Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Puławski-bohaterami Polski Ameryki
oraz aktualność ich postaw w dniu dzisiejszym.
Polska ma w Stanach Zjednoczonych 2-óch największych bohaterów:
Tadeusza Kościuszkę i Kazimierza Pułaskiego. Obaj obok Francuza La
Fayette weszli do panteonu postaci walczących o niepodległość Stanów
Zjednoczonych niemal na równi z takimi postaciami, jak; Beniamin
Franklin, Jerzy Waszyngton, czy Tomasz Jefferson. Polskim sercom
bardziej bliski jest Kościuszko choćby dlatego, że udało mu się wrócić
do Europy i przewodzić Insurekcji w 1794 r. w ostatnim zrywie zbrojnym
Rzeczpospolitej Obojga Narodów (Polski i Litwy). Później Kościuszko
godnie odrzucał propozycje Napoleona przyłączenia się u jego boku
do walki o niepodległość Polski. Historia przyznała mu racje. W polityce
Napoleona sprawa polska była jedynie niewiele znaczącym epizodom.
Puławski nie zdążył zostać w Polsce bohaterem ma miarę Kościuszki.
Wsławił się co prawda w czasie konfederacji barskiej, ale z Polski
uciekać musiał, pomówiony o prośbę jednej z najbardziej hańbiących
zbrodni królobójstwa.
Poza tym Puławski oddał swoje życie za wolność amerykańskiej ziemi jako człowiek
bardzo młody 33-letni.Na triumfalnym i tak przez Puławskiego oczekiwany powrót
do Polski nie było więc czasu. Mimo to imieniem Puławskiego a nie Kościuszki
obdarzono 25 miast i powiaty w 6-iu stanach USA. I to Puławski, a nie Naczelnik
Insurekcji Kościuszko ma w Nowym Jorku swoją paradę.
Nikt dokładnie nie wie, kiedy Kazimierz Puławski przyszedł na świat. najczęściej
podawaną datą jest 4.III.1747r., a miejscem Winiary, zaś inni biografowie twierdzą,
że bohater USA urodził się 6. marca 1748r. jego ojciec Józef jako prawnik i orator
był wielokrotnym posłem na Sejm i starostą Wareckim. był on jednym z inicjatorów
konfederacji barskiej, podczas której zmarł uwięziony przez prorosyjsko nastawionych
rodaków. Kazimierz już od młodych lat garnął się do służby wojskowej i wraz z
ojcem przygotowywał konfederację barską, która była pierwszym zrywem wolnościowym
przeciwko rosyjskiej dominacji za rządów carycy Katarzyny i podległego jej króla
polskiego Stanisława Augusta Poniatowskiego. Konfederacja ta skazana była na
klęskę gdyż broniła zarazem starego porządku i wolności szlacheckich. Mimo finansowego
wsparcia Francji i Turcji konfederaci po 4 latach walki ponieśli sromotną klęskę.
Ten zryw szlachty o charakterze partyzanckim zakończył się dokonanym przez 3
państwa ościenne: Rosję, Prus i Austrię, pierwszym rozbiorem Polski w 1772 roku.
Wkrótce przyszły dwa następne i Polska będąca przez cztery wieki jednym z największych
mocarstw Europy, stało się łupem trzech sąsiadów: Rosji, Prus i Austrii. Odtąd
naród polski raz po raz zrywał się do walki z nimi o swą niepodległość organizując
trzy kolejne powstania: kościuszkowskie, listopadowe i styczniowe ale wszystkie
one zakończyły się klęską. I dopiero, gdy nasi zaborcy osłabli w wyniku zmagań
w I wojnie światowej, Polacy mogli wreszcie wywalczyć swą suwerenność w 1918r.
po 123 latach niewoli i ciężkich zmagań z 3-ma zaborczymi sąsiadami.
Ale tylko 21lat cieszyliśmy się wolnością, bo we wrześniu 1939 roku znowu Niemcy
hitlerowskie zaatakowały Polskę z trzech stron a Związek Radziecki ze wschodu.
Przez pięć i pół roku naród polski musiał walczyć o odzyskanie swej niepodległości
i to na różnych frontach II wojny światowej, tracąc ok. 6 mln swych obywateli.
Od kwietnia 1945r cieszymy się wolnością przez 58 lat i powinniśmy jej strzec
jak oka w głowie, by jej już nigdy nie utracić, bo wolność tyle znaczy co zdrowie.
Dobrze, że należymy do NATO, a podczas referendum akcesyjnego przeprowadzonego
w dniach 7-8 czerwca Polska została włączona do Unii Europejskiej odtąd możemy
czuć się bezpiecznie.
Jak to dobrze, że dożyliśmy tych szczęśliwych czasów których wszystkie narody
europejskie żyją zgodnie ze sobą, wymieniają dobra kulturalne i materialne, odwiedzają
się nawzajem i przez te częste kontakty ubogacają się i rosną w siłę, która ma
szczęście już nikomu nie zagraża. Nikt się więc nie lęka o życie swoje i swych
najbliższych. Niech więc żyje pokój i oby już nigdy nie było na świecie wojny
ani kataklizmów i klęsk żywiołowych.
Stanisława Białożyt