Nad Sołą i Koszarawą - nr 13 (140) - rok  VII - 1 Lipca 2004

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|


 
O pomnikach, tablicach pamiątkowych i ulicach

Jest taki piękny zwyczaj, że ważne wydarzenia z życia narodu, ale także lokalnej społeczności, upamiętniane są wznoszeniem pomników chwały, wmurowywaniem tablic pamiątkowych, nadawaniem nazw ulicom, osiedlom i placom, a także patronów zbiorowych lub indywidualnych: szkołom, uczelniom, instytucjom, a także dziś już w sporadycznych wypadkach zakładom pracy.
Żywiec - miasto o ponad 700-letniej historii, położone u zbiegu Soły i Koszarawy, a także cała ziemia żywiecka szczycą się pięknymi i bohaterskimi tradycjami Ziemia Żywiecka, wydała wielu wybitnych i zasłużonych dla Żywca, Żywiecczyzny, ale także dla państwa i narodu, ludzi. Zacznę od pomników.
Jest w Żywcu przy Alei Wolności pomnik wdzięczności poświęcony wyzwolicielom Żywiecczyzny spod okupacji hitlerowskiej. Nie jest to zbyt udane dzieło bielskiego artysty, może dlatego ocalał przed burzycielską ręką wszystkiego, co powstało w PRL-u. Dawniej odbywały się tu capstrzyki i apele poległych, dziś nawet lewica żywiecka 1 maja składa wiązanki pod tablicą przy ulicy Komorowskich. Wygląda na to, jakbyśmy się tego pomnika wstydzili, bo na cokole stoi również radziecki żołnierz z pepeszą. O dziwo, ocalał też i jest zawsze zadbany obelisk radzieckiego partyzanta Walerego Burzi - „Jefremowa” w Rycerce Górnej, który przypomina współczesnym tragiczne wydarzenia, jakie miały tu miejsce w kwietniu 1945 roku. Na niektórych pomnikach wymieniono tablice z napisami. Tak stało się w Korbielowie z pomnikiem poświęconym kpt. K. Szymańskiemu i w Milówce poświęconym funkcjonariuszom MO i SB. Według mnie, była to po prostu kradzież. Ocenę polityczną tych wydarzeń pozostawmy weryfikacji historii.
Był w Żywcu przy ulicy Kościuszki pomnik grunwaldzki wzniesiony w 1910 roku, jeszcze pod zaborami, dla uczczenia 500-lecia bitwy pod Grunwaldem, ale został zburzony przez okupanta hitlerowskiego w czasie ostatniej wojny. Warto zaznaczyć, że pomnik ten powstał spontanicznie w kilka miesięcy od inicjatywy jego postawienia. Próby jego odbudowania w latach 70. mimo heroicznych zabiegów społecznego komitetu zakończyły się fiaskiem. Jedynie odlany w brązie orzeł, który miał zwieńczać pomnik stoi przed dawnym biurowcem PONAR-u, a dziś szkołą muzyczną i jakoś nie może się doczekać wyniesienia na cokół. Figurki świętego Floriana na Rynku albo obelisku ku czci powieszonych na byłej targowicy do pomników zaliczyć chyba nie można.
Uważam i piszę o tym nie po raz pierwszy, że w Żywcu powinien powstać pomnik ku czci wójta Andrzeja Komonieckiego. Tablica jemu poświęcona na budynku Notariatu w Rynku, odlana kiedyś w Odlewni w Węgierskiej Górce, nie przystaje do naszych czasów. Andrzej Komoniecki zasłużył sobie na coś bardziej godnego.
Spacerując po krakowskich plantach, co rusz spotykamy pomniki sławnych ludzi, bądź mityczne lub literackie postacie. A co by się stało, gdybyśmy nasz żywiecki park upiększyli kamiennymi rzeźbami żubra, księdza Stanisława Kaszkowica, króla Jana Kazimierza, królowej Konstancji, któregoś z Komorowskich, a może i Habsburgów, a także słynnego Bartka z Milówki, Jaśka z Kamesznicy, legendarnych już żywieckich zbójników. Uzbierałoby się tego gdyby trochę poszperać po naszej żywieckiej historii. Jest na Żywiecczyźnie, a także na Podbeskidziu wielu utalentowanych plastyków. Gdyby tak jeden, dwa plenery, ze dwa konkursy na ten temat, a kto wie czy w żywieckim parku nie zabrakłoby miejsca na tego typu dzieła.
