Nad Sołą i Koszarawą - nr 14 (141) - rok  VII - 15 Lipca 2004

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|


 
Opowieści (nie) z tej ziemi "Jak idziesz na zwierza"

Myślistwo traktowane jako pewien rodzaj działalności gospodarczej, bo takim także jest w istocie, mierzy się nie tylko stanem ilościowym zwierzyny w łowisku. Warunkami jej bytowania, czyli zasobnością danego łowiska w miejscach żerowania zwierzyny, w tym także ilością karmy wyłożonej w paśnikach i podsypach wybudowanych i zaopatrywanych przez myśliwych. Spokojem głównie w matecznikach i skutecznością ochroną zwierzyny przed drapieżnikami oraz kłusownikami. Mierzy się ono także efektami uzyskanymi na indywidualnych, czy zbiorowych polowaniach.
O efektach łowieckich w ostatecznym rozrachunku decyduje strzał myśliwego. Nie może to jednak być strzał do "wszystkiego, co się rusza". Zanim myśliwy podniesie broń, ma obowiązek rozpoznać cel. To znaczy ustalić, czy ma prawo strzelać do tego gatunku zwierzyny /np. sarny/, czy sztuka, którą chce pozyskać odpowiada wymaganiom selekcji, czyli czy z uwagi na wiek lub inne wskazania można ją usunąć z łowiska.
Na tym jednak obowiązek myśliwego się nie kończy. Przed oddaniem strzału winien on sprawdzić czy strzał może być bezpieczny, czy jest odpowiedni kulochwyt.
I wreszcie rzecz najważniejsza - czy strzał będzie skuteczny. Myśliwy powinien mieć pewność, że oddany przez niego strzał spowoduje natychmiastową śmierć zwierza i nie będzie się on męczył. Idealnym jest taki strzał, kiedy zwierz "pada w ogniu".
Jeżeli zachodzi wątpliwość spełnienia któregokolwiek z tych warunków, etyczny myśliwy na pewno nie odda strzału, bo wie, że umiejętność powstrzymania się od strzału jest dla niego więcej warta, niż najpiękniejsze trofeum.
Wiedzą o tym koła łowieckie. O potrzebie takich zachowań przypominają łowczowie kół przed każdym polowaniem. A strzelnice myśliwskie służą do perfekcyjnego opanowania sztuki strzeleckiej. Jednym ze sprawdzianów umiejętności posługiwania się bronią są zawody strzeleckie.
Ostatnio kol. Włodzimierz Konior i Adam Temla z Koła Łowieckiego "Beskid" w Żywcu wyszli z inicjatywą rozegrania zawodów w strzelectwie śrutowym o puchar Starosty Żywieckiego - Andrzeja Zielińskiego. Do zawodów, które odbyły się na strzelnicy w Lipowej w dniu 6 czerwca br. stanęło 31 myśliwych z 10 Kół Łowieckich, a to: "Ryś" Brzeszcze, "Knieja" Cięcina, "Żbik" Dankowice, "Puchacz" Kamesznica, "Cyranka" Oświęcim, "Cyranka" Pszczyna, "Głuszec" Rajcza, "Jeleń" Sopotnia Wielka, "Beskid" Żywiec i "Knieja" Żywiec.
Rozegrano konkurencje śrutowe, między innymi: skip, trap i przelot. Zawody prowadzili sędziowie - instruktorzy strzelectwa myśliwskiego - Adam Temel i Mieczysław Czylok. Sędzią głównym zawodów był kol. Tadeusz Pierlak /na zdjęciu/.
W generalnej punktacji pierwsze miejsce zajął kol. Bartosz Wisiński z K.Ł. "Głuszec" w Rajczy, drugie kol. Robert Pietroń z K.Ł. "Ryś" Brzeszcze, a trzecie kol. Tomasz Waligóra z K.Ł. "Knieja" Cięcina.
Puchary /także na zdjęciu/ dla zwycięzców wręczył - w imieniu starosty -zastępca przewodniczącego Rady Powiatu - Adam Zoń. Otwarcia i zakończenia zawodów dokonał prezes K.Ł. "Beskid", a zarazem członek Kapituły Odznaczeń Naczelnej Rady Łowieckiej - Czesław Stanik. Wielkie brawa dla pomysłodawców, organizatorów i zawodników biorących udział w tej imprezie.

 

Stary Nemrod

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.