Projektowanie stron wwwweb design Projektowanie stron internetowychprezentacje multimedialne Serwis ŻywiecczyznyŻywiec Salon fordford dealer fordsalon ford Nieruchomościnieruchomości SONnieruchomosci quadquad techmasterdotacje unijne dofinansowanieconsulting AiTspodnie jeans Mustangtom tailor Beskidywakacje wczasy Azaliawypoczynek Eurofiranyfirany zasłonydekoracje LINTONlistwy ozdobne LINTON - Żywiecgzymsy

Nad Sołą i Koszarawą - nr 19 (146) - rok  VII - Września 2004

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|


 
Franciszek Zyzak (1877-1965)

Urodził się w Żywcu na Rudzy z ojca Józefa i Małgorzaty w rodzinie rolniczej i rzemieślniczej. Szkołę ludową ukończył w Żywcu, a dalsze nauki pobierał w Krakowie, u o.o. Pijarów - teologiczne i studia muzyczne w krakowskim konserwatorium muzycznym. Po odbyciu służby wojskowej w latach 1899-1902 podjął pracę na stanowisku pomocnika kancelaryjnego w Sądzie Powiatowym w Milówce. Tu ożenił się z Emilią Rączkówną (1880-1946) i miał z nią troje dzieci: Stanisława (1908-1973). Mieczysława (1909-1942) zamordowanego przez Niemców w Oświęcimiu, i urodzoną już w Żywcu Antoninę (1915-1985).
Ponieważ prezesem istniejącej od roku 1889 straży ogniowej w Milówce był tamtejszy sędzia Józef Schneider, przeto Franciszek Zyzak również zaangażował się w jej działalność.
W 1903 roku Franciszek Zyzak wybrany został naczelnikiem straży. Funkcję tę piastował do 22 czerwca 1913 roku. Był to chlubny okres w historii straży milowieckiej. Przede wszystkim Franciszek Zyzak powiększył upadającą od 1896 roku straż do 40 druhów. Zadbał o ich wyszkolenie, wyposażenie w sprzęt gaśniczy i umundurowanie. Tak wyposażona i umundurowana straż zaczęła brać skuteczny udział w akcjach ratowniczych oraz uroczystościach państwowych (3 maja) i kościelnych (procesje Bożego Ciała, warty przy grobie, święto Floriana - patrona strażaków). Chrzest bojowy przeszła milowiecka straż w czasie wielkiej powodzi w dniach 10 i 11 lipca 1903 roku. Ówczesny "Głos Narodu" pisał na ten temat: "Podczas powodzi odznaczyła się straż pożarna miejscowa pod kierunkiem jej naczelnika Franciszka Zyzaka - niezmordowaną pracą koło ratunku mienia i życia ludzkiego. Strażak Franciszek Skowron - wyrwał wezbranym nurtom kołyskę z dzieckiem..." , również w wielkim pożarze Małego Ciśca w 1906 r., w czasie którego spłonęły 44 zabudowania. Wówczas to strażak Ludwik Śleziak uratował z płonącego budynku dziecko. Naczelnik Franciszek Zyzak wystąpił z propozycją ufundowania sztandaru dla straży. Przez rok gromadzono fundusze. Wykonawcą była firma Johan Heindl w Wiedniu. Uroczystość poświęcenia i wręczenia sztandaru odbyła się 13 listopada 1904 roku.
Kolejnym sukcesem prezesa J. Schneidera i naczelnika F. Zyzaka był zakup instrumentów muzycznych i założenie w roku 1908 orkiestry strażackiej. Orkiestra ta wystartowała już po 3 miesiącach i cieszyła się dużą popularnością. Oprócz uświetniania różnych uroczystości państwowych i kościelnych, obsługiwała wesela, a nawet przygrywała zamożniejszym obywatelom. Płatnych występów orkiestry było tak wiele, że 50% dochodów członkowie orkiestry przekazywali na potrzeby straży. W 1910 roku orkiestra brała udział w obchodach 500-lecia Grunwaldu w Żywcu.
W 1913 roku Franciszek Zyzak na własną prośbę, ale również za sprawą arcyksięcia Karola Stefana Habsburga przeszedł do pracy w Sądzie Grodzkim w Żywcu na stanowisko starszego sekretarza sądu. W związku z tym musiał opuścić Milówkę i zamieszkać w Żywcu. 13 czerwca 1913 roku odbyło się uroczyste pożegnanie naczelnika. Podczas bankietu w licznych toastach podnoszono jego zasługi i wyrażano żal z powodu odejścia. Również 13 lipca 1913 roku na Rynku w Milówce przy dźwiękach Mazurka Dąbrowskiego i okrzykach "niech żyje" odbyła się uroczystość wręczenia Franciszkowi Zyzakowi dyplomu honorowego, który do dziś zdobi ściany mieszkania jego wnuka Janusza Zyzaka.
W nagrodę za pracę zawodową i społeczną otrzymał działkę budowlaną w Żywcu przy ulicy Świętokrzyskiej, na której w 1919 roku wybudował murowany domek jednorodzinny, w którym dziś zamieszkuje jego wnuk Janusz i prawnuk Mieczysław.
Był to również ostatni akord niepodległościowego zrywu przed wybuchem wojny światowej w 1914 roku, w której wielu strażaków stało się żołnierzami armii austriackiej i wymaszerowało na fronty tej wielkiej wojny. W 1917 roku został zmobilizowany i służył w batalionie Strzelców Pieszych, 16 Pułku Piechoty Pospolitego Ruszenia.
W Żywcu, oprócz pracy w sądzie, Franciszek Zyzak był radcą prawnym arcyksięcia Karola Stefana Habsburga, zorganizował i prowadził orkiestrę i chór, był organistą w kościele Świętego Krzyża na Rudzy w Żywcu. W 1938 roku przeniesiony został w stan spoczynku. Zajął się wówczas prowadzeniem 9-morgowego gospodarstwa rolnego odziedziczonego po rodzicach.
W czasie okupacji rodzina Zyzaków była prześladowana przez okupanta za patriotyczną postawę i działalność w ruchu oporu. Syn Franciszka - Stanisław za udział w ruchu oporu został aresztowany, a następnie rozstrzelany pod ścianą śmierci w bloku nr 11 w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. W związku z tym wydarzeniem przez cały okres wojny rodzina żyła w ciągłym strachu i niepewności w obawie przed dalszymi aresztowaniami. W roku 1942 rodzina Zyzaków została wysiedlona ze swojego domu, do domu Rybarskich na Rudzy. Dom ten stał się siedzibą konspiracji żywieckiej.
W latach 1947-1956 F. Zyzak pracował w Starostwie Powiatowym w Żywcu na stanowisku zastępcy kierownika Wydziału Rolnego. Nadal prowadził gospodarstwo rolne. Sympatyzował z ruchem ludowym i jego przywódcą Wincentym Witosem. Był członkiem Stronnictwa Ludowego, a później ZSL. Należał do ludzi politycznie wyrobionych, znał dobrze język niemiecki. W pracy solidny i obowiązkowy, dla ludzi przyjazny, lubiany przez nich i szanowany.
Za pracę zawodową i społeczną odznaczony został licznymi dyplomami oraz Srebrnym Krzyżem Zasługi.
Zmarł w 1965 r. w wieku 88 lat . Pochowany jest na cmentarzu Przemienienia Pańskiego.

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.