Nad Sołą i Koszarawą - nr 22 (125) - rok  VI - 15 Listopad 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
W Żywcu powiało historią

Habsburgowie żywieccy w dwudziestoleciu międzywojennym - to temat konferencji naukowej, która odbyła się 25 października 2003 r. w Starym Zamku. Środek jesieni to dobra pora na tego typu spotkania i rozważania nad historią tej ziemi. Również miejsce spotkania - Stary Zamek - stwarzało odpowiedni nastrój, a obecność na nim takich dostojnych gości jak arcyksiążę Karol Stefan Habsburg przybyły w rodzinne pielesze aż spod Sztokholmu ze swoją córką Marią Krystyną, to też nie lada gratka dla miłośników historii miasta i rodu Habsburgów. Nieobecna była z powodu choroby i pobytu w szpitalu -siostra Karola Stefana, Maria Krystyna, która od wiosny już na stałe zamieszkała w Żywcu.


Karol Stefan z córką Marią Krystyną

Żołnierze z koła byłych żołnierzy WOP w Żywcu wręczyli arcyksięciu pamiątkową szablę

Przedstawiciele koła byłych żołnierzy WOP w Żywcu z pułkownikiem Kłodnickim na czele wręczyli honorowemu gościowi konferencji pamiątkową szablę.
Uczestnicy konferencji wysłuchali pięciu referatów naukowych.
Zofia Rączka, której przedstawiać nie trzeba w swoim zwartym i rzeczowym wystąpieniu przypomniała najważniejsze wydarzenia w mieście okresu międzywojennego ze szczególnym uwzględnieniem zdarzeń związanych z szeroko pojętą kulturą tego okresu czasu. Była, więc mowa o szkołach, powstaniu w Żywcu pierwszej placówki muzealnej, odczytach profesorów UJ, Towarzystwie Szkoły Ludowej i Sekcji Miłośników Żywiecczyzny, wydawnictwach czasopism z kwartalnikiem "Gronie" na czele oraz wydaniu Dziejopisu Andrzeja Komonieckiego w opracowaniu Stanisława Szczotki. Autorka referatu, była kierowniczka żywieckiego archiwum, redaktor naczelny "Karty Groni", autorka licznych publikacji o Żywcu przygotowuje do druku tom drugi dziejów miasta Żywca od roku 1918.
Profesor Jerzy Wyrozumski - sekretarz generalny Polskiej Akademii Umiejętności, wybitny historyk krakowski specjalizujący się w historii średniowiecznej wygłosił referat Polska Akademia Umiejętności w okresie międzywojennym. Dla nas żywczaków ważne jest to, że Karol Stefan Habsburg, który jako pierwszy z żywieckiej linii Habsburgów na stałe zamieszkał w Żywcu, spolonizował siebie i swoją rodzinę, a cesarz austriacki mianował go protektorem Akademii Umiejętności. Funkcje tę pełnił do 1918 r., a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zrezygnował z piastowanej godności takimi oto słowy:
Wielce szanowny Panie Prezydencie.


Zofia Rączka

Akademia Umiejętności wchodzi obecnie w skład Państwa Polskiego, składam, zatem nader zaszczytny dla mnie protektorat nad tą instytucją nadaną mi ongi cesarskim dekretem.
Zarazem dziękuję serdecznie za okazane mi częstokroć przez Akademię dowody życzliwości, które tak wysoko ceniłem.
Pozwalam sobie nadmienić, że byłbym bardzo szczęśliwym gdyby Akademia jako reprezentacja polskiego świata naukowego zechciała nadal korzystać z moich wiadomości fachowych w sprawach żeglugi i marynarki, które zupełnie stawiam do dyspozycji.
Z wyrazami poważania i poszanowania - szczerze oddany -
Karol Stefan
Żywiec dnia 13 listopada 1918 r.

