Nad Sołą i Koszarawą - nr 19 (122) - rok  VI - 1 Październik 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|



Św. Antoni - Patron parafii w Milówce

Św. Antoni od kilku już wieków otaczany jest czcią mieszkańców Milówki, toteż już w XVII wieku postanowili oni zbudować ku czci kapliczkę pw. świętego Antoniego. Jak głosi legenda, fundatorem pierwszej zbudowanej z drewna kaplicy pod jego wezwaniem był odpoczywający tam w powrotnej drodze z Węgier, po odsieczy wiedeńskiej w 1683 r. król polski Jan III Sobieski. Ale po upływie lat, gdy ząb czasu ją zniszczył, postanowiono wznieść nową, ale już murowaną kaplicę. Lecz panująca wówczas zaraza cholery przerwała roboty. Dopiero pod koniec XIX wieku z Zakopanego przybyli rzeźbiarze i wznieśli ołtarz polowy, nakrywając go dachem.
Po obu stronach ołtarza ustawili posągi 2-ch świętych: Stanisława i Kazimierza. Ponieważ jednak obraz św. Antoniego w ołtarzu był za mały, więc pojechali zamówić większy u sławnego malarza - Jana Matejki w Krakowie. Gdy go przywieziono i ustawiono, mały obraz Patrona przeniesiono na filar.
Kamień węgielny pod nową kaplicę położono 1 września 1867 r. a poświęcił go ks. Komorowski. Budowę rozpoczęto, ale po paru latach z braku funduszy wstrzymano. Kaplicę w stanie surowym chcieli odkupić na bożnicę miejscowi Żydzi, ale parafianie się nie zgodzili i w 1881 r. budowa ruszyła dalej. Wykonano sklepienie, położono posadzkę z cementu, wstawiono okna i zaszklono kolorowymi szybami. Wykonano też wieżyczkę i obito ją blachą. Dokonano tego ze składek parafian. O ten zbożny cel najbardziej troszczył się gospodarz - Michał Kąkol. Dekretem z dnia 12.08.1887 r. ks. biskup Albin Dunajewski udzielił zezwolenia na odprawianie mszy św. w kaplicy św. Antoniego w dzień jego imienin tj. 13 czerwca oraz w niedzielę i święta. W 1911 r. za staraniem wikariusza ks. Jana Figury kaplicę wymalował wewnątrz malarz Kauzer z Żywca, ambonę zrobił Jarząbek z Kęt, a Stefan Sikora - stolarz i kościelny przy pomocy M. Lacha i T. Talika zrobili ławki i pokryli dach. Pomagali im J. Kamiński i T. Butor. Sprawiono też żyrandole. Z czasem otynkowano kaplice także zewnątrz.
W czasie I wojny światowej w 1916 r. rząd austriacki zarekwirował duży i mały dzwon z kościoła, a kaplica miała szczęście, bo mały dzwon zwany sygnaturką lub rozganiaczem chmur (dzwoniono nim podczas burzy) zabrała po cichu kobieta z Nieledwi i ukryła go u siebie. Oddała go do kaplicy dopiero po zakończeniu wojny w 1918 r. Duży dzwon zabrano z kaplicy i ukryto w budynku gminy. Ale opiekunowie kaplicy Władysław Jedrzkiewicz i Tomasz Jeleśniański wynieśli go w tajemnicy i zakopali w ziemi. Po wojnie go wydobyli, zwrócili do kaplicy i do dziś tam się znajduje.
Gotycką kapliczkę z Matką Bożą wyrzeźbili wraz z uczniami w 1925 r. kierownik szkoły - Józef Szczotka. Podczas okupacji, po wysiedleniu ludności do Generalnej Gubernii przybyło do Milówki ok. 1000 niemieckich osadników, którzy chodzili do kaplicy na nabożeństwa, a wkrótce mieli już swego niemieckiego księdza.
Za staraniem ks. Wacław Mokosy i sióstr - Józefy i Marii Brączek z Kasperek do kaplicy św. Antoniego sprawiono nowe szaty liturgiczne.
Gdy w 1945 r. Niemcy uciekając na Zachód, wysadzili dwa mosty na Sole, kawały betonu, wyrzucone eksplozją, wpadły na dach kaplicy i zniszczyły go.
Naprawy dokonał po wojnie kościelny - Stefan Sikora.
Obecnie o wygląd kaplicy św. Antoniego troszczy się na co dzień ks. proboszcz Józef Nędza przy pomocy najbliżej mieszkającej rodziny Jeleśniańskich i innych parafian. Dzięki nim kaplica zyskała piękne ogrodzenie, wysoki chodnik i wiele upiększeń tak zewnątrz, jak i wewnątrz. W ciągu roku odbywają się w niej zamówione msze, a 13 czerwca w dzień jej patrona - św. Antoniego, odprawiana jest msza św. odpustowa, na którą przybywają tłumy czcicieli tego świętego z całej okolicy. Tak też było i w tym roku.
Warto też przypomnieć że św. Antoni jest patronem rzeczy zgubionych, a parafianie modlą się do niego słowami pieśni:
Święty Antoni Padewski, proś za nas
Aby był Pan Jezus łaskawy dla nas ...
Stanisława Białożyt

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.