Nad Sołą i Koszarawą - nr 11 (138) - rok  VII - 1 Czerwca 2004

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|



APONAR ŻYWIEC – małymi kroczkami, ale do przodu

Stopniowy wzrost zatrudnienia (obecnie około 240 osób) a przede wszystkim systematyczna wymiana parku maszynowego to odznaka, że zakład wraca do formy. Jednym z przykładów prawidłowej gospodarki był zakup nowoczesnego centrum obróbczego, które pozwala na znaczne rozszerzenie asortymentu produkcji oraz co najważniejsze jego zwiększenie.
Ten „nabytek” to przede wszystkim efekt współpracy dyrekcji zakładu z Powiatowym Urzędem Pracy. To właśnie Urząd Pracy udzielił zakładowi pożyczki stanowiącej 80 % wartości zakupu centrum obróbczego. Oczywiście nic nie ma za darmo. Zakład zobowiązał się i przyjął dodatkowo 6 osób. Na marginesie trzeba zauważyć, że mamy w tym kraju niektóre idiotyczne ustawy, które ograniczają rozwój przedsiębiorstw. Jakiś „mądry” człowiek wymyślił, że aby dostać się do tanich kredytów na rozwój przedsiębiorstw i mieć z tego tytułu jeszcze inne preferencje liczba zatrudnionych nie może przekroczyć 250 osób.
Nie kwestionuję zasad tej dla mnie nienormalnej ustawy, ale ustalenie magicznej liczby zatrudnionych do w/w wielkości jest czystym absurdem. Ale znając zaradność polskich przedsiębiorców wierzę, że z tym knotem legislacyjnym również sobie poradzą.
Póki, co, w żywieckim Ponarze praca wre, choć na razie są na etapie odrabiania zaległości. W obecności wicestarosty żywieckiego Jacka Kulca, radnego Sejmiku Śląskiego Karola Stasicy i kierownika Powiatowego Urzędu Pracy Adama Papiernika wspomniane centrum zostało uruchomione.
Z rozmów z kierownictwem zarządu wynika, że produkowany asortyment taki jak stoły spawalnicze, wtryskarki czy konstrukcje stalowej bardzo dobrze się sprzedają.
Znając obecną sytuację w żywieckim przemyśle każda, taka informacja napawa optymizmem. Przede wszystkim może przyczynić się do stopniowej likwidacji bezrobocia, które na Żywiecczyźnie wcale nie jest małe.
Będziemy, więc śledzić losy tego zakładu, (oby rozwojowe) życząc, aby spełniły się oczekiwania kierownictwa i załogi.

 

Kaes

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.