Świnna
Jak przystało na stolicę gminy zaprezentowała się jako
ostatnia w kolejności. W równie słoneczne niedzielne popołudnie na
placu przed Urzędem Gminy zgromadził się tłum ludzi. Bo i wioska duża.
Świnnianie mieli również swoje motto, które brzmiało "Świnna
była, Świnna będzie. Niechaj każdy do nas przyjdzie, i wesoło się
zabawi z nami wraz". Prezentacja dorobku wsi inscenizowana była
poprzez "Radę Młodych".
 |
 |
Oni to jak mówili są przyszłością gminy i to właśnie
poprzez ich decyzje często żartobliwe rysował się obraz teraźniejszości
i zamierzenia na przyszłość. Może w tym pokazie mniej było folkloru
za to dużo teraźniejszości. Od pokazu tańca towarzyskiego poprzez
pokaz sztuk wschodnich na występie grupy "Akord" kończywszy.
Najbardziej utkwił mi satyryczny wierszyk, który brzmiał tak: ".Kiedy
rano wstaję i ubieram gacie, to mi się wydaje, że ze Świnną nie wygracie".
Ileż w tym sarkazmu ale i pewności siebie. Mogliśmy zobaczyć prezentowane
formy agroturystyki, bardzo ciekawa i na czasie prezentacja pod hasłem
"Powrót do natury" autorstwa Ludwiki Kasperek. Chyba niewielu
wiedziało, że to właśnie w Świnnej jest produkcja na szeroką skalę
odzieży ochronnej i roboczej, oraz to, że piekarz Adam Bogacz uzyskał
licencję na produkcję pieczywa w systemie HSO. Również ogromne wrażenie
wywarła na mnie wystawa ceramiki artystycznej prezentowanej przez
p. Gowin. Odbyła się defilada samochodów, które swych właścicieli
ma na terenie wsi. Były więc TIR-y mniejsze wozy a również największa
drabina strażacka na Żywiecczyźnie ale niestety nie używana z uwagi
.......na brak kosza. Zabawne, ale i smutne. Okazuje się, że sołtysem
tej wsi jest kobieta, Janina Sanetra - podobno przebojowa, a "duszą"
poczynań kulturalnych dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury pan Mieczysław
Krzak, któremu sekundowała w przygotowaniach do imprezy pani dyrektor
szkoły Jolanta Micherda . Siłą finansową tej wsi jest coraz większy
rozwój jednostek gospodarczych, które w jakiś tam sposób sponsorowały
tę imprezę. W rozmowie z radnym a zarazem przewodniczącym Rady Gminy
Kazimierzem Dzikim, dowiedziałem się, że mieszkańcy wsi aczkolwiek
już tacy prawie "miastowi" chętnie udzielają się w świadczeniach
na rzecz wsi czy to osobowo czy też finansowo. I tak być powinno.
K.S.