Nad Sołą i Koszarawą - nr 22 (125) - rok  VI - 15 Listopad 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Do Żywczan

Przywołany ważnymi sprawami rodzinnymi, powróciłem w rodzinne strony do mojego Żywca.W czasie kilkudniowego pobytu na rodzinnej ziemi żywieckiej przeżyłem wiele wzruszających wspomnień z dobrej, szczęśliwej przeszłości.

Dane mi było spotkać wielu serdecznych ludzi i prawdziwych przyjaciół, których w Żywcu nigdy nie brakowało. Miałem szczęście grzać się w cieple serdeczności i gościnności z jakimi spotykałem się w towarzystwie i domach wszystkich dawnych i całkiem nowych znajomych.

Przemierzając znane z dzieciństwa i młodości zakątki naszego miasta na każdym kroku doznawałem wielu wzruszeń, spotykałem się z dowodami życzliwej pamięci żywczan o całej mojej rodzinie, szczególnie o moich ś.p. Rodzicach. Wspomnienia tych wzruszeń zachowam głęboko w moim sercu. Nigdy nie przestanę byc dumny z przyznanego mi tytułu honorowego obywatela królewskiego miasta Żywca.

Pragnę wyrazić szczególną wdzięczność całej mojej rodziny za troskliwą opiekę, jaką została otoczona w Żywcu moja umiłowana siostra Maria Krystyna Habsburg. Poczynając od wspaniałomyślnego zaproszenia mojej siostry do powrotu na stałe do rodzinnego Żywca, przez codzienną pomoc w praktycznych sprawach życia codziennego, aż po opiekę w czasie słabości - wszystkie te akty dobrego serca tworzą niezapomniane dzieło, które wywołuje w nas poczucie wdzięczności. Za to wszystko obywatelom miasta Żywca, członkom Towarzystwa Miłośników Ziemi Żywieckiej, lekarzom i pielęgniarkom, władzom powiatowym i samorządowym - ze szczególnym podziękowaniem za osobiste starania i podziękowania Pana Burmistrza Antoniego Szlagora - składamy tą drogą serdeczne „Bóg zapłać”.

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.