest najlepszym batalionem nie tylko w Polsce, ale w Europie. Pewnie nie jednego z was mogłem spotkać podczas misji w Iraku. W tej służbie nie tylko trzeba wysokich kwalifikacji, ale bohaterstwa. Może jeszcze większego bohaterstwa potrzeba dla rodzin, które zostają i martwią się o was. Wiem, że wasz batalion jest wzorcową jednostka naszego wojska, co jest dla was na pewno dodatkową satysfakcją. Dzisiaj jednak chciałbym życzyć wam pomyślności. Pamiętajmy również o tych, którzy zginęli, a dzisiaj ich rodziny są z nami. Zakończyłem takim nie świątecznym akcentem, ale to, że jesteśmy razem pozwoli nam wspólnie te smutne chwile przeżyć. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego, powodzenia i zdrowia dla was i waszych rodzin - mówił premier Marek Belka witając się z żołnierzami
18 Bielskiego Batalionu Desantowo-Szturmowego.
- Święta Bożego Narodzenia mają charakter rodzinny, natomiast żołnierska wigilia jest wyjątkowa, gdyż jest związana nie tylko wspólną służbą, ale również wspólnie przeżywanymi emocjami- podkreślał podpułkownik Adam Stręk dowódca 18 Bielskiego Batalionu Desantowo-Szturmowego.
Po odśpiewaniu kolędy rozpoczęło się łamanie opłatkiem, w którym uczestniczyli nie tylko żołnierze, ale również rodziny poległych oraz prezydent Jacek Krywult, wojewoda Lechosław Jarzębski, minister Jerzy Szmajdziński, generał Mieczysław Bieniek oraz wielu wysokich rangą oficerów reprezentujących wojsko i ordynariaty polowe. Podpułkownika Adam Stręk na pamiątkę spotkania wręczył premierowi miniaturkę hummera, w które już niedługo batalion zostanie wyposażony. Podczas przerw pomiędzy życzeniami pytaliśmy gości
o opinie o bielskich żołnierzach i planach z nimi związanych.
-Ten batalion, który tutaj jest na sali pracował wspaniale podczas misji stabilizacyjnej, zyskując duży szacunek mieszkańców
i gubernatora Al hilii - podkreślał generał Mieczysław Bieniek dowódca II zmiany wojsk w Iraku, który również przybył, aby podzielić się opłatkiem ze swoimi byłymi podkomendnymi.
Ministra Jerzego Szmajdzińskiego zapytaliśmy o dalsze plany związane z obecnością naszych wojsk w Iraku. Odpowiedział: - Zgodnie z zapowiedziami Rząd podjął decyzję, aby po wyborach w Iraku, czyli od lutego, w naszym kontyngencie było nie więcej niż 1700 żołnierzy na miejscu w Iraku, a w gotowości około 700 żołnierzy na wypadek jakiegoś większego zagrożenia dla naszych ludzi czy baz. Natomiast gdy pytaliśmy, czy nasi żołnierze są przewidywani do kolejnej zmiany lub też do misji w Afganistanie, minister stwierdził: - Batalion jest w tej chwili w fazie reorganizacji. Kiedy ona się zakończy, będzie działał w ramach sił odpowiedzi NATO
i będzie pełnił dyżury - dodał minister.
- To jeden z najlepszych oddziałów w polskim wojsku. Niektórzy mówią, że najlepszy, ale nie chciałbym podpaść innym równie dobrym. Ten Batalion to jest już takie wojsko, które jest doświadczone międzynarodowo na misjach stabilizacyjnych i stanowi obiekt zazdrości nie tylko w Wojsku Polskim, ale w innych armiach natowskich - powiedział Marek Belka premier RP.
Jacek Kachel