Nad Sołą i Koszarawą - nr 24 (127) - rok  VI - 15 Grudzień 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Zapomnij o zawale, bajpasach i miażdżycy

29 listopada w sali mieszczańskiej Starego Zamku z liczną grupą żywczan spotkał się prof. dr Kazimierz Piotrowicz, prezes Międzynarodowego Instytutu Zdrowia „Piokol” w Gliwicach, twórca nowoczesnej i bezinwazyjnej metody leczenia przy pomocy regulacji informacji komórkowych.
Profesor Kazimierz Piotrowicz jest doktorem nauk informacyjnych i technologii medycznych a zarazem autorem biofizycznej metody aktywnego uruchamiania istniejących w naszym organiźmie mechanizmów samoregulacji, których – według słów Pana doktora ani lekarz, ani chory nie są w stanie samodzielnie uruchomić. Metoda ta polega na przywracaniu prawidłowych komunikacji komórkowych funkcjonujących w naszym organiźmie.

W gliwickim Instytucie, pierwszym ośrodku na świecie, stosuje się od 1992 roku opracowaną przez profesora Piotrowicza nową terapię. Metoda ta wzmacnia przepływ komórkowych sygnałów informacyjnych, co powoduje, że mózg poprawnie rozpoznaje wytworzone zakłócenia i uruchamia właściwe systemy samoregulacyjne i samonaprawcze. Proces ten znacznie poprawia wydalanie toksyn, krążenie krwi i przepuszczalność błon komórkowych, a funkcjonowanie każdego narządu zależy właściwie od jego prawidłowego ukrwienia a tym samym dotleniania. Cały ten proces regulacyjny odbywa się podczas spania lub leżenia na specjalnym bioenergo-elektromagneto-fotono-termodynamicznym łóżku, w którym zaprogramowanych jest siedemnaście zsynchronizowanych ze sobą parametrów. „Moja metoda swą skutecznością i bezpieczeństwem przewyższa wszystkie terapie stosowane we współczesnej medycynie akademickiej, i co istotne, jest bezinwazyja” – mówi profesor Piotrowicz i dodaje: „Często przyjeżdżają do Instytutu chorzy, mający bardzo duże trudności z poruszaniem się. Chorzy ci, zazwyczaj już po kilku dniach pobytu, swobodnie chodzą po schodach bez występowania objawów dusznicy, bez zmęczenia i bez konieczności zażywania nitrogliceryny”.
Profesor jest przekonany, że oficjalne dopuszczenie i rozpowszechnienie tej metody leczenia w medycynie konwencjonalnej spowoduje, że można będzie zapomnieć o zawałach, bajpasach i miażdżycy.

Teks i foto: A. Matlakiewicz

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.