Nad Sołą i Koszarawą - nr 18 (121) - rok  VI - 15 Wrzesień 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Listy - polemiki - opinie

Do Redakcji NSiK
Moja, mieszkająca w Żywcu, Mama otrzymała ostatnio od firmy "Bestkabel", aneks do umowy na korzystanie z telewizji kablowej, którego kopię załączam. Wg mojej oceny aneks ten stanowi swoiste kuriozum i z punktu widzenia prawa jest nieważny, ponieważ między innymi:
1. Nie można przyjąć zasady, że dokonano czynności prawnej poprzez jej zaniechanie, a zatem nie można uznać, że ktoś się godzi na przyjęcie postanowień aneksu, poprzez nie powiadomienie o rozwiązaniu umowy.
2. Przedstawiony dokument nie jest aneksem do umowy, lecz raczej nową umową, bo nie informuje, które punkty poprzedniej umowy ulegają zmianie, a które pozostają bez zmian (a zatem umowa najpierw powinna być wypowiedziana, a następnie zastąpiona nową, po wyrażeniu na to zgody klienta własnoręcznym podpisem na nowej umowie).
W tej sytuacji uważam, że wskazane byłoby poinformowanie firmy "Bestkabel" o braku skutków prawnych przesłanego "aneksu" i udzielenie pomocy prawnej ~ tym konsumentom, wobec których Beskidzka Telewizja Kablowa chciałaby dochodzić jakichkolwiek roszczeń na podstawie tego nieważnego "aneksu".
Sądzę również, że w przypadku gdyby "Bestkabel" zdecydował się wprowadzić uregulowania zawarte w "aneksie" w sposób zgodny z prawem, stosowne byłoby wystąpienie Rzecznika Konsumentów zwracające uwagę na sprzeczny z prawem zapis § 9.6 "aneksu", z którego wynika, że klient ma płacić za korzystanie z sieci kablowej nawet wówczas jeśli ta nie funkcjonuje nawet przez tydzień! Czyli, że "Bestkabel" chce pobierać opłatę za niewykonaną usługę! Co prawda łaskawie piszą w tym samym punkcie, że abonentowi przysługuje żądanie obniżenia opłaty o 1/30 za każdy dzień braku sygnału, ale dopiero po siedmiu dniach nie wykonywania usług w ciągu roku. (Tymczasem umowa powinna zawierać klauzulę stwierdzającą, że w razie braku sygnału przez więcej niż kilka godzin dziennie, miesięczna opłata abonamentowa ulega automatycznemu zmniejszeniu
o 1/30 za każdy dzień w którym to nastąpiło - że nie wspomnę o karach, należnych w takim przypadku abonentowi, które - gdyby umowa była uczciwa - również powinny być w niej przewidziane).
Oczywiście "Bestkabel" formułuje umowę w taki niekorzystny dla klientów sposób z racji braku konkurencji (w Żywcu, a przynajmniej na Osiedlu 700-lecia, nie ma innej sieci telewizji kablowej), czemu - jak mam nadzieję - Rzecznik Konsumentów zechce się sprzeciwić.
Dane personalne do wiadomości gazety

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.