Mamy kolejkę - "Z kart historii kolei
linowo - terenowej"
Otwarcie
kolei linowo-terenowej na Górę Żar wywołało duże zainteresowanie
tą tak potrzebną inwestycją. Niewątpliwie kolejka była długo
oczekiwana, pierwsza w Beskidzie Żywieckim, bardzo uatrakcyjni
region, pozwoli na lepsze poznanie okolic pięknej Góry Żar i na
pewno da oczekiwany dochód jej inwestorom. Przypomnę że w Polsce
mamy w chwili obecnej trzy koleje linowo-terenowe, a więc w Zakopanem
na Gubałówkę, w Krynicy Zdroju na Górę Parkową (wybudowano je po
I wojnie światowej) i naszą na Górę Żar, najmłodszą inwestycję
z roku 2003. Atuty tego typu kolei to możliwość jednorazowego
zabrania dużej liczby turystów i bagaży, duże bezpieczeństwo podróżnych,
wygoda podróżowania i znakomite warunki do oglądania widoków.
Konkurencyjne dla kolei linowo-terenowych są koleje linowe gondolowe,
również bardzo atrakcyjne lecz na pewno droższe w budowie. Tych w
kraju również nie mamy wiele bo aż trzy na Kasprowy Wierch w
Zakopanem, w Krynicy Zdroju na Joworzynę Krynicką oraz na
Szyndzielnię w Bielsku Białej, dwie ostatnie wybudowano w oparciu o
nowoczesne technologie austriackiej firmy Girak. Ogólnie kolejek górskich
w Polsce mamy bardzo mało. Najwięcej kolei linowo-terenowych jak i
gondolowych spotykamy w krajach
alpejskich:
w Szwajcarii, Austrii, Niemczech, Włoszech, Francji. Wszelkie koleje
górskie to doskonały interes dla miast i regionów, napływ turystów,
reklama okolic, te zalety dawno już odkryli ci którzy robią na
turystyce górskiej kokosowe interesy. Pierwsze próby kolei zębatej
co prawda nie górskiej podjęto w Anglii w 1812 r. wg. patentu Johna
Blenkinsopa. Zaprezentowana przez brytyjskiego inżyniera Richarda
Trevikiego jeszcze w roku 1804 spowodowała dalsze poszukiwania w tym
kierunku. Kolej zębata czy jak to woli łańcuchowa podjęła
regularne połączenia i kursowała w Middleton w Anglii do 1835r.
Wagony toczyły się powoli ciągnięte przez specjalną parową
lokomotywę. W roku 1869 uruchomiono pierwszą na świecie kolejkę górską
na szczyt Mount Washington (1917m) w New Hampshire w Stanach
Zjednoczonych. W Europie w 1870r. Szwajcar Nikolaus Riggenbach, wraz z
konstruktorami Naffem i Zschokkem zbudował w szwajcarskim kantonie
Zug pierwszą kolejkę górską prowadzącą na Rigi.
Konstrukcja
była belką metalową o profilu "U", w której tkwiły
zaczepy, umieszczona była między szynami. Wynalazki Nikolausa
Riggenbacha a więc zębatki, przekładnie itp. zapoczątkowały boom
konstrukcyjny różnych kolejek linowo-terenowych na świecie. W
oparciu o te rozwiązania powstały ruchome chodniki (kolejki
miejskie) w miastach o zróżnicowanym krajobrazie górzystym (Los
Angeles, San Francisco, ...) gdzie na stromych zboczach wybudowano
domy. Nowoczesną kolej linową cechuje nie tylko sama linia lecz
stacje, infrastruktura gdzie chętnie buduje się zaplecze a więc
gastronomię, hotele, parkingi punkty informacji turystycznej, stoiska
z pamiątkami, oznakowanie dojazdu, szlaki narciarskie i piesze z górnej
stacji kolejki itp. Zyski można też czerpać z reklam eksponowanych
na burtach wagonów kolei jak i plansz w obrębie terenów kolei.
Idealne zaplecze pokazuje nam np. stacja kolejki na Górę Parkową w
Krynicy Zdroju. Tu postulat do właścicieli kolei linowo-terenowej na
Górę Żar aby odpowiednio zadbali o reklamę i promocję tej
inwestycji wzorem np. kolei linowej - gondolowej na Szyndzielnię w
Bielsku-Białej, gdzie reklamy tej kolejki możemy spotkać przed
dworcem kolejowym w Bielsku Białej, na rogatkach miasta i na
folderach, jest ona niesamowitą atrakcją miasta! Cieszmy się że
mamy piękną kolejkę na Górę Żar, reklamujmy i chwalmy się nią
wszędzie bo warto! Wszystkiego najlepszego i tłumów podróżnych!
Postuluję ogłoszenie konkursu (np. na naszych łamach) na skróconą
nazwę dla tej kolejki!
Edward Poskier
Foto ze zbiorów autora