Nad Sołą i Koszarawą - nr 21 (124) - rok  VI - 1 Listopad 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Dziennikarskie bujanie w obłokach

Któż z nas zmęczony codziennością, wspominając wakacje sprzed lat nie chciałby po prostu pobujać w obłokach? Tymczasem jak to zwykle w życiu bywa- szczęście jest tuż, tuż...
Wszak południe Polski to miejsce wymarzone do.., uprawiania sportów lotniczych. Położona nieopodal Bielska-Białej i Żywca - Góra Żar (761m n. p. m.) to miejsce oferujące niecodzienne warunki do lotów żaglowych, falowych, termicznych. Warto wspomnieć, że jesienią występuje tutaj "fala górska", umożliwiająca uzyskanie "diamentowego" przewyższenia 5000 m. Jak twierdzą wtajemniczeni- wszystkie szybowce wyposażone są w spadochrony i radia. Do lotów falowych wykorzystuje się aparaturę tlenową. Start odbywa się za samolotami Jak 12 i Wilga.
Piękne krajobrazy, z dala od przemysłu i tłumów ludzi gwarantują cudowne doświadczenia lotnicze. Tym bardziej, iż Górska Szkoła Szybowcowa "Żar" gwarantuje bajeczne wręcz warunki zarówno do nauki jak i doskonalenia umiejętności szybowania. Doświadczeni instruktorzy są przez całą dobę do Państwa dyspozycji...
Brzmi to jak bajka? Być może... Ale podobno marzenia się spełniają, tylko trzeba je mieć... Odważnym podajemy adres: Górska Szkoła Szybowcowa AP "Żar" Im. Adama Dziurzyńskiego, 34-315 Międzybrodzie Żywieckie 208. tel./ fax 048 33 866 10 46, 862 14 77
Warto dodać, że o istnieniu tego wspaniałego miejsca wiemy dzięki życzliwości Starostwa Powiatowego w Żywcu, Stowarzyszenia Polskich Mediów oraz zaprzyjaźnionej redakcji dwutygodnika "Nad Sołą i Koszarawą", którzy zorganizowali ogólnopolska sesję dziennikarzy prasy radia i telewizji w Żywcu i powiecie. Głównym celem tego niezapomnianego, dziennikarskiego spotkania było poznanie Żywiecczyzny oraz jej promocja. Jeśli chcielibyście spędzić Państwo wolny czas nie nudząc się ani przez chwilę, przyjedźcie wraz z rodziną do gościnnej ziemi żywieckiej. Jak się przekonaliśmy powiat żywiecki ma nie tylko wspaniałe warunki przyrodnicze i bazę turystyczno- rekreacyjną umożliwiającą całoroczny wypoczynek, ale również bogate dziedzictwo kulturowe- nadal barwne i żywe tradycje, zwyczaje i obrzędy górali beskidzkich, gwarę, stroje, muzykę, zabytki.
Na szczególną uwagę zasługuje kultura łowiecka w tym rejonie. Łowiectwo większości z nas kojarzy się tylko i wyłącznie z polowaniem, podczas gdy to polowanie stanowi niewątpliwie finalny ale tylko niewielki wycinek działalności łowieckiej. Wszak gospodarka łowiecka to także hodowla i dokarmianie zwierzyny żyjącej w stanie wolnym i ochrona przed drapieżnikami i kłusownikami. Prawdziwi myśliwi pamiętają o corocznej inwentaryzacji stanu liczebnego zwierzyny płowej, dzików i wilków, a także o ustalaniu planów hodowlanych i pozyskiwaniu zwierzyny. Organizacja polowań to finał wszystkiego, co wyżej zostało wymienione. Czytelników zainteresowanych tematyką łowiecką zapraszam do lektury książki Antoniego Urbańca pt. " W Ostępach Beskidzkiej Kniei". Jest takie powiedzenie, że "gdzie nie ma myśliwych, nie ma i zwierzyny". Pamiętajmy że Indianie polowali na bizony przez tysiąc lat, ale to nie oni je wytępili, tylko "cywilizacja", którą przynieśli kolonizatorzy! Ekologia była potrzebna już dawno, dawno temu!
Drodzy Państwo!
O powiecie żywieckim można pisać wiele... Ale najlepiej by było, żeby czytelnicy "BP" skusili się w któryś z jesiennych weekendów na wycieczkę w te piękne strony. Wszak to niedaleko!
/BBB/


do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.