Nad Sołą i Koszarawą - nr 6 (133) - rok  VII - 15 Marzec 2004

 |poprzedni artykuł|  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna 


 
Czyste rzeki.

Rzeka to najstarsza i najtańsza arteria komunikacyjna. Rzeki górskie cechują się wartkim prądem i dużą prędkością przepływu. Zasiedlanie Żywiecczyzny od XIII wieku odbywało się wzdłuż Soły, od ujścia do źródeł. Większość wsi żywieckich zlokalizowana jest w Kotlinie Żywieckiej i w dolinach rzek i potoków górskich. 
Do chwili wynalezienia maszyny parowej siła wody była powszechnie wykorzystywana do poruszania kół wodnych w młynach i tartakach. Nad brzegami rzek i potoków kopano młynówki, którymi doprowadzana była woda do zainstalowanych urządzeń. Do dzisiejszego dnia przez środek miasta Żywca przepływa młynówka, będąca odnogą Koszarawy, a wykorzystywana dawniej do napędzania turbin w fabryce śrub i zasilania w wodę parku miejskiego. Podobnie jest z młynówką w Zabłociu, zasilającą w wodę fabrykę papieru. Dziś funkcjonuje tam mała elektrownia wodna. 
Stan wody Soły i Koszarawy w dawnych wiekach był o wiele większy od dzisiejszego. Przez większość roku była to rzeka spławna. Od XVI wieku mieszczanie i górale żywieccy wykorzystywali ją do spławu drzewa. W roku 1554 Jan Komorowski nadał mieszczanom żywieckim prawo wycięcia corocznie w lasach zamkowych 5 izdeb, tj. 50 sztuk drzewa budulcowego, które przeważnie przeznaczone było na sprzedaż. Drzewo to spławiane było Sołą i Wisłą do Krakowa.
Chłopi zaś żywieccy szczególnie ci ze wsi zarębnych (wałaskich) ścinali i spławiali drzewo pańskie również w ramach pańszczyzny i spławiali go Sołą i Wisłą do Krakowa. 
W XIX wieku gdy powstała huta żelaza w Węgierskiej Górce i huta szkła w Złatnej, 100% drzewa bukowego dostarczane było do huty Sołą i jej dopływami. W Węgierskiej Górce na Sole wzniesione były urządzenia spławne do przechwytywania spławianego Sołą drewna. 
Obie te huty, jak również handel drzewem przyczyniły się do przetrzebienia lasów żywieckich jako pierwotnej puszczy karpackiej. Miało to wpływ na osłabienie retencji w lasach i zwiększenie możliwości występowania powodzi. 
Również Habsburgowie, w posiadaniu których znajdowało się 44 tysiące ha lasów, drewno przeznaczone na sprzedaż do najbliższych stacji kolejowych spławiali rzekami.
Żywiecczyzna słynna jest z wysokiej jakości wód. Woda z rzeki Leśnianki od roku 1856 wykorzystywana jest do produkcji słynnego na cały świat piwa żywieckiego, a źródła wypływające z północnych stoków Abrahamowa posłużyły do uruchomienia w Cięcinie wielkiej wytwórni wód mineralnych, która sprzedawana jest w całym kraju. 
Dziś w dobie powszechnej industrializacji i upowszechnienia się wodociągów, a brakiem kanalizacji sanitarnej i oczyszczalni ścieków potoki i rzeki górskie zostały zanieczyszczone. 
Zniknęło w nich życie biologiczne. W latach 90. we wszystkich prawie gminach największy wysiłek inwestycyjny skierowany został na budowę oczyszczalni i kanalizacji sanitarnej.
Temu samemu celowi służy powstały w roku 2000 Związek Komunalny ds. Ekologii i opracowany program "Ochrona Wód Jeziora Żywieckiego". Ten wielki program szacowany na około 650 milionów złotych ma szansę finansowego wsparcia z funduszów Unii Europejskiej. Miejmy nadzieję, że w strumykach, potokach i i rzekach górskich żywiecczyzny ponownie zadomowią się pstrągi, raki i żaby - symbole czystej wody.

 

H. Woźniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.