Nad Sołą i Koszarawą - nr 1 (128) - rok  VII - 1 Styczeń 2004

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Puławski-bohaterami Polski Ameryki
oraz aktualność ich postaw w dniu dzisiejszym.

Polska ma w Stanach Zjednoczonych 2-óch największych bohaterów: Tadeusza Kościuszkę i Kazimierza Pułaskiego. Obaj obok Francuza La Fayette weszli do panteonu postaci walczących o niepodległość Stanów Zjednoczonych niemal na równi z takimi postaciami, jak; Beniamin Franklin, Jerzy Waszyngton, czy Tomasz Jefferson. Polskim sercom bardziej bliski jest Kościuszko choćby dlatego, że udało mu się wrócić do Europy i przewodzić Insurekcji w 1794 r. w ostatnim zrywie zbrojnym Rzeczpospolitej Obojga Narodów (Polski i Litwy). Później Kościuszko godnie odrzucał propozycje Napoleona przyłączenia się u jego boku do walki o niepodległość Polski. Historia przyznała mu racje. W polityce Napoleona sprawa polska była jedynie niewiele znaczącym epizodom. Puławski nie zdążył zostać w Polsce bohaterem ma miarę Kościuszki. Wsławił się co prawda w czasie konfederacji barskiej, ale z Polski uciekać musiał, pomówiony o prośbę jednej z najbardziej hańbiących zbrodni królobójstwa.
Poza tym Puławski oddał swoje życie za wolność amerykańskiej ziemi jako człowiek bardzo młody –33-letni.Na triumfalnym i tak przez Puławskiego oczekiwany powrót do Polski nie było więc czasu. Mimo to imieniem Puławskiego a nie Kościuszki obdarzono 25 miast i powiaty w 6-iu stanach USA. I to Puławski, a nie Naczelnik Insurekcji Kościuszko ma w Nowym Jorku swoją paradę.
Nikt dokładnie nie wie, kiedy Kazimierz Puławski przyszedł na świat. najczęściej podawaną datą jest 4.III.1747r., a miejscem Winiary, zaś inni biografowie twierdzą, że bohater USA urodził się 6. marca 1748r. jego ojciec Józef jako prawnik i orator był wielokrotnym posłem na Sejm i starostą Wareckim. był on jednym z inicjatorów konfederacji barskiej, podczas której zmarł uwięziony przez prorosyjsko nastawionych rodaków. Kazimierz już od młodych lat garnął się do służby wojskowej i wraz z ojcem przygotowywał konfederację barską, która była pierwszym zrywem wolnościowym przeciwko rosyjskiej dominacji za rządów carycy Katarzyny i podległego jej króla polskiego Stanisława Augusta Poniatowskiego. Konfederacja ta skazana była na klęskę gdyż broniła zarazem starego porządku i wolności szlacheckich. Mimo finansowego wsparcia Francji i Turcji konfederaci po 4 latach walki ponieśli sromotną klęskę. Ten zryw szlachty o charakterze partyzanckim zakończył się dokonanym przez 3 państwa ościenne: Rosję, Prus i Austrię, pierwszym rozbiorem Polski w 1772 roku. Wkrótce przyszły dwa następne i Polska będąca przez cztery wieki jednym z największych mocarstw Europy, stało się łupem trzech sąsiadów: Rosji, Prus i Austrii. Odtąd naród polski raz po raz zrywał się do walki z nimi o swą niepodległość organizując trzy kolejne powstania: kościuszkowskie, listopadowe i styczniowe ale wszystkie one zakończyły się klęską. I dopiero, gdy nasi zaborcy osłabli w wyniku zmagań w I wojnie światowej, Polacy mogli wreszcie wywalczyć swą suwerenność w 1918r. po 123 latach niewoli i ciężkich zmagań z 3-ma zaborczymi sąsiadami.
Ale tylko 21lat cieszyliśmy się wolnością, bo we wrześniu 1939 roku znowu Niemcy hitlerowskie zaatakowały Polskę z trzech stron a Związek Radziecki ze wschodu. Przez pięć i pół roku naród polski musiał walczyć o odzyskanie swej niepodległości i to na różnych frontach II wojny światowej, tracąc ok. 6 mln swych obywateli. Od kwietnia 1945r cieszymy się wolnością przez 58 lat i powinniśmy jej strzec jak oka w głowie, by jej już nigdy nie utracić, bo wolność tyle znaczy co zdrowie. Dobrze, że należymy do NATO, a podczas referendum akcesyjnego przeprowadzonego w dniach 7-8 czerwca Polska została włączona do Unii Europejskiej odtąd możemy czuć się bezpiecznie.
Jak to dobrze, że dożyliśmy tych szczęśliwych czasów których wszystkie narody europejskie żyją zgodnie ze sobą, wymieniają dobra kulturalne i materialne, odwiedzają się nawzajem i przez te częste kontakty ubogacają się i rosną w siłę, która ma szczęście już nikomu nie zagraża. Nikt się więc nie lęka o życie swoje i swych najbliższych. Niech więc żyje pokój i oby już nigdy nie było na świecie wojny ani kataklizmów i klęsk żywiołowych.
Stanisława Białożyt

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.