Nad Sołą i Koszarawą - nr 16 (119) - rok  VI - 15 Sierpień 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
SZKOŁA INACZEJ!

Wyszliśmy z klasy
by pójść do innej.
Tam podłogą - ziemia
dachem - niebo,
oknami - chmury,
a drzwiami - słońce
John, szwedzki uczeń klasy III


Wychowując i ucząc dzieci w klasach początkowych dbam o atrakcyjność przekazywania wiedzy. Wspaniałą wydaje mi się nauka w bezpośrednim kontakcie z przyrodą tzw. „zielona szkoła”. Dlatego właśnie postanowiłam zorganizować taką formę wyjazdu dla dzieci. Propozycja ta spotkała się z aprobatą uczniów, rodziców i dyrekcji mojej placówki. Ogromne zaangażowanie i pomoc w organizacji „zielonej szkoły” okazał dyrektor Szkoły Podstawowej w Radziechowach mgr Marek Kuniec, wicedyrektor mgr Jadwiga Śleziak, dyrektor Gimnazjum Publicznego w Radziechowach mgr Barbara Mika oraz dyrektor Szkoły Podstawowej w Kocierzu Moszczanickim mgr Zofia Kuniec.
Naszym miejscem pobytu była miejscowość Dąbki, położona w województwie zachodniopomorskim nad samym Morzem Bałtyckim. „Zielona szkoła” trwała od 28.05 do 10.06.2003 r. Uczestnikami wyjazdu byli uczniowie Szkoły Podstawowej, Gimnazjum Publicznego w Radziechowach oraz Szkoły Podstawowej w Kocierzu Moszczanickim. Była to grupa licząca 112 osób. Wspólne spędzenie 14 dni zintegrowało zespół uczniów z obydwu szkół, o czym świadczą liczne przyjaźnie, wymiany adresów i oczywiście wspaniała atmosfera, która nam towarzyszyła podczas całego pobytu. Uczniowie efektywnie współdziałali w zespole i w grupie, często podejmowali indywidualne i grupowe decyzje, a także rozwiązywali problemy w sposób twórczy. Nabyli wiele nowych doświadczeń i umiejętności. Wspólnie zobaczyliśmy, że można tworzyć, uczyć się inaczej i ciekawiej.
W naturalnym środowisku staje się to przyjemnością. Realizowaliśmy te treści nauczania, które korespondowały z charakterystyką odwiedzanych przez nas miejsc. Uwzględniały one specyfikę regionu, jego historię. Prowadzone zajęcia i lekcje dawały uczniom okazje do samodzielności, podejmowania obowiązków i ich wypełniania.
Ośrodek wczasowy "CARBO" w Dąbkach, dzięki wspaniałemu kierownictwu budującemu niepowtarzalną atmosferę, okazał się idealnym miejscem do spędzenia kilku dni z dala od rodzinnej miejscowości. Dzieci chłonęły z zachwytem wszystko, co je otaczało. Od początku pobytu były pod wrażeniem tego urokliwego zakątka. Wielu z nas pierwszy raz "przywitało się" z morzem, płynęło statkiem, jeździło konno. Mimo, że był to dopiero koniec maja i początek czerwca, pogoda nam dopisała i było niezwykle ciepło i słonecznie. Dlatego mogliśmy spędzać czas na plaży oraz nad pobliskim jeziorem Bukowo. Udało nam się pogodzić dużą ilość zajęć i lekcji z relaksem i wycieczkami , które zostały zorganizowane dzięki hojnym sponsorom. Były to wycieczki do Darłowa, Darłówka, do stadniny koni w Bobolinie. Najmilej uczniowie wspominają jednak wycieczkę do Kołobrzegu, gdzie wspólnie uczestniczyliśmy w dwugodzinnym programie rozrywkowo- edukacyjnym "I ty możesz zostać piratem". Po programie wspięliśmy się na szczyt latarni morskiej, skąd podziwialiśmy piękno nadmorskiego krajobrazu. Punktem kulminacyjnym wycieczki był rejs po morzu statkiem "PIRAT".
Wspominając nasz pobyt nad morzem nie możemy pominąć tak pięknego święta jakim jest Dzień Dziecka. Obfitował on w różne konkursy, zawody sportowe i słodkie upominki. Oglądaliśmy przepiękny zachód słońca, a potem bawiliśmy się na dyskotece. Pożegnalnym akcentem nadmorskiego pobytu było wieczorne ognisko połączone z pieczeniem kiełbasy, zabawami, śpiewem i stanowiło wspaniałe zakończenie tej niezwykle udanej „zielonej szkoły”. Wróciliśmy zdrowi, zadowoleni i już myślimy o wyjeździe za rok. O to, aby tegoroczna „zielona szkoła” była dla dzieci pełna niezapomnianych wrażeń zadbały bardzo oddane temu wielkiemu przedsięwzięciu opiekunki: Anna Machała, Krystyna Brodka, Sabina Bysko, Ewa Widzyk, Małgorzata Klimonda, Zuzanna Tlałka. Włożyły one całe swoje serce, by wszyscy uczestnicy mogli uczyć się oraz bezpiecznie i wesoło spędzić czas.
Edyta Pasternak

 


do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.