Nad Sołą i Koszarawą - nr 15 (118) - rok  VI - 1 Sierpień 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Dwadzieścia pięć lat temu

Dwudziesta piąta rocznica lotu pierwszego Polaka w kosmos sprowokowała mnie do wspomnień. Dwadzieścia pięć lat temu w marcu - będąc z grupą wicewojewodów i resortowych sekretarzy KW PZPR w Związku Radzieckim, miałem przyjemność zwiedzać Gwiezdne Miasteczko pod Moskwą, po którym oprowadzali nas kosmonauci: Bieregawoj / na zdjęciu w mundurze z lewej/ i Szatałow. Uczestniczyłem także w uroczystej kolacji jaką dowódca Gwiezdnego Miasteczka - generał Bieregawoj wydał na naszą cześć.
W czasie zwiedzania Gwiezdnego Miasteczka dowiedzieliśmy się, że jak raz, przygotowują się w nim do lotu w kosmos dwaj polscy kosmonauci: Jankowski i Hermaszewski, / jeden rezerwowy /. Który poleci to okaże się w ostatniej chwili. Spotkanie z nimi okazało się jednak niemożliwe. Jakoż 27 czerwca 1978 r. szczęście dopisało Mirosławowi Hermaszewskiemu i jako pierwszy Polak znalazł się w kosmosie.
Minęło prawie 25 lat i oto we wrześniu ubiegłego roku miałem możliwość spotkać generała Mirosława Hermaszewskiego / na zdjęciu / na Kongresie Mediów Lokalnych i Regionalnych w Warszawie, gdzie także mogłem wysłuchać Jego ciekawego, błyskotliwego, refleksyjnego i pełnego patriotycznych akcentów wystąpienia, mówiącego o widzeniu ojczystego kraju, "rodzinnego domu" z kosmosu i spinającego - jakby klamrą - tamto widzenie z dniem dzisiejszym. Dwadzieścia pięć lat to kawał czasu. Polska w tym czasie wpisała się w podbój kosmosu nie tylko udziałem naszego rodaka w kosmicznej przestrzeni, ale także współpracą w zakresie przygotowania elementów aparatury i urządzeń do jego podboju.
To potwierdza wysoką rangę naszej nauki i techniki na płaszczyźnie międzynarodowej. To cieszy i daje powód do dumy, ale jeszcze bardziej bylibyśmy dumni, gdyby, znowu kolejny rodak "zameldował się w kosmosie". A może uda nam się tego dokonać w ramach zjednoczonej Europy. Wszak na tym polu powinniśmy mieć wiele do powiedzenia? Oby to nastąpiło jak najszybciej!
Antoni Urbaniec

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.