"Dzieje Lwowskich browarów -
czas lwowskich piw"
Moi dziadkowie pochodzili ze Lwowa, i w latach mojej młodości
nasłuchałem się różnych opowieści o tym najpiękniejszym z polskich
miast, mieście magicznym, polskim oknem na Orient, mieście wielonarodowym,
mieście które już dla Polaków nie istnieje, a zostało tylko w sercach
żyjących jeszcze kresowiaków. Ogrom i piękno tego miasta zadziwiało
każdego.
 |
 |
Tu mieściły się najważniejsze polskie uczelnie, instytuty
i katedry, wydawnictwa, piękna opera, setki kin!, teatry, kościoły,
cudowny dworzec kolejowy, hotele, piękna architektura, specyficzny
klimat i rozciągające się od bram miasta, którego strzegły posągi
z lwami - piękne widoki. Lwowiacy posiadali swoistą oryginalną gwarę,
poczucie humoru, lubili się bawić, tańczyć i śpiewać. Wielkie dancingi
i bale w Grandzie i u Żorża i w setkach różnych restauracji były na
najwyższym poziomie. Letnie ogródki, estrady w parkach i na błoniach
z muzyką na żywo przyciągały wielu mieszkańców i gości. Podwórkowe
kapele, tutejsze baciary, tworzyli klimat tych miejsc. We Lwowie była
najbardziej legendarna w Polsce Fabryka Wódek Baczewskiego, jej wyroby
były znane na całym świecie! Galicja ze Lwowem to wielkie przedwojenne
zagłębie browarów, ale mało kto wie, że we Lwowie w okresie międzywojennym
działało około 40 browarów! Nasze galicyjskie browary z Żywca i Okocimia
miały za swych największych konkurentów właśnie browary lwowskie.
Lwowiacy wybornie opanowali sztukę warzenia piwa, byli też koneserami
tego napoju, o czym świadczyły liczne przedstawicielstwa obcych browarów
w tym mieście z Żywcem, Okocimiem, piwami bawarskimi i czeskim Pilsnerem
na czele, oraz organizowane na tym terenie targi i wystawy. Pamiętam
jak wspominał mój dziadek niedzielne obiady w Grandzie (mowa o Grand
Hotelu), gdzie tradycyjnie bywał z rodziną, obowiązkowo galicyjski
rosół, kotlet schabowy, ziemniaki z marchewką na słodko, przed posiłkiem
kieliszeczek lwowskiej wiśniówki Baczewskiego, dla zaostrzenia apetytu,
a po obiedzie puchar zimnego piwa, obowiązkowo "Marcowgo"
