Prosto z mostu
Od dłuższego czasu zastanawiam się komu służą "produkowane
" w Polsce przez Sejm Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, potwierdzane
przez "izbę dumania" czyli Senat, a następnie zatwierdzane
przez pana Prezydenta RP ustawy. Przecież na każdym kroku widzimy,
albo ich ułomność albo służą przez swą niedoskonałość zwykłym złodziejom,
ale to takim którzy nie kradną zegarka czy drobnych przedmiotów, ale
kradną fortuny w majestacie prawa omijając przepisy. I to jest jedna
strona medalu. Druga zaś to omijanie prostych przepisów również w
majestacie prawa, ale jak to się potem uzasadnia o znikomej szkodliwości
czynu. Takich przypadków na Żywiecczyźnie było dużo, ich sprawcami
byli przede wszystkim wójtowie a ostatnio o czym dowiaduję się z prasy,
sam Starosta Żywiecki. Wierząc w uczciwość tego człowieka zadaję sobie
pytanie, po co te hocki klocki z angażowaniem całego aparatu sprawiedliwości.
Będą zatem przesłuchania, rozprawy itp., zaangażowanych będzie dużo
wysoko opłacanych urzędników a finał wiadomy. Z uwagi na znikomą szkodliwość
czynu sprawa zostanie umorzona. Inaczej ma się sprawa byłego Burmistrza
Miasta Żywca który jak głosi fama, zatrudniony został wbrew ustawie.
I tego już kompletnie nie rozumiem. Wprawdzie z uwagą przeczytałem
artykuł Dariusza Bandoły (Kronika Beskidzka nr 27 z 3 lipca 2003 r.),
który z detalami opisuje całą sytuację i po analizie tekstu zadaję
sobie pytanie. Jak do tego mogło dojść ? Wszyscy twierdzą, że nie
powinien być zatrudniony a ostatnio Zarząd Spółki twierdzi, że wręcz
zwolniony. Ja się panu byłemu burmistrzowi nie dziwię. Facet chce
zarabiać a może i pracować. Ale wybory były w listopadzie. 10 dni
po wyborach przyjęto Go do pracy. A tu dzięki Bogu mamy lipiec i zaczyna
się problem. Dlatego zadaję pytanie (na które zresztą na pewno nie
dostanę odpowiedzi). Przecież ktoś z Nim podpisywał umowę i co ciekawe
na cztery lata - czyli na okres kadencji. Przecież obecny burmistrz
miasta ma w tej Spółce udziały większościowe. Miasto na pewno ma swojego
prawnika. Idźmy dalej. Jest przecież Zarząd Spółki, która też ma chyba
swojego prawnika. I wreszcie ta Spółka ma jeszcze swoją Radę Nadzorczą
(właściwie to nie wiem po co, ale o radach nadzorczych w innym numerze).
A tu raptem przez siedem miesięcy najwyższy władca samorządowy w mieście,
pracuje w żywieckich wodociągach "na lewo", czyli nielegalnie.
Proszę państwa toż to jest kpina, że mogło dojść do takiej sytuacji.
A swoją drogą, to ktoś za ten stan rzeczy powinien ponieść odpowiedzialność,
ale ja już w to nie wierzę. Nie jest to do śmiechu, ale koń by się
uśmiał.
* * *
Parę dni temu zjawiła się u mnie delegacja (trochę może za dużo powiedziane)
zwykłych szarych pracowników byłych i obecnych z żywieckiego Przedsiębiorstwa
Państwowej Komunikacji Samochodowej. Ludzie zatroskani o swój dalszy
byt opowiedzieli o losach tej firmy w okresie tzw. transformacji ustrojowej.
W krótkim okresie czasu przeżywają już trzeci zarząd komisaryczny.
Pierwszy komisarz skończył marnie ukarany wyrokiem skazującym za ewidentne
przestępstwo, do tego nie wracamy, gdyż pełno informacji na ten temat
było w prasie, od centralnej na lokalnej skończywszy. Z nadania wojewody
śląskiego powołano drugi zarząd, oczywiście też komisaryczny. Ale
po krótkim okresie czasu dwuosobowy zarząd, został w ciągu jednego
dnia odwołany. Nikt do końca nie podał przyczyn tej decyzji ale jest
to zgodne z prawem i jak to górale mówią " po ptokach".
Ciekawostką jest jednak to, że jeden z członków tegoż zarządu komisarycznego,
wywalonego w ciągu jednego dnia, a mianowicie mgr inż. Andrzej Piekarz
po paru miesiącach bez niczyjej protekcji startuje w konkursie na
dyrektora czy prezesa takiegoż samego PPKS - u tylko w ....... Raciborzu
i wygrywa go., i od dwóch miesięcy jest "bossem " w tymże
PPKS-ie. Ej, panie Wojewodo (organ założycielski) albo masz pan do
dupy swoich urzędników albo kompletnego rozeznania o swoich kadrach.
