Zapomnij o zawale, bajpasach i miażdżycy
29 listopada w sali mieszczańskiej Starego Zamku z liczną
grupą żywczan spotkał się prof. dr Kazimierz Piotrowicz, prezes Międzynarodowego
Instytutu Zdrowia Piokol w Gliwicach, twórca nowoczesnej i bezinwazyjnej
metody leczenia przy pomocy regulacji informacji komórkowych.
Profesor Kazimierz Piotrowicz jest doktorem nauk informacyjnych i
technologii medycznych a zarazem autorem biofizycznej metody aktywnego
uruchamiania istniejących w naszym organiźmie mechanizmów samoregulacji,
których według słów Pana doktora ani lekarz, ani chory nie są w
stanie samodzielnie uruchomić. Metoda ta polega na przywracaniu prawidłowych
komunikacji komórkowych funkcjonujących w naszym organiźmie.
 |
W gliwickim
Instytucie, pierwszym ośrodku na świecie, stosuje się od 1992 roku
opracowaną przez profesora Piotrowicza nową terapię. Metoda ta
wzmacnia przepływ komórkowych sygnałów informacyjnych, co powoduje,
że mózg
poprawnie rozpoznaje wytworzone zakłócenia i uruchamia właściwe
systemy samoregulacyjne i samonaprawcze. Proces ten znacznie poprawia
wydalanie
toksyn, krążenie krwi i przepuszczalność błon komórkowych, a funkcjonowanie
każdego narządu zależy właściwie od jego prawidłowego ukrwienia
a tym samym dotleniania. Cały ten proces regulacyjny odbywa się podczas
spania lub leżenia na specjalnym bioenergo-elektromagneto-fotono-termodynamicznym
łóżku, w którym zaprogramowanych jest siedemnaście zsynchronizowanych
ze sobą parametrów. Moja metoda swą skutecznością i bezpieczeństwem
przewyższa wszystkie terapie stosowane we współczesnej medycynie
akademickiej, i co istotne, jest bezinwazyja mówi profesor Piotrowicz
i dodaje: Często przyjeżdżają do Instytutu chorzy, mający bardzo
duże trudności z poruszaniem się. Chorzy ci, zazwyczaj już po kilku
dniach pobytu, swobodnie chodzą po schodach bez występowania objawów
dusznicy, bez zmęczenia i bez konieczności zażywania nitrogliceryny.
Profesor jest przekonany, że oficjalne dopuszczenie i rozpowszechnienie
tej metody leczenia w medycynie konwencjonalnej spowoduje, że można
będzie zapomnieć o zawałach, bajpasach i miażdżycy.
Teks i foto: A. Matlakiewicz