Nad Sołą i Koszarawą - nr 5 (132) - rok  VII - 1 Marzec 2004

 |poprzedni artykuł|  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Co dalej z odszkodowaniami dla ofiar niemieckich prześladowań?

Do biura poselskiego posła Edwarda Płonki zgłasza się coraz więcej osób, które domagają się podjęcia kolejnych działań na rzecz objęcia odszkodowaniami niemieckimi także tych, którzy do tej pory nie mogli ich uzyskać. Chodzi tu o kilka grup osób, głównie o tych, którzy często z niewiedzy nie zdążyli złożyć wniosków o odszkodowanie w terminie do 31 grudnia 2001 roku oraz o ludzi, którzy nie zostali objęci wypłatą odszkodowań w ogóle bądź nie udokumentowali w sposób wymagany przez Fundację Pojednanie swoich represji.
W ich imieniu, poseł Edward Płonka wystąpił do Biura Studiów i Ekspertyz Kancelarii Sejmu z zapytaniem, czy będzie jeszcze możliwe ponowne zgłaszanie roszczeń. Podobne pytanie poseł skierował w interpelacji poselskiej do premiera Leszka Millera.
Kolejną, bardzo istotną społecznie kwestią, jest sprawa rekompensat za skonfiskowane lub zniszczone mienie, które obecnie wypłaca Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji w Genewie. Bardzo wielu mieszkańców Żywiecczyzny otrzymało z Genewy informację, że ich wnioski zostały rozpatrzone negatywnie, gdyż brak w nich wykazania bezpośredniego, zasadniczego i krzywdzącego udziału niemieckiego przedsiębiorstwa. Ci ludzie zwracają się teraz do naszego biura poselskiego o wyjaśnienie tej kwestii. Na ich prośbę skierowaliśmy do Genewy maila i pismo z opisem sytuacji oraz oczekiwaniem dokładnego i jednoznacznego określenia, jakich dokumentów zabrakło w tych wnioskach, które zostały odrzucone.
Sprawa ta w tej chwili jest przez nas wyjaśniania z Międzynarodową Organizacją ds. Migracii w Genewie, a wszystkie te osoby, które otrzymały termin na odwołanie do 13 kwietnia br. mogą oczekiwać na odpowiedź z Genewy, którą opublikujemy w mediach.

Joanna Kurowska-Pysz

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.