Ktokolwiek wie...
W październiku 2003 r. z holu Zespołu Szkól Drzewnych i Leśnych
w Żywcu zniknęła maskotka szkoły - głowa łosia.
Dyrekcja placówki sprawę potraktowała bardzo poważnie i zgłosiła
kradzież do miejscowej policji, ale niestety, nasze służby mundurowe
mają ważniejsze problemy... i sprawa została umorzona. A po łosiu
pozostało tylko puste miejsce na ścianie.
 |
W tej sytuacji postanowiliśmy zwrócić się z gorącym apelem do wszystkich,
którzy cokolwiek wiedzą na ten temat, a szczególnie do byłych absolwentów
o pomoc w poszukiwaniach.
Łoś czuwał nad szkołą jak dobry duszek od początku jej istnienia,
to znaczy od 1946 r., był częścią tradycji, której nas brutalnie
pozbawiono. Nie ulega wątpliwości, że nie mógł sam opuścić murów
szkoły. Ktoś musiał mu w tym pomóc. Złodziej, a raczej złodzieje
zrobili to tak sprytnie, że nikt ich nie zauważył i tak fachowo,
że nawet ściany nie zadrapali. O tym, że sprawców było kilku świadczy
fakt, iż głowa łosia - byka o porożu badylarza jest dość ciężka,
wypełniona gipsem.
Najprawdopodobniej kradzieży dokonano w godzinach popołudniowych,
kiedy w budynku przebywali tylko słuchacze ostatniej już klasy technikum
wieczorowego.
Należy zaznaczyć, że głowa łosia kilka lat temu została poddana gruntownej
renowacji, jego nozdrza zostały pokryte nową skórą.
Po tym "odmładzającym" zabiegu pozostał mu bardzo charakterystyczny
znak. Uważny obserwator dostrzeże delikatny kontur doklejonej powierzchni.
Od tej pory co roku 1 września witał uczniów i nauczycieli zadowolony
ze swojego odnowionego wyglądu. Ten wygląd musiał również zwrócić
uwagę przestępców. Podejrzewamy, że była to typowa kradzież na zamówienie.
W czasach, kiedy coraz częściej znikają cenne rzeczy z kościołów,
muzeów i bibliotek przyszła kolej na naszego łosia.
Mamy jednak nadzieję, że tego kogoś ruszy sumienie i nie potrafi
cieszyć się czymś, co od tylu lat należało do młodzieży, a jeszcze
wcześniej było trofeum myśliwskim właścicieli pałacu rodziny Habsburgów.
Ale czy złodziej ma sumienie?
Darbara Czub
w imieniu pracowników
i uczniów ZSDiZ w Żywcu