Nad Sołą i Koszarawą - nr 17 (120) - rok  VI - 1 Wrzesień 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
30 Lat Gminy Świnna

Kapitalny pomysł miały władze Świnnej, gdzie pod
pretekstem owego 30 lecia postanowiły rozruszać swoich mieszkańców w każdym zakątku gminy. Wymyślono więc Turniej Wsi a jednym z jego elementów była prezentacja dorobku kulturalnego i gospodarczego poszczególnych wsi. Powołano więc jury, które składało się z radnego z każdej wsi oraz przedstawicieli redakcji "Gazety Żywieckiej" w osobie pani Marty Kocoń i "Nad Sołą i Koszarawą".Z ramienia tej ostatniej miałem możliwość uczestniczenia w tych prezentacjach. Swoje spostrzeżenia przekazuję w relacjach z każdej wioski na następnych stronach gazety. Niemniej jednak nie punktacja jest tu ważna. A ważne jest zaangażowanie mieszkańców na zasadzie "pospolitego ruszenia" aby pokazać się lepiej od swoich sąsiadów. Chociaż muszę przyznać, że była to szlachetna rywalizacja. Trzeba było widzieć te nerwy, szczególnie u pań czyli ciała pedagogicznego ze wszystkich szkół, które występy swoich podopiecznych przeżywały bardziej niż oni. Na "głowie" stawali strażacy by jak najlepiej się zaprezentować, zaś trzy orkiestry strażackie pokazały swój kunszt, którego nie powstydzili- by się zawodowcy. A uroku w tym wszystkim dodawały panie z Kół Gospodyń Wiejskich które przeszły same siebie. Widziałem jak przeżywają prezentacje władze gminy z wójtem Henrykiem Juraszem, panią sekretarz gminy Janiną Cul i przewodniczącym Rady Gminy Kazimierzem Dzikim, którzy obecni byli na każdym przeglądzie. Dlatego też poprosiłem ich o rozmowę w kontekście tych zmagań o szersze tło tego "pospolitego ruszenia"

Panie Wójcie trochę informacji o gminie. Wprawdzie Czytelnicy czytając w dalszej części opis imprez będą mieć swój pogląd ale chodzi mi o garść informacji na tematy gospodarcze gminy.

Odp. Gmina Świnna położona jest w malowniczych dolinach Przyłękówki, Pewlicy, Trzebinki oraz Koszarawy. Graniczymy z 5 gminami powiatu żywieckiego; Żywiec, Radziechowy - Wieprz, Gilowice, Ślemień i Jeleśnia. Połączenia komunikacyjne pozwalają wjechać i wyjechać z naszej gminy na 4 geograficzne kierunki świata.
W ciągu 30 lat wszystkie miejscowości gminy sukcesywnie zmieniają swoje oblicze. Realizujemy reformy, mieszkańcy podnoszą standard swojego życia, a w zakresie ochrony środowiska jesteśmy w ścisłej czołówce powiatu żywieckiego. Mimo skromnego budżetu sukcesywnie prowadzimy różnorodne inwestycje. Staramy się poprawiać warunki rozwoju fizycznego i zapewnić odpowiednie miejsca do aktywnego spędzania wolnego czasu naszej młodzieży, budując salę gimnastyczną i przygotowując otwarte obiekty sportowe, które służyć będą całemu społeczeństwu. Jestem zachwycony zaangażowaniem wszystkich mieszkańców w przygotowaniu prezentacji poszczególnych miejscowości, reaktywowaniem się organizacji, które jakby miały przerwę w działaniu.

Pani Sekretarz, widziałem iskry w Pani oczach w czasie tych konfrontacji ,gdzie Pani zdaniem tkwi siła tych społeczności lokalnych?

Odp. Ludzie pomimo wielu przygniatających problemów są wspaniali. Ich siła tkwi w jedności i dążeniu do wspólnego celu.
Wielu z mieszkańców jest pełna własnych pomysłów i możliwości, nie mają jednak zmysłu organizacyjnego. "Prezentacja wsi" dała możliwość do ujawnienia najgłębiej skrywanych talentów. Mam jednak świadomość, że nie do wszystkich wartościowych ludzi udało się dotrzeć.

Panie Przewodniczący. Siłą napędową we wsiach byli pańscy radni, i to nie tylko Ci, którzy byli w jury, jak ta współpraca z sołectwami a Radą odbywa się na co dzień, nie tylko od święta?

Odp. Naszą myślą w obecnej kadencji rady było ożywienie naszego społeczeństwa, które mimo dużego bezrobocia coraz mniej angażuje się społecznie. W budżecie na ten rok Rada Gminy po raz pierwszy przeznaczyła środki finansowe dla rad sołeckich, aby dać im możliwość zaangażowania się we własne środowisko i dysponowania pieniędzmi w poszczególnych miejscowościach, oczywiście pod kontrolą Rady Gminy. Nawiązała się nić sympatii w tej rywalizacji między sołectwami. Stąd też wspólny pomysł aby wprowadzić na stałe do kalendarza imprez gminnych DNI GMINY ŚWINA, aby tą dobrą atmosferę podtrzymać.

Panie wójcie, wiemy już prawie wszystko. Czas na wnioski. To, że obchody 30 lecia gminy się udały nie zaprzeczy nikt. Ale co dalej robić z tymi ludźmi, którzy jak widać chcą być aktywni, zaprzeczyli tezie, że nie ma już bezinteresownych społeczników i w tym politycznym maraźmie nie chcą ginąć?

Odp. Cóż panie Kazimierzu, był pan z nami od początki do końca prezentacji, sam pan widział, że pomysły rodziły się w ostatniej chwili. To co powiedziała Pani Sekretarz "prezentacje" ujawniły tylko część talentów, z którymi przy dobrym wspomaganiu poszczególnych organów gminy można "konie kraść". To co mówi Pan Przewodniczący Rady o samodzielności rad sołeckich jest już faktem. Sołtysi w sołectwach wsparci autorytetem radnych mają pełną szansę na tzw. samorealizację. Przykład "prezentacji wsi" jest aż nadto widoczny. Teraz pozostało nam iść tylko do przodu.
Dziękując Państwu za rozmowę nie sposób dokonać reporterskiego podsumowania. Założony cel czyli aktywizacja społeczeństwa lokalnego, został osiągnięty .Dla osób będących z poza gminy to kapitalna okazja zobaczenia ludzi i rzeczy, których tak naprawdę nie dało by się zobaczyć. Ogromny potencjał kulturalny drzemie w tych ludziach i tych starszych i tych młodych. Po pierwsze nie wstydzą się swej przeszłości. Są na tyle ambitni, że nie chcą niejednokrotnie pokazać także i biedy. I jak to się mówi "można z nimi konie kraść" Również bardzo serdecznie dziękuję władzom gminy za zaproszenie naszej redakcji do udziału w tym konkursie. Zrewanżujemy się Wam publikując informacje o Waszych poczynaniach na łamach naszej gazety.
Kazimierz Semik

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.