Nad Sołą i Koszarawą - nr 18 (121) - rok  VI - 15 Wrzesień 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
"Dzieje Lwowskich browarów - czas lwowskich piw"

Moi dziadkowie pochodzili ze Lwowa, i w latach mojej młodości nasłuchałem się różnych opowieści o tym najpiękniejszym z polskich miast, mieście magicznym, polskim oknem na Orient, mieście wielonarodowym, mieście które już dla Polaków nie istnieje, a zostało tylko w sercach żyjących jeszcze kresowiaków. Ogrom i piękno tego miasta zadziwiało każdego.

Tu mieściły się najważniejsze polskie uczelnie, instytuty i katedry, wydawnictwa, piękna opera, setki kin!, teatry, kościoły, cudowny dworzec kolejowy, hotele, piękna architektura, specyficzny klimat i rozciągające się od bram miasta, którego strzegły posągi z lwami - piękne widoki. Lwowiacy posiadali swoistą oryginalną gwarę, poczucie humoru, lubili się bawić, tańczyć i śpiewać. Wielkie dancingi i bale w Grandzie i u Żorża i w setkach różnych restauracji były na najwyższym poziomie. Letnie ogródki, estrady w parkach i na błoniach z muzyką na żywo przyciągały wielu mieszkańców i gości. Podwórkowe kapele, tutejsze baciary, tworzyli klimat tych miejsc. We Lwowie była najbardziej legendarna w Polsce Fabryka Wódek Baczewskiego, jej wyroby były znane na całym świecie! Galicja ze Lwowem to wielkie przedwojenne zagłębie browarów, ale mało kto wie, że we Lwowie w okresie międzywojennym działało około 40 browarów! Nasze galicyjskie browary z Żywca i Okocimia miały za swych największych konkurentów właśnie browary lwowskie. Lwowiacy wybornie opanowali sztukę warzenia piwa, byli też koneserami tego napoju, o czym świadczyły liczne przedstawicielstwa obcych browarów w tym mieście z Żywcem, Okocimiem, piwami bawarskimi i czeskim Pilsnerem na czele, oraz organizowane na tym terenie targi i wystawy. Pamiętam jak wspominał mój dziadek niedzielne obiady w Grandzie (mowa o Grand Hotelu), gdzie tradycyjnie bywał z rodziną, obowiązkowo galicyjski rosół, kotlet schabowy, ziemniaki z marchewką na słodko, przed posiłkiem kieliszeczek lwowskiej wiśniówki Baczewskiego, dla zaostrzenia apetytu, a po obiedzie puchar zimnego piwa, obowiązkowo "Marcowgo" z browaru Jana Kleina na Pohulance we Lwowie (browar założony w 1833 r., piwa licznie nagradzane!). Największy piwny boom nastąpił w 1862 roku, w tym czasie we Lwowie powstało 12 browarów! Przypomnę nazwy tych browarów: Browar Parowy Karl Kiselka, Browar Parowy Johann Jan Klein, Browar Moises Landes, Browar Thomas Laskowski, Browar Jaine Rappaport, Browar M. Rappaport, Browar Parowy Szmelkes, Browar Israel Kiczales, Browar Czarny, Browar Kahane, Browar Albert Jurkiewicz, Browar Fiedr Hubner. Po roku 1882 nastąpił dalszy dynamiczny wzrost produkcji piwa, przybyły nowe browary: Browar W. Jurkiewicz, Browar M. Katz, Browar E. Kiselka, Browar Karol Kiselka, Browar Karol Kiselka s. Erben, Browar Karol Kiselka dzierż. Strojanowski i Duleba, Browar J. Turk, Browar Grafin Miersche Bierbrauerei J. Schemer, Browar A. Grund, Browar Parowy Robert Dams, Browar Parowy Osias, Browar Parowy Der Zeltkiewer Vorstadt Russman & C.O., Browar Parowy Georg i Robert Klein, Lwowskie Towarzystwo Akcyjne Browarów (1906-1945) największy z browarów!, Browar Mendel Penzias, Browar Moritz Penzias, Lemberger Brauerei AG J. Lilienfeld & C.O., Browar Dawid Schonfeld, Browar Riegelhaupt, Browar Ernste Lemberger Bierbrauerei Ges. J. Lilienfeld & C.O., być może tych browarów było i więcej lecz niestety tylko takimi danymi dysponuję. Głównymi właścicielami browarów byli żydzi i niemieccy przemysłowcy. Decydował kapitał i znajomość branży na bardzo chłonnym rynku! Także w rejonie bliskim i dalszym od Lwowa powstały małe i wielkie browary zdobywając nawet trudny rynek lwowski np. "Piwo Marczowe" browaru Amelii Goldberg z Przywalichy obok Tarnopola (piwo licznie nagradzane), Piwo Eksportowe Kałuskie z browaru w Kałuszu Muhlsteina, Spindela i Weissmananna, piwa browaru parowego i słodowni Państwa Busk Alicji hr. Badeniowej - Habsburgowej w Busku woj. Tarnopolskie, browar parowy Sedelmajera ze Stanisławowa, browar Dobr Ponikwa otwarty w 1929r. zarządzany przez spółkę Juda Hersz, Sigal Wurm i Adolfa Bocheńskiego w Ponikwi pow. Brody, woj. Lwów, browar parowy hr. Stanisława Badeniego w Radziechowie Lw. woj. tarnopolskie, dzierżawiony przez Pinkas Feilera i dr Aron Lande, browar parowy "Rozdoł" Antoniego hr. Lanckorońskiego w Rozdole woj. lwowskie. Browarów na kresach było wiele, niestety nie o wszystkich zachowały się wzmianki i fotografie. Niektóre browary lwowskie osiągały wysoką produkcję piwa rocznie ponad 50.000 hl.