W 1924 r. Karol Stefan poczynił zapisy na rzecz PAU wynoszące 1/5 swego olbrzymiego majątku. Były to przede wszystkim północne stoki Babiej Góry, na których w roku 1933 powstał rezerwat o powierzchni 642 ha, a w roku 1954 Babiogórski Park Narodowy. Oprócz lasów babiogórskich PAU otrzymała w darze 9 folwarków, w tym dwa na terenie powiatu żywieckiego - w Lipowej i Starym Żywcu. Dobra te jak również zapisy innych donatorów były podstawą materialnego bytu PAU. Skąd innąd wiemy, że folwarki PAU-owskie były gospodarstwami wzorowymi i ekonomicznie opłacalnymi.
Profesor Stanisław Grodziski, który jest nam bardzo dobrze znany z przygotowania do druku wspólnie z Ireną Dwornicką Dziejopisu żywieckiego A. Komonieckiego, który ujrzał światło dzienne w roku 1987 i dr Wacław Zyzak mówili o Habsburgach w Polsce oraz w Żywcu, o licznych królowych polskich z tego rodu na czele z Elżbietą Habsburżanką "matką królów". Z żywieckiej linii Habsburgów na uznanie zasługują Alicja i Karol Olbracht oraz ich dzieci w zmaganiu się z hitlerowskim okupantem i ich udział w szeregach wojska polskiego w czasie II wojny światowej. Skoro już mowa o tym małżeństwie, mimo że nie dotyczy to okresu międzywojnia przytoczę opinie jaką wystawiła w formie uchwały Powiatowa Rada Narodowa w Żywcu 13 sierpnia 1947 r. Karolowi Olbrachtowi i jego córce Marii Krystynie ubiegającej się wówczas o indeks na UJ.
Stwierdza się, że ob. K.O. Habsburg były właściciel dóbr żywieckich i browaru żywieckiego do czasu wybuchu wojny znany był przede wszystkim jako wzorowy gospodarz i przykładowy płatnik wszelkich danin publicznych, jakie były nakładane na jego dobra.
Poza solidnym wywiązywaniem się ze wszystkich nakładanych nań obowiązków publicznych gospodarstwo swe prowadził rzetelnie i z myślą o jego stały rozwój - także z punktu widzenia narodowego nie można zaliczyć ob. K.O. Habsburga do wyzyskiwaczy swojego majątku dla celów osobistych. Pracowników swych wynagradzał solidnie i wielokrotnie lepiej niż to robili inni obszarnicy, właściciele lasów, fabryk i innych zakładów. Poza świadczeniami obowiązkowymi łożył spore sumy dobrowolnie na szkoły, szpitale, zakłady opiekuńcze, kościoły, drogi gminne itp.
W obejściu i zachowaniu się publicznie był człowiekiem przykładowo skromnym. Odnośnie jego zachowania się w czasie okupacji wiadome było powszechnie jego stanowisko do okupanta. Stracił swój majątek i dochody tak jak każdy inny obywatel polski na terenie powiatu żywieckiego. Należy bezsprzecznie przyznać, że ob. K. O. Habsburg swą bezwzględną postawą wobec okupanta oddziałał na umysły miejscowej ludności, powstrzymując niejednego od wpisania się na narodową listę niemiecką. Pod tym względem stawiano go sobie za wzór powszechnie.
Zaś o Marii Krystynie w tej samej uchwale napisano: Prezydium Powiatowej Rady Narodowej stwierdza jednogłośnie, że ob. Maria Krystyna Habsburg ur. w 1923 r. w Żywcu zachowywała się w czasie swego pobytu na terenie powiatu żywieckiego nienagannie i posiada kwalifikacje tak moralne jak i polityczne do ubiegania się o przyjęcie na Uniwersytet Jagielloński w Krakowie w charakterze słuchaczki.
Rafał Kosiński mówił o kontaktach Karola Stefana Habsburga z artystami. W przerwie odbył się wernisaż wystawy na temat żywieckich Habsburgów - ze zbiorów Archiwum Państwowego w Żywcu.
Sądzę, że Społeczny Instytut Historyczny celem umożliwienia szerszej publiczności zapoznania się z materiałami z konferencji opublikuje je w formie broszury w ramach Biblioteki Żywieckiej.
Tekst i foto: H.Woźniak
Pocztówki: Puda&Kubica

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.