Nad Sołą i Koszarawą - nr 17 (120) - rok  VI - 1 Wrzesień 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Myśliwskie zawody

W dniu 9 sierpnia br. na strzelnicy myśliwskiej Koła Łowieckiego "Głuszec" w Rajczy odbyły się - już po raz czwarty z rzędu - zawody strzeleckie o Puchar Wójta Gminy Rajcza. Zawody zaszczyciło swoją obecnością wielu gości, a wśród nich: Adam Iwanek - wójt Gminy Rajcza, Jerzy Motyka - przewodniczący Rady Gminy i Tadeusz Pierlak - w-ce prezes Beskidzkiej Okręgowej Rady Łowieckiej.
Jak informował prezes koła - Jan Ficoń, zawody takie organizowane są corocznie z okazji "Dni Rajczy", a ich sponsorem jest Urząd Gminy w Rajczy. Zawody te jego zdaniem stanowią bardzo dobrą okazję do lepszego poznania się myśliwych polujących na tym terenie i miłego spędzenia czasu. W tegorocznych zawodach uczestniczyli myśliwi z Kół Łowieckich: "Głuszec" w Rajczy, "Słonka" Jaworzno i "Wierchy" w Milówce. W zawodach nie wzięli udziału myśliwi z K.Ł. "Dzik" w Soli, chcąc tym sposobem dać wyraz swojemu bólowi, spowodowanemu nagłą śmiercią ich kolegi - 44 letniego Andrzeja Arczyńskiego, co organizatorzy oficjalnie zakomunikowali czcząc jego pamięć minutą ciszy.
Łowczy Koła - Lesław Wisiński podkreślił, że zawody te, to nie tylko przyjemne, sympatyczne spotkanie w gronie myśliwych, ale także sprawdzian ich umiejętności przed kolejnym sezonem łowieckim. Tegoroczne zawody, jak zauważył, miały bardziej uroczystą oprawę niż zwykle, w ten sposób chciano podkreślić także, że myśliwi w tym roku obchodzą okrągłe rocznice: 80 - lecia Polskiego Związku Łowieckiego oraz 55 lat istnienia K.Ł. "Głuszec" Rajcza.
Sędzia zawodów -instruktor strzelectwa sportowego - Adam Stolarski ogłaszając wyniki stwierdził, że zwyciężyło K.Ł. "Głuszec", zdobywając 47 punktów na 60 możliwych / duże brawa /. Drużyna ta startowała w składzie: Jacek Orszulak, Leszek Wisiński i Piotr Biernat. Drugie miejsce zajęło K.Ł. "Wierchy, a trzecie K.Ł. "Słonka". W zawodach indywidualnych, traktowanych w płaszczyźnie koleżeńskiej niepokonani byli myśliwi z K.Ł. "Głuszec" zajmując trzy pierwsze miejsca.
W trakcie zawodów ich uczestnicy mogli zapoznać się z ciekawym zestawem kronik opisujących historię koła "Głuszec". Swój dorobek w zakresie preparowania trofeów łowieckich prezentował także Krzysztof Wnęczak z Bolęcina k/Andrychowa. A po zawodach spotkali się wszyscy przy ognisku, częstując się wspaniałą kiełbaską z rusztu.
Co można do tego dodać. Cieszy, że myśliwi coraz częściej włączają się w uroczyste obchody i imprezy organizowane na terenie gmin. Że nie zamykają się we własnym kręgu, ale popularyzują wśród ludności także inne zainteresowania, pokazują czym żyją na co dzień koła łowieckie. Tym samym zadają kłam opiniom upowszechnianym przez ludzi niechętnych łowiectwu o tym jakoby ich celem było tylko zabijanie zwierzyny.
Stary Nemrod

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.