Nowe schronisko PTTK na Hali Miziowej otwarte dla turystów
Pomysł wybudowania schroniska turystycznego na Pilsku zrodził się
już przed I wojną światową. Komisarz Sosnowski w 1912 r. poczynił
pierwsze kroki oby ten pomysł zrealizować. Jednak wybuch wojny zniweczył
działania a trudne lata kryzysowe początku okresu międzywojennego
odroczyły budowę. Sytuacja zaczyna się stabilizować, nadchodzą lepsze
lata tak w kraju jak i w Oddziale PTT Babiogórskim w Żywcu, stworzyły
się warunki do działania.
 |
 |
W 1927 r. opracowano stylowy projekt schroniska a proces realizacji
zakończył się bardzo szybko i w dniu 20 lipca 1930 r. nastąpiło uroczyste
otwarcie i poświęcenie schroniska. W uroczystościach mimo bardzo złej
pogody wzięło udział ok. 1,5 tyś osób. Schronisko to przetrwało zawieruchę
II wojny światowej, jednak nie oparło się niszczycielskiej działalności
złych ludzi. Po przeprowadzeniu przez Oddział Babiogórski niezbędnych
prac schronisko uruchomiono.
Kiedy przed pół wiekiem dotknęła nas ogromna strata tego pięknego
schroniska na Miziowej, to nawet w najbardziej skrytych myślach nie
zakładaliśmy jak długa i ciężka będzie droga do chwili jaką nam przyszło
w dniu 12.10.2003 r. przeżywać, otwarcie nowego schroniska na Hali
Miziowej.
Potęga pożaru w dniu 19.03.1953 r. nie strawiła jednak wszystkiego
do końca, ostał się zalążek w postaci części zabudowań gospodarczych,
które dzięki śp. Alfredowi Kubicy rosły i rozwijały się. Wprawdzie
prymitywne dzieło to z powodzeniem służyło turystom i narciarzom i
byliśmy z nim bardzo zżyci i związani. Nadszedł czas pożegnać się
z tą Kołyską, która przez pół wieku wykołysała wiele pokoleń turystów
i narciarzy. Ale jak się to mówi umarł król, niech żyje król, bo
takie jest życie.
 |
Działacze Oddziału Babiogórskiego i społeczeństwo żywieckie z ogromną
radością przyjęli wiadomość o zakończeniu budowy i otwarciu schroniska.
Droga do tego była długa i bardzo trudna a cel był szczytny. W tej
drodze pozostaliśmy praktycznie sami, jako Towarzystwo, jako Oddział,
jako Spółka Karpaty PTTK w Nowym Sączu, ale byli tacy, którzy słowem
tak dobrym jak i krytycznym nas wspomagali i za to należy się im podziękowanie.
Na tej drodze główną rolę odegrała Spółka Karpaty, jako inwestor -
realizator zadań. Podjęła ona zadanie wręcz przekraczające jej możliwości
i z tego zadania wywiązała się doskonale, szczególne uznanie dla prezesa
Jerzego Kalarusa oraz dla dyrektor Bożeny Nowak. Niemałą rolę odegrali
działacze Oddziału Babiogórskiego w Żywcu z Prezesem Edmundem Zaiczkiem
na czele, ale wszyscy byliśmy wspierani przez wójta gminy Jeleśnia
Władysława Mizię.
Ludzie ci, mimo różnych uwag wcześniejszych na temat schroniska, byli
sprawcami można powiedzieć cudu na Miziowej, a uroczystość otwarcia
i poświęcenia z Opatrzności zbiegła się z Dniem Papieskim Jana Pawła
II Apostoła Jedności i tą jedność my turyści stanowimy.
W dniu 12 października b.r. w zimne, ale pogodne niedzielne przedpołudnie
na Hali Miziowej zebrali się zaproszeni goście, a wśród nich centralne
i terenowe władze PTTK, ludzie związani z turystyką górską oraz przedstawiciele
władz lokalnych. Po uroczystej Mszy Świętej odprawionej przez ks.
Porębskiego schronisko zostało poświęcone przez ojca Romana Schulza
- proboszcza z Parafii w Korbielowie z intencją, aby nowy obiekt jak
najlepiej służył turystom. Po wykonaniu pamiątkowych zdjęć przed budynkiem
schroniska dokonano uroczystego otwarcia obiektu, a gości zaproszono
na poczęstunek. Z przykrością należy dodać, że ta część imprezy nie
była otwarta dla zwykłych, szarych turystów.
Nowy obiekt posiada 82 miejsca noclegowe w pokojach od 1 - do 7-osobowych
oraz w apartamentach. Wszystkie te pomieszczenia mają być wyposażone
w telewizor i telefon. Pokoje 1-, 2-, 3- i 4-osobowe posiadają łazienki.
Schronisko dysponuje restauracją, barem szybkiej obsługi i drink barem
oraz salą konferencyjną na 65 osób. Cena za nocleg kształtuje się
od 21 zł w pokojach wieloosobowych do 45 zł w pokojach 1-osobowych.
Za apartament z 4 miejscami noclegowymi należy zapłacić 270 zł. Respektowane
są zniżki PTTK. Koszt całodziennego wyżywienia kształtuje się w cenie
ok. 45 zł. Ceny jak na schroniska beskidzkie nie są niskie, lecz to
schronisko znacznie odbiega standardem od zwykłego schroniska górskiego.
Niestety w schronisku turysta nie znajdzie atmosfery i przytulności
jaką można znaleźć w przeciętnym schronisku górskim, co dla wielbicieli
białego szaleństwa nie będzie miało zapewne większego znaczenia. Dla
miłośników obiektów w zwykłym standardzie, ale za to z niepowtarzalną
atmosferą, mamy dobrą wiadomość - stare schronisko PTTK na Hali Miziowej
nie przestało funkcjonować. Do końca czerwca 2004 roku będzie gościć
turystów i przypominać im jak to kiedyś bywało pod Pilskiem.
Należy dodać, że pierwszym dzierżawcą obiektu został Józef Porębski
a kierować schroniskiem będzie Artur Ponikwia. Życzymy obu Panom,
aby dobrze im się gazdowało w tym nowoczesnym hotelu turystycznym.
Tekst: Grzegorz Szczepaniak i Edmund Zaiczek, Zdjęcia: Grzegorz
Szczepaniak