Trzecia młodość góry Żar.
Góra Żar (761 m n.p.m.) wraz z nieco wyższą Kiczerą (831
m.n.p.m.) stanowią pólnocno wschodnią granicę Międzybrodzia Żywieckiego
i zarazem gminy Czernichów, położonej po obu stronach rzeki Soły w
Beskidzie Małym . Wyjątkowo malownicze zbocza Żaru, a przede
wszystkim warunki termiczne i ukształtowanie wierzchołka góry, stały
się obiektem zainteresowania polskich lotników już w latach 30.
minionego wieku, w okresie dominacji polskiego lotnictwa w ówczesnej
Europie. Ciche zbocze ożywiło się, gdy w latach 1934 – 1936
budowano tu lotnisko i szkołę pilotów szybowcowych, poprzedniczkę
dzisiejszej Górskiej Szkoły Szybowcowej „Żar”. Budynek
dydaktyczno socjalny, hangary i kolejka szynowo linowa, to nowe
obiekty na szczycie i południowym zboczu góry, widocznym c całej
Kotliny Żywieckiej i nie tylko. Niewątpliwą atrakcją Żaru i
fascynacją młodzieży były łatające szybowce, w których piloci
szkolili się w zakresie lotów termicznych, żaglowych, falowych,
wysokościowych i tych najciekawszych – akrobacyjnych. To tu na
Żarze w czerwcu 1949 roku zorganizowano pierwsze po I wojnie światowej
Międzynarodowe Zawody Szybowcowe Krajów Demokracji Ludowej, w których
polscy piloci Irena Kempówna i Adam Zientek na szybowcach „Sęp”
odnieśli zdecydowane zwycięstwo. Od początku istnienia lotniska, aż
do końca lat 50. odbywał się przy pomocy gumowych lin naciąganych
siłą ludzką. Lądowanie odbywało się u podnóża góry, a do
transportu szybowców na szczyt Żaru służyła kolej szynowo linowa.
W latach 60. zapoczątkowano start szybowców przy pomocy samolotów z
lądowiska.
Drugie
ożywienie góry Żar nastąpiło w latach 1970 – 77 w czasie
budowy w Międzybrodziu Żywieckim elektrowni szczytowo pompowej Porąbka
Żar. Na szczycie góry Żar w miejscu gdzie kiedyś stały hangary
powstał zbiornik wodny o pojemności 2,18 ml. m3 . Tytułem
rekompensaty Szkoła otrzymała od inwestora elektrowni szczytowo
pompowej nowy hotel na 70 miejsc z pomieszczeniami dydaktycznym,
hangar i tereny dla poszerzenia lotniska z możliwościami lądowania
samolotów o masie całkowitej do 5700 kg. W czasie budowy zbiornika
wykonano drogę asfaltową na szczyt góry Żar, która obecnie służy
szkole, mieszkańcom i turystom. Gdy rozważano możliwość
likwidacji torowiska na szczyt góry, miejscowi
piloci
dr Tomasz Kawa i Wojciech Kos wiedząc o modernizacji kolejki na Gubałówkę
, zaproponowali jej przeniesienie z Zakopanego do Międzybrodzia Żywieckiego
i zorganizowanie obok niej zjazdowej trasy narciarskiej. Inicjatywa
spotkała się z przychylnym uznaniem władz Aeroklubu RP – właściciela
obiektu, Starostwa Żywieckiego i Spółki Polskie Koleje Linowe
– przyszłego właściciela. Wykonano potrzebną dokumentację,
remont i modernizację wagonów, uregulowano sprawy własnościowe i
dokonano zakupu terenów potrzebnych dla narciarzy. 12 sierpnia 2003
r. Przedsiębiorstwo Robót Kolejowych przystąpiło do realizacji
inwestycji, a po 130 dniach w rekordowym tempie obiekt oddano do
eksploatacji. 20 grudnia 2003 r. nastąpiło uroczyste oddanie Kolei
Linowo
Terenowej do eksploatacji. Obecni byli parlamentarzyści,
przedstawiciele władz centralnych, wojewódzkich, powiatowych i
gminnych. Przygrywała orkiestra zespołu regionalnego , wstęgę
przecinali ks.bp Tadeusz Rakoczy, który obiekt poświęcił , Jerzy
Laszczyk prezes Spółki PKL, Jan Karpiński – prezes Aeroklubu
RP i Andrzej Grobelny Wójt Czernichowa. i inni. Na konferencji
prasowej Prezes PKL i prezes Aeroklubu poinformowali, że: długość
kolei wynosi 1330 m, różnica poziomów – 300 m, przepustowość
kolei 1200 osób na godzinę, czas przejazdu około 5 minut przy prędkości
5 m/sek. Ceny biletów: 8 zł za przejazd tam i z powrotem, 5 zł w
jedną stronę. Bilet grupowy dla grup powyżej 10 osób 6 zł tam i z
powrotem i 4 zł w jedną stronę. Trasa narciarska, oświetlona, z
armatką śnieżną ma 1600 m. długości, przy nachyleniu terenu 23%.
Inwestycja kosztowała 17 mil. Zł, a inwestor przewiduje, że koszt
zwróci się w ciągu 7 lat. Obok dolnej i górnej stacji kolejki
powstanie infrastruktura w postaci parkingów (bezpłatnych) małej
gastronomii i pomieszczeń dla dzieci z opieką. Nie ulega wątpliwości,
że gmina Czernichów oraz samo Międzybrodzie Żywieckie otrzymały w
podarunku gwiazdkowym nową atrakcję turystyczną, która spowoduje
dalszy napływ turystów a jej mieszkańcom przysporzy – miejmy
nadzieję dodatkowych dochodów, czego im życzymy.
Józef Pszczółka