Nad Sołą i Koszarawą - nr 14 (141) - rok  VII - 15 Lipca 2004

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|



Festiwal folkloru

Na przestrzeni ostatnich trzech tygodni po przeglądzie zespołów folklorystycznych, imprezie birofilskiej w żywieckim browarze, była to kolejna w Żywcu impreza międzynarodowa. Może nie wszyscy mieszkańcy miasta wiedzą, że na wschodnim stoku Grojca od strony Sporysza istnieje od kilku już lat stadnina koni, kwatery do ich wypasu, nowocześnie urzadzony parkur. A wszystko to jest siedzibą Klubu Jeździeckiego Bolix. Przez 3 dni (2-4 lipca) odbywały się tu Międzynarodowe Zawody Jeździeckie w skokach przez przeszkody. Z Polski i Europy przybyły na Grojec najlepsze konie. Pod szczyt Grojca ciągnęły tłumy kibiców tego pięknego sportu od strony Browaru, Sporysza i Dużego Grojca. Przez ulice Sporyską i Kamienną ciągnęły kawalkady sa-mochodów z miasta, Polski i Europy. W ciągu trzech dni rozegrane zostały konkursy: zwykły, dokładności, dwufazowy i dwunawrotowy. Przyznam, że w tej części Grojca byłem po raz pierwszy. Zaskoczeniem dla mnie był ogrom wzniesionych tu obiektów, szczególnie zaś parkur z przyległościami dla widowni, sędziów i mediów, ujeżdżalnia, stajnia i kwatery do wypasu koni. Wrażliwi na piękno mogą tu doznać zawrotu głowy od roztaczających się na wszystkie strony świata przepięknych widoków krajobrazowych. Kilkutysięczna widownia podziwiała i głęboko przeżywała każdy sukces i potknięcie koni i ich jeźdźców. A konie były wspaniałe: kare, siwe, gniade i kasztanki. Ich piękne sylwetki muszą budzić zachwyt każdego kto kocha i jest wrażliwy na piękno. Grojec do niedawna uprawiany rolniczo, dziś już pola puszczone odłogiem, zaczął spełniać inną nieco rolę, powiedzmy sportową, bo od strony miasta zimą korzystając z wyciągów szusują tu narciarze, a nieco wyżej latem popisują się konie i ich jeźdźcy. Jak zwykle w takich okolicznościach nasuwają się pewne refleksje dotyczące zagospodarowania góry Grojec. Grojec może być wielką atrakcją dla naszego miasta. Jest potrzeba jego kompleksowego zagospodarowania. Koncepcje winny być poddane pod ogólną dyskusję. Po pierwsze Grojec opasałbym porządną drogą. Mosty są. Jeden z nich naprzeciw browaru jest prawie nie wykorzystany. Elektryczność dochodzi też na sam szczyt. Wody na tej górze nie brakuje. Inwestorzy na pewno się znajdą.

 

H. Woźniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.