Nad Sołą i Koszarawą - nr 8 (135) - rok  VII - 15 Kwiecień 2004

  |poprzedni artykuł|  | |spis treści|  | archiwum|   | strona główna|   |


 
O powodziach w dolinie Soły i Koszarawy /c.d./

Kiedy rzeka wystepuje z koryta, a woda zalewa okoliczne tereny mamy do czynienia z powodzią.

Wezbrania w rzekach beskidzkich są gwałtowne, a głównym niebezpieczeństwem jest prędkość płynącej wody, wynosząca 7 - 10 km na godzinę. Uprzytomniwszy sobie, że litr wody waży 1 kg możemy zdać sobie sprawę z siły i niebezpieczeństwa żywiołu.

Wezbrana woda niesie ze sobą drzewa, fragmenty wcześniej zerwanych mostów i kładek oraz inne napotykane na swej drodze przedmioty, które opierają się na filarach mostów i kładek przyspieszając ich zniszczenie.

Największe szkody wyrządzane przez każdą powódź na Żywiecczyźnie to kładki, mostki i mosty drogowe i kolejowe oraz drogi i tereny położone nad brzegiem rzeki, szczególnie na jej zakrętach. Są to w 100 % obiekty użyteczności publicznej, których odbudowa rujnuje budżety gmin i pochłania mnóstwo energii, która mogłaby być spożytkowana na inne cele.

XIX-wieczna zamiana drzewostanu jodłowo bukowego na świerkowy zmniejszyła retencję obszarów leśnych, obniżyła poziom wód w rzekach w okresie suszy i ujemnie wpłynęła na życie biologiczne rzek.

Regulacje prawne roku 1992 zezwalające prywatnym właścicielom na swobodne dysponowanie zasobami drzewnymi poskutkowało kolosalnym przetrzebieniem lasów żywieckich. Świadczą o tym pojawiające się po wsiach w ostatnich latach jak grzyby po deszczu tartaki i zakłady przerobu drewna. Były wójt Ujsół Franciszek Kruczyński powiedział mi, że „las został przerzedzony. Las widać tylko z daleka. Ale z bliska mu się przyjrzawszy, można w nim jeździć samochodami cięzarowymi”.

Andrzej Komoniecki w "Dziejopisie żywieckim" na przestrzeni 250 lat czyli pomiędzy rokiem 1475 - 1725 wymienia 12 powodzi - wylewów Soły, Koszarawy i innych mniejszych rzek. Średnio jedna powódź przypada na około 20 lat. W większości dotyczą one miasta Żywca i najbliższej okolicy. Jedna z nich w roku 1507 zniosła kościół w Starym Żywcu. W pozostałych, woda z rzek Soły i Koszarawy zalewała zamek i miasto. Pięć z wymienionych przez A. Komonieckiego powodzi miało miejsce w miesiącu lipcu, dwie w sierpniu, dwie we wrześniu, jedna w maju i jedna w grudniu. Z XVIII wieku brak jest danych lokalnych.

Z wieku XIX godna odnotowania jest wielka powódź z roku 1838. Woda zniszczyła wtedy urządzenia do spławu i przychwytywania drewna na rzece Sole w Węgierskiej Górce. Katastrofa ta zmusiła współbudowniczego huty A. Wielopolskiego do wycofania się ze spółki i sprzedaży reszty dóbr państwa wieprzskiego arcyksięciu Karolowi Ludwikowi Habsburgowi, który szkody wyrządzone przez powódź naprawił i budowę huty w Węgierskiej Górce kontynuował.

Do grupy katastroficznych powodzi zalicza się powódzie z lat 1883 i 1884. Ta ostatnia spowodowała wstrzymanie co dopiero uruchomionego ruchu pociągów na trasie Węgierska Górka - Zwardoń.

W XX wieku groźne powodzie nawiedziły Żywiecczyznę w roku 1902, 1903, 1908, 1914, 1918, 1919, 1925 (powódź katastrofalna), 1926 - oberwanie chmury nad Żywiecczyzną, 1934 (powódź katastrofalna w dorzeczu Górnej Wisły).

Katastroficzny i głośny na terenie całej ówczesnej Galicji charakter miało oberwanie chmury i nawałnica nad wsią Juszczyną w dniu 16 lipca 1908 r. Po długiej i wielkiej burzy nocnej, połączonej z oberwaniem się chmury, rzeka Juszczynka przybrała szybko z wielkim nadmiarem wody. Potężna woda wyrywała na zakrętach w środku wsi wielkie drzewa nadrzeczne i utworzyła z nich i niesionych prądem pni przygotowanych do wywozu oraz gałęzi drzew mocną tamę, która spowodowała, że wielka fala wody nagle wezbrała i zalała pobliskie domy. W nurtach rzeki, oprócz bydła i trzody zatonęło 21 osób, w tym kilkoro dzieci. W ciągu trzech dni znaleziono ciała 16 ofiar; pozostałe z wyjątkiem jednej znaleziono później w Sole.

W czasie okupacji miały miejsce powodzie w roku 1940 i 1943. Największymi powodziami powojennymi była powódź 1958 roku. Do wielkich należy zaliczyć powódź 1959 roku. Wezbranie w Żywcu wynosiło 480 cm. Woda zniszczyła linie telefoniczne na trasie Żywiec - Zwardoń, zerwany został most drogowy w Ciścu i uszkodzony most w Jeleśni. Do grupy katastroficznych zalicza się powodzie z lat 1960, 1970, 1991, 1996, 1997 i 1999. Powódź występowała średnio co 9 lat. Jeżeli A. Komoniecki odnotował w kronice wszystkie powodzie, nasuwa się z tego wniosek, że częstotliwość powodzi w wieku XX w porównaniu z wiekiem XVII, podwoiła się.


Zniszczony w 1970 r. most w Pewli Wielkiej






Nowy most na Sole w Wieprzu oddało do uzytku w 1981 r. wojsko






Zniszczony most w Łodygowicach






Zniszczona droga i most w Rycerce






Zniszczona droga w Tresnej Roztoce





 

Tekst: H.Woźniak
Foto: ze zbiorów Stanisława Prusia

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.