Nad Sołą i Koszarawą - nr 11 (138) - rok  VII - 1 Czerwca 2004

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   | następny artykuł|


 
Do zobaczenia kapitanie

Niebo nad Bielskiem płakało deszczowymi łzami, gdy rodzina, najbliżsi, koledzy, władze i mieszkańcy miasta oddawali ostatni hołd poległemu w Iraku kapitanowi Sławomirowi Stróżakowi.
Przypomnijmy, że 7 maja oficer dowodził patrolem zmotoryzowany. Kiedy żołnierze wracali do bazy, tuż przed miejscowością Al Imam celowniczy karabinu maszynowego zauważył podejrzany przedmiot na poboczu drogi. Kpt. Stróżak nakazał zatrzymać konwój i wezwał saperów, a sam podszedł do podejrzanego miejsca, chociaż mógł to zlecić podwładnym. W tym momencie ukryty zamachowiec odpalił drogą radiową ładunek wybuchowy.
Kapitan Stróżak dobrze zasłużył się ojczyźnie, a jego koledzy i podwładni zawdzięczają mu życie. Była to śmierć bohatera, który jest przykładem prawdziwego dowódcy. Droga rodzino, przyjaciele mówimy, więc wszyscy którzyśmy zaufali Chrystusowi: Do zobaczenia Panie kapitanie, do zobaczenia w domu Ojca – powiedział podczas uroczystej mszy świętej bp polowy Leszek Sławoj Głódz.
Po mszy ze wszystkimi należnymi honorami ciało kapitana Sławomira Stróżaka zostało złożone w grobie na cmentarzu w Wapienicy.

 

JacK

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.