Nad Sołą i Koszarawą - nr 13 (140) - rok  VII - 1 Lipca 2004

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|


 
IX Giełda Birofilska - Żywiec 2004

Birofil to kolekcjoner galanterii piwnej w postaci kufli, butelek piwnych, etykiet, kapsli, otwieraczy, podkładek, ulotek, plakatów i wszelkiego rodzaju wydawnictw związanych z piwem i piwowarstwem. Kolekcjonowaniem akcesoriów piwnych zajmują się kobiety i mężczyźni od lat najmłodszych po ludzi w dostojnym już wieku. Łączy ich jedno - pasja zbierania, kolekcjonowania i wymiany.
Zjechali się do Żywca z całej Polski i połowy Europy po raz dziewiąty w liczbie około 1500 osób. Oj, co się to będzie działo za rok na X jubileuszowej giełdzie, aż strach pomyśleć.
Żywiecki browar leży na uboczu miasta, giełda więc nikomu nie przeszkadza, ale za to niewielu mieszkańców miasta wie o jej istnieniu. Wydaje mi się, że jest ona od miasta trochę oderwana, może o czymś zapomniano. A dzieje się chyba sporo i to z europejskim rozmachem. Na konferencji prasowej naliczyłem ponad 60 dziennikarzy prasy, radia i telewizji, a zaszokowała mnie przybyła z Warszawy public relation, z gracją przyjmująca gości piękna i urocza Eliza Panek i dziennikarskie stanowiska umożliwiające bieżące kontakty z macierzystymi redakcjami, zlokalizowane w gustownie i w iście europejskim stylu urządzonej piwiarni.
Niewątpliwą atrakcją tegorocznej giełdy był konkurs warzenia piwa sposobami domowymi. Jakość domowych piw oceniało specjalne jury, a uczestnicy giełdy mieli możliwość ich degustacji. Taki domowy browarek zainstalowany był na giełdzie i można było go nabyć na miejscu za niecałe 200 złotych u pana Ziemowita Fałata, właściciela firmy BROWAMATOR (www.browamator.pl) ze Strzyżowa w woj. podkarpackim.
Giełdę zaszczycił swą obecnością znany z TV Robert Makłowicz. Uczestnicy giełdy mieli niepowtarzalną okazję obserwowania kulinarnych popisów mistrza w pokazie sporządzania potraw na bazie piwa.
Bezpośrednim organizatorem giełdy jest Piwiarnia Żywiecka kierowana przez młodego i energicznego Grzegorza Zwierzynę. Przyległe do Piwiarni rozległe tereny wykorzystywane są w okresie letnim na ogródek piwny i estradę pod wielkim namiotem, gdzie odbywają się letnie koncerty, licznie odwiedzane przez żywiecką i nie tylko młodzież. Te właśnie tereny raz w roku zamieniają się na wielkie targowisko akcesoriami piwnymi.
Za dwa lata żywiecki browar obchodził będzie jubileusz 150-lecia istnienia. Założył go w 1856 roku ówczesny właściciel dóbr żywieckich arcyksiążę Albrecht Fryderyk Habsburg. W 1945 roku browar został upaństwowiony. Jego ostatnim dyrektorem w dobie PRL-owskiej był Karol Matlak. Browar nieustannie się rozwijał, zwiększał -udoskonalał swoje wyroby. Powstawały coraz to nowsze gatunki piwa. Rosła sterta medali, nagród i statuetek.
W latach 90. ubiegłego stulecia browar ponownie stał się firmą prywatną. Inwestor strategiczny Heineken wyłożył wielkie pieniądze na rozbudowę i modernizację zakładu. Obecnie browar żywiecki jest drugim co do wielkości producentem piwa na świecie.

 

H. Woźniak

foto: H. Woźniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.