Piwa lwowskie zawdzięczały swą sławę dobrej źródlanej wodzie (liczne ujęcia), okolicznym własnym uprawom chmielu i jęczmienia oraz wielkiej sztuce lwowskich piwowarów. Główni dystrybutorzy piwa to wspomniane Lwowskie Towarzystwo Akcyjne Browarów (największy producent i dystrybutor) na ul. Kleparowskiej, oferujące lwowskie specjały: "Marcowe", "Leżak", "Eksport", "Bok", "Podwójne słodowe", "Porter Imperial" z bezpłatną dostawą we Lwowie i okolicach do restauracji, hoteli, piwiarń, delikatesów i sklepów. Piwa lwowskie miały piękne etykiety, oryg. kapsle i korki, opatentowane "flaszki" z firmowymi odlewami, to wszystko pod szyldem "Pijcie piwo lwowskie!." Reprezentacyjny był dystrybutor Ozyasz Wiksel i Syn ze Lwowa ul. Bogusławskiego, oferujący marki piw lwowskich, okocimskich i pilzneńskich, z darmową dostawą w mieście. Także Browar Żywiec miał wielu reprezentantów na lwowskim rynku wśród nich: Przedstawicielstwo Browaru Żywiec "Zdrój Żywiecki" Spółka z o.o. na ul. Kościuszki 24 we Lwowie zał. w 1929r. Dystrybucja piwa miała świetną organizację, dbano o reklamę, jakość i wybór piw. Lwowskie piwa były znane w całej Polsce. Podczas okupacji (Lwów nazywał się Lemberg) tylko nieliczne browary pracowały normalnie. Pewną nostalgię za lwowskimi piwami, przywieźli repatrianci do Wrocławia, tamtejszy już nie istniejący Browar Mieszczański zlikwidowany w 1996r., produkował piwo "Lwow Beer Full Light 13%", znakiem firmowym tego browaru były dwa złote lwy - herb miasta Lwowa. Po piwach lwowskich zostały wspomnienia i ta lwowska piwna piosenka, której słowa przytaczam:
W całej Polsce dziś kuchaju
Nasz pienkny miastu Lwow
i dla Lwowa zawszy maju
Podziewieniu miliun słów.
Co zy Lwowa - to spaniały
Cała Polska to już zna
i dlatego w państwu całym
"Lwowski" piwu wzieluść ma.
Bu piwu "lwowski" udpendza troski
i po nim człek je wesół dzień i noc!
Pu szklany piwa człek dupiru żyje
Ni widzi bidy i tylko radość zna,
Wienc chto ma rozum, ten zawsze pije
To piwu "Lwowski" co taki urok ma

Lwowskie piwa wspominał z nostalgią - Edward Poskier
grafika z archiwum autora

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.