I wreszcie powołano również decyzją Wojewody trzeci zarząd komisaryczny.
Obecni dwaj komisarze to podobno "zawodowcy" ale w zakresie
wojskowości. A nic mi nie wiadomo, że ten szczątkowy już PPKS został
zmilitaryzowany. Nie wchodząc w kompetencje Wojewody, ci prości ludzie
zastanawiają się po co do tego składu powołano jeszcze jednego tzw.
dyrektora ds. logistyki. I tu zaczynam się ludziom nie dziwić. W czasach
największej prosperity żywiecki PKS we współzawodnictwie między PKS
- ami w kraju zajął 2 miejsce. Zatrudniał ponad 1200 ludzi i rządzony
był przez dyrektora naczelnego i jego zastępcę. Teraz zatrudnia ponad
200 ludzi i rządzi nim dwóch komisarzy i jeden logista. Mnie tu niestety
brakuje logiki. Ci ludzie którzy byli u mnie, z niepokojem patrzą
na przyszłość tej firmy pod obecnymi rządami tym bardziej, że finansowe
dziury chce podobno się łatać sprzedażą ośrodka wczasowego w Dźwirzynie,
który o czym nie wszyscy wiedzą został wybudowany za pieniądze pochodzące
ze składek pracowniczych. Sam się osobiście do tego przyłożyłem. I
dlatego panie komisarzu niech pan się dobrze zastanowi nad swoją decyzją,
bo w końcu po ewentualnej sprzedaży my "współwłaściciele"
oskarżymy pana o sprzedaż nie swojego mienia. Mam w tej materii pełne
przyzwolenie do egzekucji od pana, naszego prawa do własności. Nie
będzie pan łatał dziury finansowej w zakładzie kosztem dorobku wielu
setek ludzi, z których składek stworzono ośrodek. Ci ludzie nie pragną
rekompensaty finansowej dla siebie ale jeśli pan pozwoli sobie na
sprzedaż to będziemy walczyć o te pieniądze, po to by przekazać ich
na "zbożny cel" czyli na działalność charytatywną. I tu
znowu dochodzimy do pewnego paradoksu. Otóż za jedynie wtedy słusznej
władzy zwolniono w trybie natychmiastowym ówczesnego zastępcę dyrektora
Włodzimierza Mrózka właśnie za to, że sprzedał właśnie ośrodek wczasowy
w Dźwirzynie. Kiedy okazało się, że to jest nieprawda, trzeba było
się przed Nim ukorzyć i wypłacić mu wszystkie ekwiwalenty wynikające
z Kodeksu Pracy. I tu już kompletnie z tego nic nie rozumiem. Wierzę
jednak w mądrość "spadochroniarzy", że tak zasłużona i potrzebna
społeczeństwu jednostka gospodarcza odzyska swój blask.
Kazimierz Semik
Co tam gazdo w polityce?
E panocku lepij nie pytać. A co zaś źle? Panie ady gorzej niż źle.
Patrz pan. Co pan piórnik ( telewizor ) otworzysz to, abo już kogoś
zamkli, abo będą zamykać. Abo już komu odebrali te imuniteta, abo
będą odbierać. Jak słysze, że policjanci mało zarabiają[ks1], to się
po tem nie dziwię, że w ramach rekompensaty idą na dziwki i chcą za
darmo. A, że dostają po ryju i jeszcze do siebie strzelają to już
inna sprawa. Ale gazdo zaś nie wszyscy oni tacy źli. Nie godom że
wszyscy, ale jak mi się zdaje to oni mają doprowadzać przestępców
do sądu a nie odwrotnie. To prawda gazdo ale tak jest na całym świecie.
Powiem wom panocku, że wstyd mi jak ni mogę w nocy spać i oglądom
te "zapasy" w telewizorze, tej komisji śledczej, co to szukają
tego Lwa. Lew spokojnie chodzi po kraju, a ci w tej komisji żrą się
wszyscy ze wszystkimi, aż jednej z tych członkiń "kurwiki "
do oka weszły. Terozki się okazuje, że te wszystkie śledztwa o dupe
rozbić, bo jak dobrze pójdzie, to na końcu powiedzą, no winnego to
może i nima, bo nik nikomu nic nie ukrod, ale mechanizm to my na dobre
poznali. No i jak to mo być? Miało być dobrze a jest burdel. E gazdo
tu się mylicie bo w burdelu zawsze jest porządek a jak interes nie
idzie to nigdy nie wymieniają łóżek tylko k...... Ale bądźcie dobrej
myśli, i do widzenia za dwa tygodnie.
KIMES