Zajazd "Na Zaporze" ruszył pełną parą
W iście błyskawicznym tempie, na naszych oczach, powstał nowy zajazd w okolicy zapory w Tresnej. Niepowtarzalny urok jeziora
w górach, wspaniałe otoczenie, to zalety lokalizacji zajazdu.
A pamiętam początki tego miejsca. W latach 70-tych był to bar na kołach, który w swej ofercie miał przysłowiowe "jadło i napitek".
Ale już w 1991 roku prymitywny bar zaczął zmieniać swoje oblicze. Najpierw jako murowany "Zajeździk", a w końcu powstał zajazd z mini- hotelem na 34 osoby, z pokojami 2 i 3-osobowymi i dwoma apartamentami.
To dla duszy, a co dla ciała? Prawie 500 miejsc konsumpcyjnych, w tym 120 w sali restauracyjnej i ponad 30 w barze szybkiej obsługi.
Kto tego dokonał? Oczywiście Michalina i Tadeusz Galas. Ten ostatni poświęcił się nawet dla pracy w bardzo trudnych warunkach w Stanach Zjednoczonych w latach 1986-1987.
Położenie tego obiektu jest wymarzone. Z prawej strony widok na Beskid Śląski (Skrzyczne, Klimczok i Szyndzielnia, z lewej Beskid Żywiecki z Pilskiem i Babią Górą, a od strony północnej Beskid Mały z widokiem na górę Żar, na którą od tego roku (z problemami) można się dostać kolejką szynową.
Czegóż więcej potrzeba... Jeśli dodamy do tego wspaniałą
obsługę w restauracji i barze, a podniebienie łechcą nam takie dania jak "potrawa Szefa" czy duży wybór ryb, oczywiście z pstrągiem i karpiem na czele, a do ucha sączą się regionalne melodie, to mamy wszystko.
Może nie całkiem przypadkowo, ale Zajazd „Na Zaporze” został otwarty
1 maja tego roku, a więc w dniu wejścia Polski do Unii Europejskiej, to jest w tym coś bardzo symptomatycznego.
Właściciele pytani o problemy jakie stały się ich udręką byli zgodni. Tak urzędnicy gminni i powiatowi ze starego układu, jak i ci nowi, robili wszystko, aby pomóc w realizacji potężnego zamierzenia, które jest kolejną "perełką" na terenie gminy Czernichów. Pozwala bowiem zmniejszyć bezrobocie poprzez zatrudnienie mieszkańców gminy, a przede wszystkim przyciąga nowych turystów, którzy coraz częściej odwiedzają Ziemię Żywiecką.
Czegóż możemy życzyć Gospodarzom obiektu?
Przede wszystkim dużo klientów, a szczególnie wiary w siebie, ufając, że za Nimi jest już to najgorsze, a teraz nastaną dobre dni i uśmiech klientów będzie nagrodą za dotychczasowe trudy i wyrzeczenia.
Wierzą w to: Kazimierz Semik - autor tekstu, K.Gąsior i R.Tlałka - zdjęcia.