Nad Sołą i Koszarawą - nr 3 (130) - rok  VII - 1 Luty 2004

 |poprzedni artykuł|  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Mamy kolejkę - "Z kart historii kolei linowo - terenowej"

Otwarcie kolei linowo-terenowej na Górę Żar wywołało duże zainteresowanie tą tak potrzebną inwestycją. Niewątpliwie kolejka była długo oczekiwana, pierwsza w Beskidzie Żywieckim, bardzo uatrakcyjni region, pozwoli na lepsze poznanie okolic pięknej Góry Żar i na pewno da oczekiwany dochód jej inwestorom. Przypomnę że w Polsce mamy w chwili obecnej trzy koleje linowo-terenowe, a więc w Zakopanem na Gubałówkę, w Krynicy Zdroju na Górę Parkową (wybudowano je po I wojnie światowej) i naszą na Górę Żar, najmłodszą inwestycję z roku 2003. Atuty tego typu kolei to możliwość jednorazowego zabrania dużej liczby turystów i bagaży, duże bezpieczeństwo podróżnych, wygoda podróżowania i znakomite warunki do oglądania widoków. Konkurencyjne dla kolei linowo-terenowych są koleje linowe gondolowe, również bardzo atrakcyjne lecz na pewno droższe w budowie. Tych w kraju również nie mamy wiele bo aż trzy na Kasprowy Wierch w Zakopanem, w Krynicy Zdroju na Joworzynę Krynicką oraz na Szyndzielnię w Bielsku Białej, dwie ostatnie wybudowano w oparciu o nowoczesne technologie austriackiej firmy Girak. Ogólnie kolejek górskich w Polsce mamy bardzo mało. Najwięcej kolei linowo-terenowych jak i gondolowych spotykamy w krajach alpejskich: w Szwajcarii, Austrii, Niemczech, Włoszech, Francji. Wszelkie koleje górskie to doskonały interes dla miast i regionów, napływ turystów, reklama okolic, te zalety dawno już odkryli ci którzy robią na turystyce górskiej kokosowe interesy. Pierwsze próby kolei zębatej co prawda nie górskiej podjęto w Anglii w 1812 r. wg. patentu Johna Blenkinsopa. Zaprezentowana przez brytyjskiego inżyniera Richarda Trevikiego jeszcze w roku 1804 spowodowała dalsze poszukiwania w tym kierunku. Kolej zębata czy jak to woli łańcuchowa podjęła regularne połączenia i kursowała w Middleton w Anglii do 1835r. Wagony toczyły się powoli ciągnięte przez specjalną parową lokomotywę. W roku 1869 uruchomiono pierwszą na świecie kolejkę górską na szczyt Mount Washington (1917m) w New Hampshire w Stanach Zjednoczonych. W Europie w 1870r. Szwajcar Nikolaus Riggenbach, wraz z konstruktorami Naffem i Zschokkem zbudował w szwajcarskim kantonie Zug pierwszą kolejkę górską prowadzącą na Rigi. Konstrukcja była belką metalową o profilu "U", w której tkwiły zaczepy, umieszczona była między szynami. Wynalazki Nikolausa Riggenbacha a więc zębatki, przekładnie itp. zapoczątkowały boom konstrukcyjny różnych kolejek linowo-terenowych na świecie. W oparciu o te rozwiązania powstały ruchome chodniki (kolejki miejskie) w miastach o zróżnicowanym krajobrazie górzystym (Los Angeles, San Francisco, ...) gdzie na stromych zboczach wybudowano domy. Nowoczesną kolej linową cechuje nie tylko sama linia lecz stacje, infrastruktura gdzie chętnie buduje się zaplecze a więc gastronomię, hotele, parkingi punkty informacji turystycznej, stoiska z pamiątkami, oznakowanie dojazdu, szlaki narciarskie i piesze z górnej stacji kolejki itp. Zyski można też czerpać z reklam eksponowanych na burtach wagonów kolei jak i plansz w obrębie terenów kolei. Idealne zaplecze pokazuje nam np. stacja kolejki na Górę Parkową w Krynicy Zdroju. Tu postulat do właścicieli kolei linowo-terenowej na Górę Żar aby odpowiednio zadbali o reklamę i promocję tej inwestycji wzorem np. kolei linowej - gondolowej na Szyndzielnię w Bielsku-Białej, gdzie reklamy tej kolejki możemy spotkać przed dworcem kolejowym w Bielsku Białej, na rogatkach miasta i na folderach, jest ona niesamowitą atrakcją miasta! Cieszmy się że mamy piękną kolejkę na Górę Żar, reklamujmy i chwalmy się nią wszędzie bo warto! Wszystkiego najlepszego i tłumów podróżnych! Postuluję ogłoszenie konkursu (np. na naszych łamach) na skróconą nazwę dla tej kolejki!

Edward Poskier

Foto ze zbiorów autora

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.