Azaliawypoczynek Projektowanie stron wwwweb design Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci Beskidywakacje wczasy Eurofiranyfirany zasłonydekoracje Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne

Nad Sołą i Koszarawą - nr 22 (149) - rok  VII - 15 Listopad 2004

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|


 
NIEZALEŻNA INICJATYWA SPOŁECZNA - Odwaga cywilna

W dobie narastającego nurtu liberalizmu i postmodernizmu mówienie prawdy o rzeczach jak by nam się wydawało oczywistych, wymaga nie lada odwagi. Oto bowiem bez obawy możemy mówić o niechlubnych dziejach własnego narodu (chociaż ich tak niewiele), ale gdy tylko coś nie tak, choć jest to oczywista prawda powiemy o innym, choćby wybranym, zaraz jesteśmy posądzani, jak nie o antysemityzm, to na pewno o ksenofobię. Gdy tylko wspomnimy o patriotyzmie, przypisuje nam się nacjonalizm. Gdy nazwiemy homoseksualizm zboczeniem czy dewiacją, aborcję dzieciobójstwem, a pornografię złem, zaraz dostajemy stempelek: brak tolerancji, fundamentalizm, ciemnogród. Często wtedy wychodzi na jaw zaniedbanie w formowaniu naszych cnót, a zwłaszcza cnoty kardynalnej jaką jest męstwo. Ów brak męstwa sprawia, że wielu z nas w pewnych sytuacjach nie jest w stanie wykrztusić nawet słowa w obronie wiary, moralności czy Ojczyzny. Milczymy, i tym milczeniem przyznajemy rację swym przeciwnikom. „Qui tacet, consentire videtur" - jak głosi łacińska sentencja. „Kto milczy, ten się zgadza!"
Na czym więc powinno polegać owo męstwo, czym powinno być. Istotą całego zagadnienia jest chyba znalezienie odpowiednich proporcji między wybujałą, niepohamowaną śmiałością, a zbytnią bojaźliwością. Odwaga cywilna, która jest jedną z postaci męstwa, wyposaża nas w duchowe działanie niezbędne do przezwyciężania zagrożeń związanych z funkcjonowaniem w danej społeczności ludzkiej. Przede wszystkim obejmuje pokonywanie bojaźni przed opinią i gniewem innych.
Cóż nas może spotkać, gdy stanowczo i nieustępliwie głosimy swoje poglądy. Możemy narazić się na ośmieszenie, ewentualną utratę popularności, pozycji czy znajomych. Niekiedy w pewnym zakresie spraw odwaga naraża na szykany i prześladowania. W tym miejscu dochodzimy chyba do istoty braku odwagi, czyli do strachu. Braki w wychowaniu męstwa obywatelskiego sprawiają, że wielu z nas nie jest w stanie wystąpić przeciwko opinii swojego liberalnego otoczenia. Milczymy, gdy dyskusja toczy się na temat aborcji, eutanazji czy pornografii. Milczymy, gdy ktoś opowiada niewybredne dowcipy o Kościele lub osobach z Kościołem związanych. Milczymy, gdy obraża się nasz patriotyzm, naszą godność narodową. Wszystko z obawy przed drwinami, kpinami, a może niekiedy przed prawdziwym czy wyimaginowanym ostracyzmem. Bez słowa podporządkowujemy się regułom narzucanym nam przez innych.
Ciekawe w tym jest to, że ludzie im bardziej się boją, tym bardziej starają się ukryć swoje poglądy, na każde prowokujące zachowanie przytakują. Narasta to niekiedy do obsesyjnego lęku przed oskarżeniem o zaściankowość, ciemnogród, oszołomstwo, dewocję, a najłagodniejsze to nawiedzenie. Są tacy, którzy prowadzeni przez opinię innych, nie są w stanie myśleć samodzielnie. Wierzą bezkrytycznie telewizji, prasie liberalnej (przykładem wielonakładowa liberalna gazeta codzienna uzurpująca sobie prawo do jedynego słusznego głoszenia prawdy), czy też nowinkom biurowym, magazynowym, kolejkowym, wiadomościom za środków komunikacji. Łakomie słuchają, komentują i puszczają w dalszy obieg, gotowi niemalże dać się zabić za ich prawdziwość. Zadać należy pytanie, czy naprawdę musimy być aż tak sparaliżowani strachem, by nie umieć powiedzieć choć tyle: „mam na ten temat zupełnie inne zdanie". W przypadku śmiałego i zdecydowanego wyrażenia swojego zdania, sytuacja na ogół ulega zmianie i to na naszą korzyść. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że nie wystarczy tylko powiedzieć, trzeba to zdanie naprawdę mieć i umieć go wybronić. Podstawą jednak jest owo śmiałe i zdecydowane wyrażenie własnej opinii. Często już wtedy przeciwnik wycofuje się, by uniknąć drażliwych tematów. Obawia się kłopotliwego starcia w dyskusji. Jest kilka powodów takiej sytuacji, lecz dwa są decydujące. Pierwszy to ten, że sporo tych ludzi cierpi na brak tytułowej odwagi cywilnej i nasza zdecydowana postawa ich onieśmiela, a nawet wręcz zbija z tropu. Po drugie większość z nich jest intelektualnie nieprzygotowana do dyskusji, gdyż jedynie mechanicznie powtarza zasłyszane liberalne hasła propagandowe. Nasza pewność siebie, nasza jasna argumentacja, budzi w nich obawę kompromitacji, dlatego wolą nie prowokować kłopotliwych tematów i często uciekają się do taktycznych przemilczeń. Nie dajmy się więc zakrzyczeć różnym „poprawiaczom historii", fałszywym interpretatorom nie do końca wyjaśnionych wydarzeń, jak również owym z własnego nadania „niekwestionowanym autorytetom". Qui tacet, consentire videtur.
/wop/

Opozycja w Radzie Miejskiej w Żywcu I w każdą pierwszą środę miesiąca pełnią dyżur radni opozycji Wiesław Setla, Tadeusz Trzop w godz. od 17.00 do 19.00 w budynku przy ul. Powstańców Śląskich 9 w Żywcu.

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.