Świnna ma swoją salę gimnastyczną
Urocza pani sekretarz gminy Janina Cul potwierdziła, że zamiana
" hanysa w kierpcach " na "lajkonika" nie daje
nic. Istotą jest to co tkwi w ludziach, którzy żyją i pracują w tym
regionie. Po prostu chcą. Efektem tej pracy jest wspaniały obiekt
otwarty uroczyście w dniu 13 września, jako dodatek do gimnazjum w
Świnnej.
 |
 |
Na otwarciu byli wszyscy ci, którzy choć po kawałku
przyczynili się do jego budowy. Lista zaproszonych długa. Począwszy
od posła Kazimierza Zarzyckiego, który coraz częściej "aklimatyzuje"
się w Żywcu, poprzez Karola Stasicę, radnego Sejmiku Województwa Śląskiego,
który podobno optował za środkami z funduszu Urzędu Marszałkowskiego
do v-ce starosty Jacka Kulca i dyrektora delegatury kuratorium w Bielsku
Białej i wielu wielu innych. Bohaterami uroczystości byli jednak miejscowi
działacze samorządowi, na czele z wójtem gminy Henrykiem Juraszem
i przewodniczącym Rady Gminy Kazimierzem Dzikim. To, że w ciągu jednego
roku powstała sala gimnastyczna i co najważniejsze bez żadnych kredytów
świadczy o uporze rady i wójta. Z tej sali korzysta 350 uczniów z
6 miejscowości, co oznacza, że sala służy całej gminie. " Wpakowano"
w tę inwestycję prawie 1, 4 mln. złotych z czego tylko 645 tyś. zł
to środki z Ministerstwa Edukacji i Sportu. Reszta to środki własne.
Pani dyrektor Mariola Micherda, dwoiła i troiła się, by godnie zaprezentować
gimnazjum i jej "doczepkę" czyli salę gimnastyczną. Był
program artystyczny, którego autorką była pani Dorota Suchoń, w scenografii
Barbary Wiewióra.
 |
 |
Jak przystało na to otwarcie, odbył się pokaz gimnastyczny,
którego wykonawcami byli uczniowie gimnazjum a reżyserami Dorota Czech-
Banaś i Zbigniew Skórzak. Nie można zapomnieć o wspaniałym meczu piłki
siatkowej rozegranym między radnymi a nauczycielami. Wynik 3:1 zgadnijcie
dla kogo? Na listę sponsorów wpisał się prezes GS Żywiec, Czesław
Konior, który ufundował zestaw piłek sportowych, ale tylko dla uczniów
gimnazjum. Być może, że parę zdjęć odda nastrój i atmosferę tamtej
soboty. Ale najbardziej ucieszyło mnie to, że wójt i sekretarz gminy
zapowiadają, że niedługo będą próbować powielić to samo hasło "Nowej
sali otwieramy wrota" ale to już w innej miejscowości, ale na
pewno w tej samej gminie.
K. Semik