Listy - polemiki - opinie
Odpowiedź dla radnego Wiesława Setli na artykuły zamieszczone
w gazecie "Nad Sołą i Koszarawą"
Otóż od pewnego czasu czytam Pana artykuły zamieszczane w "Nad
Sołą i Koszarawą" i odnoszę wrażenie, że żyje Pan całkowicie
w innym wymiarze czasu niż otaczający Pana Świat. Nic Panu nie odpowiada,
wszystkich by Pan chciał rozliczać, tylko broń Boże nie siebie (radzę
popatrzeć na swoje postępowanie w poprzedniej kadencji). Jak wynika
z Pana co dwutygodniowych wypowiedzi jest Pan super czysty, a wręcz
przeźroczysty. Nie dziwię się Panu, a nawet bardzo rozumię, bo któż
może Pana lepiej znać niż ja, jako były pański nauczyciel i wychowawca
z czasów, gdy pobierał Pan nauki w Zespole Szkół Mechaniczno- Elektrycznych
w Żywcu. Z przegraną trzeba umieć się pogodzić, nadmiar ambicji jest
czasem bardzo szkodliwy, a interpretacja ustaw, przepisów i otaczającej
rzeczywistości tylko po swojemu prowadzi do nikąd. Jeżeli chce Pan
być "uzdrowicielem Żywca" to życzę Panu w tej roli wszystkiego
najlepszego. Na barykady trzeba iść jednak z konkretnymi zamiarami
i nowatorskimi pomysłami żeby wygrać. Jak dotychczas w swoich felietonach
"Pan Radny Wiesław Setla informuje" nie zawarł Pan nic konkretnego,
nie podał żadnego sensownego rozwiązania problemów z jakimi boryka
się miasto. Przepisywanie z książek znanych ogółowi regułek, wyjaśnień
i stwierdzeń myślę, że jest nieeleganckie. Lepiej podać źródło informacji,
wtedy każdy sobie odnajdzie interesujący go tekst, a Pan nie będzie
musiał wydawać niepotrzebnie pieniędzy na artykuły sponsorowane.
Na zakończenie pozwolę sobie również stwierdzić: "Opozycjo tak
licznie reprezentowana w lokalnym miejskim samorządzie, jeżeli nic
konstruktywnego nie potrafisz doradzić, aby mieszkańcom lepiej żyło
się w naszym mieście to odpuść sobie lokalną politykę, bo wyborcy
wybrali Was do działania a nie przeszkadzania".
PS. Ja osobiście nie muszę się cofnąć do podstaw ekonomii i pogłębiać
wiedzę o finansowaniu samorządu, bo jestem z tymi tematami na bieżąco.
Z poważaniem Burmistrz Miasta Żywca Antoni Szlagor
Pan Redaktor
dwutygodnika
"Nad Sołą i Koszarawą"
Zwracam się do Pana z prośbą o przekazanie mi adresu Państwowego Domu
Dziecka z powiatu żywieckiego. Chciałbym przekazać 500 zł dotacji,
aby osoba, opiekująca się dziećmi mogła dodatkowo coś dokupić w aptece,
by ulżyć zachorowanym dzieciom w czasie ich choroby...
Ja pochodzę z Osieka k/Oświęcimia, gdzie pracował mój ojciec i mama.
(byli kochanymi rodzicami). Ojciec mojej babki Wojciech Kasperek,
pochodził z Międzybrodzia a ojciec mojej mamy Bronisław Królikowski
z Żywca.
Mieszkałem w Białej od 1945 r. Przepracowałem (już jak żonaty) 35
lat w Fabryce INDUKTA Bielsku-Białej. Wyjechałem do Australii w 1988
r. by połączyć się z dziećmi.
Obecnie mam 74 lata żyje sobie z renty australijskiej w pobliżu swych
dzieci i wnucząt. Ze swą żoną...
Za młodu i do ostatnich lat pobytu w Polsce, wiele wędrowałem po okolicach
Żywiecczyzny podziwiając piękno okolic górskich, w różnych porach
roku. Miłe to są wspomnienia kiedy to zbierało się grzyby lub borówki
i wdychało świeże, zdrowe powietrze górskie... - i słyszało się szumu
lasów...-
Życzę Panu Redaktorowi dużo zdrowia jak i całemu zespołowi redakcyjnemu
oraz dużo sił, by czasopismo "Nad Sołą i Koszarawą" stawało
się coraz bardziej poczytne i pożyteczne dla społeczeństwa żywieckiego.
Gabriel Jęczalik - Australia
Studia w USA
Nazywam sie Krzysztof Jakubik. Jestem studentem - sportowcem drugiego
roku political science / pre law na Lindenwood University. Zwracam
sie z propozycją opublikowania artykułu poprzez który możemy pomóc
studentom - sportowcom z Polski. Jestem w stanie uzyskać pełne stypendium
na wiekszości amerykańskich uczelni dla utalentowanych sportowców
z Polski. Poza sportem istnieje możliwość otrzymania academic scholarship,
choć cieżko jest uzyskać 100%. W tym roku udało mi się zrekrutować
wielu sportowców z Polski, którzy uzyskali pełne stypendium, pokrywające
naukę, mieszkanie i wyżywienie. Poprzez taką możliwość młodzież ma
szansę na edukację w USA a zarazem wyczynowe uprawianie sportu. Sądze,
iż opublikowanie artykułu na temat studiów w USA dla sportowców lub
utalentowanej akademicko młodzieży z Polski może zainteresować wiele
młodych osób i przyczynić się do powiększenia Polonii na amerykańskich
uczelniach.
Ze sportowym pozdrowieniem
Krzysztof Jakubik