Nad Sołą i Koszarawą - nr 18 (121) - rok  VI - 15 Wrzesień 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Letnie wędrowki reporterów

Rozmowę z Anną Pisarzewską właścicielem właścicielem firmy cukierniczej Hawopol
z Łomianek k./Warszawy przeprowadził Edward Poskier

Miałem zaszczyt być wraz z innymi dziennikarzami na Dniach Otwartych i jubileuszu 20-lecia Waszej firmy, pytam czy sztuką jest zrobić dobrą chałwę? Wasza ma opinię najlepszej w Polsce!
Zawsze miło nam gościć dziennikarzy szczególnie tak miłych z Żywca!, wśród których nie brakuje smakoszy dobrej chałwy. Produkcja chałwy jest pracochłonna i dlatego wielu wielkich polskich producentów z niej zrezygnowało. Używamy najlepszych sprawdzonych receptur, naturalnych składników, nasi cukiernicy wkładają w jej produkcję serce no i sukces gwarantowany!
Od kiedy istnieje Wasza firma?
Hawopol jest firmą rodzinną, istnieje od 1983 roku założona przez mojego męża Wojciecha Pisarzowskiego, ja pełnię w niej funkcję prezesa, mój syn Filip idzie w nasze ślady i kontynuuje rozwój firmy. Tak więc 20 lat doświadczeń, zdobywania rynków i serc klientów!
Skąd pochodzi chałwa, jakie kraje słyną z jej produkcji, jakie rozróżniamy gatunki?
Chałwa (halva tur. z arab.) pochodzi z krajów arabskich, słynna jest turecka, ale dla Polaków znana także z Gruzji, Armenii za czasów PRL-u. Gatunki to: waniliowa, kakaowa, z bakaliami, pakowana w bloki różnych rozmiarów, paluszki, nadziewana w rurki waflowe itp. Chałwa jest bardzo zdrowa!, zbija cholesterol, leczy schorzenia jelit i jeszcze wiele innych dolegliwości. To dzięki ziarnu sezamowemu (olej), które jest bogate w wiele soli mineralnych i witamin.
Jaki jeszcze asortyment słodyczy produkuje Wasza Firma?, czy wasze wyroby eksportujecie?, podziwiam wasze opakowania!
Asortyment jest wielki, pewien dziennikarz nazwał naszą chałwę "chałwą z wielbłądkiem" (wielbłąd widnieje na opakowaniu) i to się przyjęło. Produkujemy różne galaretki, pomadki, pralinki, bomboniery, wszelką galanterię czekoladową, śliwkę kalifornijską w czekoladzie, wiśnie w czekoladzie, czekoladki z adwokatem i wiele innych pyszności. Opakowanie w tej branży jest bardzo ważne, nawet najlepszych słodyczy nie sprzeda się bez odpowiedniej oprawy!, dla nas pracują najlepsi plastycy, także doczekaliśmy się już plagiatów naszych opakowań! Nasze wyroby cieszą się renomą za granicą, obecnie przymierzamy się do rynku węgierskiego.
Słyszałem, że jest Pani absolwentką słynnej szkoły przy zakładach Wedla, czy ta szkoła czyni mistrza?
Tak, oboje z mężem skończyliśmy tą szkołę, nauka u najlepszych musi czynić mistrza!
Wasz zakład nr 2 to kompleksowe rozwinięcie oferty także usługowej.
Zakład nr 2 to kompleksowa obróbka różnego rodzaju ziarna: sezam, słonecznik, kakao, orzechy itp. Nowoczesne urządzenia, technologie, fachowa kadra pozwalają nam na obsługę najbardziej renomowanych zakładów z branży. Ziarno kupujemy na światowych giełdach, jest dostarczane do nas statkami, później naszymi tirami i u nas przerabiane.
Czy duży jest udział chemii w produkowanych w kraju słodyczach?
Niestety duży. Wielu producentów przyspiesza procesy technologiczne dużym udziałem chemii, komponenty zastępcze, barwniki, polepszacze, utrwalacze itp. Warto zajrzeć na skład komponentów użytych do produkcji, widnieje on na każdym opakowaniu.
Proszę podać adres gdzie można zamawiać Wasze słodycze?
Mamy swoich przedstawicieli już na Śląsku, głównie operujemy w centralnej i północnej Polsce. Nasz adres: P.P.H. HAWOPOL ul. Łąkowa 39,
05-092 Łomianki k. Warszawy, ul. Łąkowa 39, tel. (022) 751 30 99, fax (022) 751 96 59 . Serdecznie pozdrawiamy smakoszy dobrych słodyczy i chałwy!
Dziękuję za rozmowę i kosz łakoci!, życzę wszelkich sukcesów!

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.