Krzysztof Penderecki skończył 70 lat
Mieszka w Krakowie, ale urodził się w Dębicy 23 listopada 1933 roku
w rodzinie adwokata. Ojciec grał na skrzypcach i od niego młody Krzysio
otrzymał w podarunku również ten instrument. Początkowo Penderecki
uczył się u szkolnych nauczycieli w Dębicy - jeden z nich prowadził
orkiestrę typu "Odeon" i zespół dęty. Muzyka poważna zainteresowała
go, gdy miał lat 15 i szkolna koleżanka podarowała mu na imieniny
sonaty solowe Bacha.
Po maturze postanowił zostać skrzypkiem i wyjechał do Krakowa, gdzie uczył się
u Stanisława Tawroszewicza (skrzypce).

Wstąpił też do średniej szkoły muzycznej i tę ukończył w trybie przyspieszonym
- w ciągu dwóch lat. Potem jego zainteresowania skupiły się na teorii muzyki.
W 1954 roku rozpoczął studia kompozytorskie w krakowskiej Wyższej Szkole Muzycznej.
Znalazł się w klasie wybitnego kompozytora Artura Malawskiego.
Rozgłos i opinia o talencie Pendereckiego pojawiły się wiosną 1959 roku. Twórca
postanowił wziąć udział w II Konkursie Młodych Kompozytorów. W wywiadzie telewizyjnym
przyznał się że złożył 3 prace (strofy, Psalmy Dawida i Emanacje), z których
dla niepoznaki jedną podpisał prawą ręką, drugą lewą, a trzecią przepisał i podpisał
kolega. Wynik Konkursu okazał się niemałą sensacją: pierwszą i dwie równorzędne
drugie nagrody otrzymał nie znany asystent krakowskiej PWSM Krzysztof Penderecki.
Zaliczany jest obok Piotra Skrzyneckiego do ojców założycieli krakowskiej Piwnicy
Pod Baranami. Do swojej muzyki wprowadził dziwne i nietypowe instrumenty jak
gwizdki, piły, dzwony itp., których to utworów niektóre orkiestry w ogóle nie
chciały grać. On zaś był z tego dumny, że pisze muzykę dla przyszłości.
Sławę i pieniądze przyniosła mu półtoragodzinna Pasja wg św. Łikasza. Za pierwszą
nagrodę kupił sobie beżowego Mercedesa w Essen, którym szpanował po Krakowie.
Potem przeniósł się z żoną do Niemiec wykładał w Essen i Yale, ale na każdy
wekend przyjeżdżał do Krakowa zobaczyć małego Łukasza. Pisał w Jamie Michalikowej
bo w domu było ciasno. Tam powstało mnóstwo jego utworów. Penderecki jest kompozytorem
płodnym, uporządkowanym i dobrze zorganizowanym. Pisze systematycznie, a ordungu
nauczył go dziadek z pochodzenia Niemiec.
Od 1965 roku zaczęło się odchodzenie twórcy od nowinkarstwa awangardy i nawiązanie
do tradycji postromantycznych. Stałe pasmo sukcesów znaczyły takie kompozycje,
jak: opera "Diabły z Loudun" (1969), "Jutrznia" (1970), "Magnificat" (1974),
Koncert skrzypcowy (1976), koncerty wiolonczelowe (1972 i 1982), opera "Raj
utracony" (1978), II symfonia (1980), "Te Deum" (1982), "Polskie
requiem" (1984) oraz "Czarna maska" (1986) itd., itd.
Penderecki obsypany jest mnóstwem nagród kompozytorskich w wielu krajach i doktoratami
honoris causa kilku uniwersytetów.
Jest też członkiem honorowym wielu akademii, m.in. Królewskiej Szwedzkiej, Królewskiej
Londyńskiej, Santa Cecilia w Rzymie, Narodowej Sztuk Pięknych w Buenos Aires.
Uroczystości 70 lecia urodzin kompozytora odbyły się poza Krakowem, albowiem
pełniąca obowiązki menedżera żona kompozytora Elżbieta opracowała preliminarz
kosztów jubileuszu, którego władze miasta Krakowa nie były w stanie przyjąć,
przez co Pendereccy pogniewali się na Kraków. Kto miał rację pokaże historia.
H. Woźniak