z browaru Jana Kleina na Pohulance we Lwowie (browar założony w 1833
r., piwa licznie nagradzane!). Największy piwny boom nastąpił w 1862
roku, w tym czasie we Lwowie powstało 12 browarów! Przypomnę nazwy
tych browarów: Browar Parowy Karl Kiselka, Browar Parowy Johann Jan
Klein, Browar Moises Landes, Browar Thomas Laskowski, Browar Jaine
Rappaport, Browar M. Rappaport, Browar Parowy Szmelkes, Browar Israel
Kiczales, Browar Czarny, Browar Kahane, Browar Albert Jurkiewicz,
Browar Fiedr Hubner. Po roku 1882 nastąpił dalszy dynamiczny wzrost
produkcji piwa, przybyły nowe browary: Browar W. Jurkiewicz, Browar
M. Katz, Browar E. Kiselka, Browar Karol Kiselka, Browar Karol Kiselka
s. Erben, Browar Karol Kiselka dzierż. Strojanowski i Duleba, Browar
J. Turk, Browar Grafin Miersche Bierbrauerei J. Schemer, Browar A.
Grund, Browar Parowy Robert Dams, Browar Parowy Osias, Browar Parowy
Der Zeltkiewer Vorstadt Russman & C.O., Browar Parowy Georg i
Robert Klein, Lwowskie Towarzystwo Akcyjne Browarów (1906-1945) największy
z browarów!, Browar Mendel Penzias, Browar Moritz Penzias, Lemberger
Brauerei AG J. Lilienfeld & C.O., Browar Dawid Schonfeld, Browar
Riegelhaupt, Browar Ernste Lemberger Bierbrauerei Ges. J. Lilienfeld
& C.O., być może tych browarów było i więcej lecz niestety tylko
takimi danymi dysponuję. Głównymi właścicielami browarów byli żydzi
i niemieccy przemysłowcy. Decydował kapitał i znajomość branży na
bardzo chłonnym rynku! Także w rejonie bliskim i dalszym od Lwowa
powstały małe i wielkie browary zdobywając nawet trudny rynek lwowski
np. "Piwo Marczowe" browaru Amelii Goldberg z Przywalichy
obok Tarnopola (piwo licznie nagradzane), Piwo Eksportowe Kałuskie
z browaru w Kałuszu Muhlsteina, Spindela i Weissmananna, piwa browaru
parowego i słodowni Państwa Busk Alicji hr. Badeniowej - Habsburgowej
w Busku woj. Tarnopolskie, browar parowy Sedelmajera ze Stanisławowa,
browar Dobr Ponikwa otwarty w 1929r. zarządzany przez spółkę Juda
Hersz, Sigal Wurm i Adolfa Bocheńskiego w Ponikwi pow. Brody, woj.
Lwów, browar parowy hr. Stanisława Badeniego w Radziechowie Lw. woj.
tarnopolskie, dzierżawiony przez Pinkas Feilera i dr Aron Lande, browar
parowy "Rozdoł" Antoniego hr. Lanckorońskiego w Rozdole
woj. lwowskie. Browarów na kresach było wiele, niestety nie o wszystkich
zachowały się wzmianki i fotografie. Niektóre browary lwowskie osiągały
wysoką produkcję piwa rocznie ponad 50.000 hl.
 |
Piwa lwowskie zawdzięczały swą sławę dobrej źródlanej
wodzie (liczne ujęcia), okolicznym własnym uprawom chmielu i jęczmienia
oraz wielkiej sztuce lwowskich piwowarów. Główni dystrybutorzy piwa
to wspomniane Lwowskie Towarzystwo Akcyjne Browarów (największy producent
i dystrybutor) na ul. Kleparowskiej, oferujące lwowskie specjały:
"Marcowe", "Leżak", "Eksport", "Bok",
"Podwójne słodowe", "Porter Imperial" z bezpłatną
dostawą we Lwowie i okolicach do restauracji, hoteli, piwiarń, delikatesów
i sklepów. Piwa lwowskie miały piękne etykiety, oryg. kapsle i korki,
opatentowane "flaszki" z firmowymi odlewami, to wszystko
pod szyldem "Pijcie piwo lwowskie!." Reprezentacyjny był
dystrybutor Ozyasz Wiksel i Syn ze Lwowa ul. Bogusławskiego, oferujący
marki piw lwowskich, okocimskich i pilzneńskich, z darmową dostawą
w mieście. Także Browar Żywiec miał wielu reprezentantów na lwowskim
rynku wśród nich: Przedstawicielstwo Browaru Żywiec "Zdrój Żywiecki"
Spółka z o.o. na ul. Kościuszki 24 we Lwowie zał. w 1929r. Dystrybucja
piwa miała świetną organizację, dbano o reklamę, jakość i wybór piw.
Lwowskie piwa były znane w całej Polsce. Podczas okupacji (Lwów nazywał
się Lemberg) tylko nieliczne browary pracowały normalnie. Pewną nostalgię
za lwowskimi piwami, przywieźli repatrianci do Wrocławia, tamtejszy
już nie istniejący Browar Mieszczański zlikwidowany w 1996r., produkował
piwo "Lwow Beer Full Light 13%", znakiem firmowym tego browaru
były dwa złote lwy - herb miasta Lwowa. Po piwach lwowskich zostały
wspomnienia i ta lwowska piwna piosenka, której słowa przytaczam:
W całej Polsce dziś kuchaju
Nasz pienkny miastu Lwow
i dla Lwowa zawszy maju
Podziewieniu miliun słów.
Co zy Lwowa - to spaniały
Cała Polska to już zna
i dlatego w państwu całym
"Lwowski" piwu wzieluść ma.
Bu piwu "lwowski" udpendza troski
i po nim człek je wesół dzień i noc!
Pu szklany piwa człek dupiru żyje
Ni widzi bidy i tylko radość zna,
Wienc chto ma rozum, ten zawsze pije
To piwu "Lwowski" co taki urok ma
Lwowskie piwa wspominał z nostalgią - Edward Poskier
grafika z archiwum autora