Nad Sołą i Koszarawą - nr 15 (142) - rok  VII - 1 Sierpnia 2004

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|



Podpatrzone w Namestowie

Delegacja naszej redakcji uczestniczyła w ramach Dni Polskich w Słowacji w spotkaniu z dziennikarzami "Orawy", władzami miasta i przemysłowcami z powiatu namestowskiego. Przyjęto nas serdecznie, a w spotkaniu przez cały czas pobytu uczestniczył burmistrz miasta Namestowa. Namestowo jest małym miasteczkiem malowniczo położonym na łagodnie pochyłym zboczu nad jeziorem Orawskim.
Włodarzom naszego miasta daję pod rozwagę moje spostrzeżenia, które można śmiało zaadaptować i wprowadzić u nas.

  1. Po Jeziorze Orawskim pływają stateczki wycieczkowe. Dlaczego czegoś takiego nie może być na Jeziorze Żywieckim? Pamiętam, że były takie propozycje.
  2. Na Rynku namestowskim stoi pomnik ku czci Antona Bernolaka, XVIII- wiecznego piewcy języka słowackiego. Dlaczego na żywieckim Rynku nie stoi pomnik ku czci piewcy Żywiecczyzny Andrzeja Komonieckiego?
  3. W sali sesyjnej namestowskiego ratusza znajduje się galeria kilkunastu portretów ludzi dla Namestowa szczególnie zasłużonych. Czyżby nas na taką galerię nie było stać?
  4. Na wyspie Jeziora Orawskiego znajduje się izba poświęcona pamięci wsi, które zlokalozowane były na dnie obecnego jeziora. Czyżby nie warto pokusić się o taką pamiątkę dla Starego Żywca, Tresnej i Międzybrodzia?

 

H. Woźniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.