Nad Sołą i Koszarawą - nr 14 (117) - rok  VI - 15 Lipiec 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Co tam w polityce?

Gówno a właściwie źle. A czemu to tak mówicie ? A jak nie mówić, kiedy po pierwsze my już prawie w Unii a jak tak dalej pójdzie to my chyba bliżej Białorusi niż Brukseli choć obie nazwy są na B. A czemu tak psioczycie. Panocku a bo panie kradną jak cholera, a i to dużo. I właściwie wszystko kradną. Zaczęli od żelatyny a kończą na zbożu. Ale zboża już nie ma. Pieniędzy też. A co ze złodziejami? Są. A przede wszystkim nie siedzą. A jeśli już którego da się ustrzelić to tylko kulawego. To znaczy takiego, który ma już w domu wszystko posprzątane. To znaczy, zdążył się rozwieść, przepisać majątek na żonę bądź jak to ostatnio mówią konkubinę, zwaną dawniej kochankę. No a co ze szmalem? E panie szmal to oni mają. To co gazdo chcielibyście iść siedzieć? Pewnie. Jak bym wiedzioł, że dostanę dwa lata pierdla a po powrocie czekać na mnie będzie pare milionów kasy to czemu by nie. Ale gazdo ja pytam się Was o polityce a wy tylko o szmalu. Panie przecież to jedno z drugim związane. Jak słysze, że posłowie z Samoobrony i Ligi Rodzin Polskich fałszowali podpisy przed wyborami a biedne policjanty musiały przesłuchać parę tysięcy "sympatyków " tych pseudo posłów to mnie naprawę chce szlag trafić. Jak czytam, że Neuman z Ministerstwa Zdrowia podprowadził z tego resortu pare dziesiąt milionów złotych i jeszcze Go awansowali to by wos panocku nie pokręciło. I tak co dzień coś nowego. Ale cieszę się że latoś pogoda fajno to i tak mi jakoś rażniej. No to dziękuję i do następnej pogawędki.
KIMES

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.