Tablice pamiątkowe. Tablic mamy mnóstwo. Tu należy zadość uczynić i oddać hołd władzom i społeczeństwu miasta i powiatu, że czynią dużo, by ważne dla tej ziemi wydarzenia odpowiednio upamiętnić i dać świadectwo przyszłym pokolenim. Na konkatedrze tablice poświęcone królowi Stefanowi Batoremu, księdzu Skardze i Janowi Pawłowi II. Na dzwonnicy 5 tablic pamiątkowych, których opisywał nie będę, albowiem zamieszczam ich fotografie. Są tablice na kościołach poświęcone księżom: Satkemu, Meusowi, Słonce. W szkołach wizerunki i tablice poświęcone Kopernikowi i studentom Szkoły Realnej (Liceum Ogólnokształcące im. M. Kopernika), Michałowi Jeziorskiemu (w ZSEG), H. Kołłątajowi (w SP nr 5), cesarzowi Franciszkowi Józefowi I (w SP nr 1), Armii Krajowej (w ZSBD). Jest tablica na siedzibie Towarzystwa Miłośników Ziemi Żywieckiej, na płycie Rynku i budynku dworca PKP. W ostatnim okresie po roku 1989 pojawiły się w okolicy dworca PKP kontrowersyjne tablice pamiątkowe poświęcone wysiedlonym w 1942 roku. Wiadomo jest powszechnie, że wysiedlenia Żywca i Żywiecczyzny w ramach akcji Saybusch Action miały miejsce jesienią 1940 roku.
Ulice i nazewnictwo ulic. Mają w Żywcu swoje ulice królowie, generałowie, pisarze, poeci i politycy, a także drzewa, kwiaty itp. Nazewnictwo ulic ulega zmianom wtedy, gdy zachodzą jakieś dziejowe burze. Trudno by tolerować nazwy ulic nadanych przez Niemców w okresie okupacji. Z przyczyn politycznych zniknęły nazwy takich ulic jak Marchlewskiego, Waryńskiego, Osiedla: PKWN czy XX-lecia. Pojawiły się nowe: Dworcowa, Ks. Prałata Słonki, Habsburgów, generałów: Andersa, Maczka, Sosabowskiego i wielu innych podobnych. Ciśnie się na usta powiedzenie "Cudze chwalicie, swego nie znacie" i pytanie, dlaczego w Żywcu nie ma ulic np. księdza Stanisława Kaszkowica, Wenancjusza Zycha, Antoniego Płanika, Antoniego Studenckiego, Leonarda Rybarskiego, Michała Jeziorskiego, Bronisława Gustawicza, Tadeusza Janicha, Wojciecha Galicy. To samo można powiedzieć w odniesieniu do gmin i zapytać czy pamiętają dla przykładu o Adamie Dziurzyńskim w Czernichowie, słynnym ustawiaczu złamanych kości Józefie Juraszku „Ślopku” w Jeleśni, Ludwiku Huczku w Łodygowicach, Janie Siwcu w Ślemieniu, Józefie i Stanisławie Szczotce w Milówce, Jerzym Buzku (dyrektor Odlewni) w Węgierskiej Górce, ks. Sznajdrowiczu w Lipowej, Józefie Wajchenigu w Ujsołach itd. itd. Wydaje mi się, że nazewnictwo ulic leży w gestii rad gminnych. Czyżby radni nie znali historii swojego terenu? A jeżeliby tak było to podpowiem, ze do tej pory ukazały się 4 tomy zawierające ponad tysiąc życiorysów na Żywiecczyźnie pisanych. Życiorysy wybitnych i zasłużonych dla Żywiecczyzny zawarte są w trzech tomach Słownika biograficznego Żywiecczyzny i w ostatnio wydanej książce pt. "Życiorysy na Żywiecczyźnie pisane". Warto do tych wydawnictw od czasu do czasu zajrzeć, a może z ich zawartości skorzystać.
Rada Miejska w Żywcu w ubiegłym roku dała w tym względzie chwalebny przykład nadając miano ulicy i nazwę Michała - drodze, przy której mieszkał zmarły niedawno radny miejski Michał Masny. Oby więcej takich przykładów.

P.S. Zdecydowana większość pomników i tablic pamiątkowych wymaga bieżącej konserwacji i pielęgnacji. Przykładem moga tu być przydrożne krzyże i figury religijne, które mają swoich stałych opiekunów.

 

H. Woźniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.