Sto lat temu w Gilowicach zabłysnął kaganek oświaty
Dwudziestego siódmego listopada br. w Gilowicach miała miejsce niecodzienna uroczystość. Świętowano tam stulecie szkolnictwa powszechnego, połączone z nadaniem miejscowemu Gimnazjum imienia św. Królowej Jadwigi wraz przekazaniem sztandaru szkole. Patronat nad uroczystością sprawował radny Sejmiku Województwa Śląskiego - Karol Stasica.
Mieszańcy wsi oraz zaproszeni goście po wysłuchaniu Mszy świętej
w pięknym, zabytkowym kościele św. Andrzeja Apostoła w Gilowicach, udali się do szkolnej sali gimnastycznej, gdzie przywitała ich orkiestra dęta miejscowej OSP oraz liczne poczty sztandarowe asystujące w tej uroczystości.
Okazały, nowoczesny budynek, w którym od 10 lat mieści się Szkoła Podstawowa im. Tadeusza Kościuszki, a od 5 lat także Gimnazjum, imponuje architekturą i może być powodem dumy mieszkańców. Wszechnica ta w swojej ponad stuletniej historii mieściła się w prywatnych budynkach, potem w przekazanej jej starej karczmie. W 1911 r. mieszkańcy Gilowic wybudowali nową szkołę naprzeciw kościoła, skąd w 1994 r. przeniesiona została do aktualnej funkcjonalnej siedziby.
W tym wspaniałym obiekcie właśnie 27 listopada "zaroiło się od uczniów", którzy na przestrzeni wieku opuszczali mury gilowickiej . Niektórzy z nich na tą uroczystość przybyli z bardzo daleka. Wśród znakomitych gości - uczniów tej szkoły - byli m. in: Tadeusz Kantyka - absolwent szkoły z 1929 r., który po II wojnie światowej zamieszkał w Anglii; podejmowany ze szczególną atencją Ordynariusz Diecezji Bielsko-Żywieckiej, - ks. Biskup Tadeusz Rakoczy - absolwent z 1952 r.; Dyrektor Generalny Najwyższej Izby Kontroli w Warszawie - Józef Górny - absolwent z 1964 r. Szkoła może poszczycić się tym, że w jej murach pierwszą naukę pobierało wielu znanych i zasłużonych dla kraju naukowców, menadżerów, działaczy kultury i społeczno-politycznych, a także sportowców, wśród których nazwisko znakomitego boksera - Tomasza Adamka, absolwenta z 1989 r. - niejako klamrą spina dokonania jej wychowanków w mijającym stuleciu.
Nic więc dziwnego, że uroczystości tej nadano wysoką rangę, a jej przebiegowi towarzyszyła bardzo podniosła atmosfera. Obchody te swoją obecnością - obok wyżej wymienionych - zaszczycili także: Senator RP - Władysław Bułka; Konsul Generalny Republiki Węgierskiej w Krakowie - Zoltan Nagyiwany; Starosta Żywiecki - Andrzej Zieliński; proboszcz parafii NNMP w Żywcu - ks. Infułat Władysław Fidelus i wielu innych. Nie zabrakło także przedstawicieli środków masowego przekazu.
Ze stuletnią historią szkoły zapoznała zebranych z-ca dyrektora szkoły - Zofia Kastelik. Z kronikarskiego niejako obowiązku odnotować warto, że jeden z badaczy przeszłości Gilowic - Bronisław Sroka, przeglądając stare annały odkrył, iż w 1904 roku Rada Szkolna Krajowa we Lwowie, nadała Gilowicom status jednoklasowej szkoły ludowej i wprowadziła obowiązek szkolny. Ale wcześniej, bo już w drugiej połowie XIX wieku były w Gilowicach tzw. szkoły zimowe. W szkole ludowej naukę podjęło 130 uczniów, podczas gdy tym obowiązkiem powinno być objętych 400. Pierwszym i jedynym nauczycielem w owym czasie była Klementyna Kunzekowa z Mynarskich.
O powstaniu i 5-letnim dorobku Gimnazjum oraz przesłankach, które pozwoliły na ubieganie się przez tą placówkę o imię polskiej królowej,
w swoim bardzo interesującym wystąpieniu mówił dyrektor Gimnazjum - Wojciech Bąk. Następnie dyrektor Bąk otrzymał z rąk przewodniczącego Rady Gminy - Jana Małysiaka i Wójta Gminy - Aleksandra Satławy, akt nadania Gimnazjum imienia św. Królowej Jadwigi, po czym szkoła otrzymała sztandar ufundowany przez Radę Rodziców, który dyrektor symbolicznie przekazał młodzieży, niczym pokoleniową sztafetę.
Także Szkoła Podstawowa dostąpiła zaszczytnego wyróżnienia. Stary, wysłużony sztandar szkoły, ufundowany jej na początku ubiegłego stulecia, który czasy okupacji przetrwał ukryty w murach szkoły, udekorowany został Złotą Odznaką Zasłużonemu w Rozwoju Województwa Śląskiego. Dekoracji sztandaru dokonał radny Sejmiku Wojewódzkiego - Karol Stasica w towarzystwie dyrektora szkoły - Alicji Dyduch.
Warto podkreślić, że Gilowice - to pierwsza szkoła podstawowa w woj. śląskim, udekorowana tą odznaką. Po dekoracji sztandaru uczestniczący w uroczystościach goście pośpieszyli ze wspomnieniami, gratulacjami i kwiatami. Pierwszą część uroczystości zakończyły występy artystyczne w wykonaniu młodzieży szkolnej oraz miejscowych zespołów regionalnych "Gilowianki" i "Gronicka".
W popołudniowej części uroczystości, poświęconej głównie stuleciu szkoły, otwarto wystawę noszącą tytuł "Szkoła dawniej i dziś", na której zgromadzono wiele interesujących zdjęć, kronik, dzienników szkolnych i innych dokumentów ukazujących historię szkoły. Udostępniono także młodzieży
i społeczeństwu kącik patrona szkoły - Tadeusza Kościuszki, a w Gimnazjum przekazano do użytku salę komputerową.
Po tych miłych akcentach goście spotkali się na korytarzu szkoły, gdzie obejrzeli montaż słowno-muzyczny młodzieży szkoły podstawowej, obrazujący stulecie szkolnictwa w ich wsi, a następnie wysłuchali koncertu pt. "Jak drogie są wspomnienia", aktorów z Krakowa - także związanych z Gilowicami - Piotra Piechy i jego siostry Teresy. Całość imprezy zakończyła się kolacją, na której wspomnieniom nie było końca.
Gilowice znam od dawna. Zawsze z uznaniem patrzyłem na zaradność
i gospodarność ich mieszkańców, a dorobek jaki odnotowali w ostatnich dziesięcioleciach jest wyjątkowy. Uczestnicząc w tej uroczystości, niejako odnajdywałem odpowiedź na pytanie o źródła ich sukcesów. To zapalony w Gilowicach- ponad sto lat temu - kaganek oświaty świeci jasnym blaskiem, w czasie i przestrzeni. Ludzie, którzy zaznali jego światła nie tylko rozsławiali i rozsławiają Gilowice w świecie, ale potrafią także zabiegać o dobre imię swojej wsi, tu i teraz. Warto więc temu środowisku poświęcić nieco miejsca na łamach naszego dwutygodnika.
Tekst: Antoni Urbaniec
Foto: H. Woźniak