"3. Festiwal Filmowy Era Nowe Horyzonty"
Z wizytą u Was
 |
(Cieszyn 17-27 lipca 2003)
Zostaliśmy zaproszeni na znakomity Festiwal! Cieszyniacy po raz kolejny
pokazali, że potrafią zorganizować prestiżową międzynarodową imprezę
Festiwal Filmowy z doborową obsadą i programem mowa tutaj o "3.
Festiwalu Filmowym Era Nowe Horyzonty (NH)". Polskie media nie
szczędziły słów uznania dla tej imprezy, której organizatorem, pomysłodawcą
i dyrektorem jest Roman Gutek szef Gutek Film, oraz miasto Cieszyn,
które przeznaczyło na działania z organizacją tego festiwalu 100 tys.
zł. Sale kinowe jak i te zaadaptowane w Teatrze im. A. Mickiewicza,
w Domu Narodowym, Kościele Jezusowym i kinie akademickim (Filia UŚ),
dostały specjalne dofinansowanie i pomoc. Między polem namiotowym
"Olza", a kinami kursowały specjalne autobusy, także do
kina "Central" w Czeskim Cieszynie. Uruchomiono dodatkowe
miejsca hotelowe. Na wiele seansów zabrakło już wcześniej biletów,
były specjalne akredytacje. Ten wielki letni filmowy show przeszedł
wszelkie oczekiwania! Na Festiwalu zobaczyliśmy 153 filmy pełnometrażowe,
88 krótkometrażowych i kilkadziesiąt dokumentów. Do tego prelekcje,
spotkania, kluby dyskusyjne, wystawy, koncerty (także w kościołach),
konkursy... Seanse zostały podzielone na tematyczne cykle np. "Język
kina" poświęcony analizie dzieła filmowego (10 trzygodzinnych
zajęć), cykl "filmów dla dzieci i młodzieży" (pokaz filmów
Stanisława Jędryki), cykle "francuskie rewolucje", "kino
latynoamerykańskie", "dokumenty / eseje", "kino
i taniec", "hity sezonu 2002/2003", "kino nieme
z muzyką na żywo", zagrały: HEY, FUTRO, ŚCIANKA, OXY.GEN, MAZZOL,
SKALPEL, COOL KIDS OF DEATH, a także klubowi - DJ GLASSE, FRESH, EASY,
ADAMUS. Do ciekawszych należały obrazy Larsa von Triera "Dogville"
z Noicole Kidman, "Basen" Franzoisa Ozona, "Rosyjska
Arka" A. Sukorowa, "Dolls" reż. T. Kitano, pełna retrospektywa
filmów Dereka Jarmana i Shinya Tsukamoto i Yasujiro Ozu, znakomity
film "O piątej po południu" irańskiej reżyserki Samiry Makhmalbaf.
Fundacja Galerii Foksal przygotowała międzynarodową wystawę kilkunastu
współczesnych artystów, których prace są reakcją na film - zarówno
ten materialny, powstający na taśmie filmowej, jak i kino mentalne:
klisze i przesądy w naszych głowach. Wydarzeniem były dwa koncerty
Wima Martensa - wybitnego belgijskiego kompozytora muzyki współczesnej,
także filmowej. Koncerty odbyły się w Kościele Jezusowym i Teatrze
im. A. Mickiewicza. W tych kilku słowach nie sposób opisać wszystkich
filmów i imprez, to trzeba po prostu zobaczyć! Kiedy dzisiaj tj. 26
lipca br. oglądam wiele imprez to nie znam jeszcze wyników konkursu
publiczności na najlepszy film festiwalu GRAND PRIX, ale o tym dowiemy
się z ogólnopolskich mediów! Dla mnie największym hitem był obraz
"Dogville". Festiwal stał się najbardziej kultowym wydarzeniem
lata i ściąga tu masa ludzi, jest to opinia również krytyków! Ludzie
z całej Polski, seanse non stop, imprezy towarzyszące, pękają w szwach
puby, lokale, hotele. Dodam że Festiwal ma masę sponsorów wśród najważniejszych:
ERA, Nescafe, Canal+, ale kino. Wśród patronów medialnych: Głos Ziemi
Cieszyńskiej, Radio Zet, Polityka, Gazeta Wyborcza, Film, Kino. Na
koniec smutna refleksja, że tej rangi imprezy nie możemy zobaczyć
w Żywcu! Skoro już jesteśmy w Cieszynie, to cieszy fakt, że i tu czytają
nasze pismo "Nad Sołą i Koszarawą", że jesteśmy tu zapraszani,
byliśmy już na Święcie Trzech Braci i Międzynarodowych Zawodach Motocrossowych.
Dziękujemy za zaproszenia, za wspaniałą atmosferę i organizację, Cieszyn
miasto magiczne!, to się sprawdza, do zobaczenia za rok!
relacjonował Edward Poskier
P.S. Do tej mojej smutnej refleksji załączam pytania, dlaczego
takich imprez nie ma w Żywcu, nie ma w ogóle imprez spontanicznych,
ogólnopolskich i międzynarodowych, nie licząc TKB, który jest okrojony
i po części przenoszony z Żywca. Władze miasta Cieszyna budują miasteczka
noclegowe, a w żywieckich hotelach pustka i recesja! Co z tego, że
mamy Jezioro Żywieckie, Górę Żar, zamki, jak nie ma pomysłów. Red.
naczelny naszego pisma w art. "Przeglądacka po nowemu" (NSiK
nr 14 z 15.07.2003), pisze ...Żywczacy nie lubią folkloru (znikome
zainteresowanie międzynarodową imprezą), ...Po co nam ten amfiteatr
(jak nic tam się nie dzieje). Jest nie da się ukryć przesyt imprezami
folklorystycznymi i regionalnymi. Żywiec łucznictwem stoi, zróbmy
europejską imprezę sportową w tej dyscyplinie, wielki łuczniczy show,
zobaczmy jak to robią inni! Zadbajmy o własną promocję mając tak doskonałe
warunki. (autor)