Bliżej Europy - Dni Żywca - Reaktywacja (wskrzesić
święto miasta!)
Wiele
miast ma swoje święta i wielkie miejskie festyny, na które przyjeżdża
tysiące turystów z kraju i zagranicy. Przyjeżdżają media, miasta
promują wszystko to co mają najlepszego, swoją kulturę, tradycję,
historię, dorobek. Jako dziennikarz jestem zapraszany na różne
miejskie święta i tak byłem na "Święcie ulicy
Piotrkowskiej" w Łodzi, na "Dniach Bielska",
"Jarmarku Dominikańskim", czy ostatnio na "Święcie
Trzech Braci" w Cieszynie i Czeskim Cieszynie. Od moich
redakcyjnych kolegów wiem że kiedyś w Żywcu były pięknie
obchodzone "Dni Żywca", były, bowiem nikt dokładnie nie
wie, dlaczego już ich nie ma, a szkoda! Wiele miast właśnie w taki
sposób zabiega o popularność, o turystów, pokazuje swoje tradycje
i historię, zwłaszcza teraz w kontekście wejścia Polski do Unii
Europejskiej. Żywiec ma się czym poszczycić! Często zastanawiam się
jak to robią inni?, wspaniale udają się im takie promocje i
kulturalne zamierzenia, a przykładów nie trzeba szukać daleko! Od
lat bywam na jednym z najlepszych miejskich świąt w kraju (a może i
w Europie) - "Święcie Trzech Braci", organizowane jest z
rozmachem godnym podziwu w Cieszynie i Czeskim Cieszynie, w tym roku
odbyło się w dniach 13-15
czerwca.
Głównym sponsorem tegorocznego święta po polskiej stronie był
Bracki Browar Zamkowy w Cieszynie i Polifarb Cieszyn Wrocław wraz z
innymi sponsorami. Ta trzydniowa impreza to pokaz promocji miasta i
znanej już z solidności cieszyńskiej organizacji. W czasie święta
miasto było oblegane przez turystów z kraju i zagranicy, dla mieszkańców
miast po obu stronach Olzy jest to wyjątkowe święto, do którego
przygotowują się cały rok. Patrząc na program różnych imprez
kulturalnych, estradowych, sportowych zadziwia ich rozmach i różnorodność,
całe miasto tętni życiem, bawią się na estradzie głównej na
Rynku, w przyległych ogródkach i kafejkach, ciekawe wystawy w
galeriach, muzeach, w Domu Narodowym, koncerty w kościołach, są
lunaparki, koncerty na placach i w parkach, imprezy sportowe, to obraz
wielkiego miejskiego show. Tego nie da się opisać to trzeba zobaczyć!
Żywiec - miasto o wielkich tradycjach - może się pokusić o podobną
imprezę. Do jej programu można by skumulować w czasie kilka różnych
imprez jak: "Międzynarodową Giełdę Birofiliów" (święto
żywieckiego piwa), "Przegląd Orkiestr Dętych" itp. Można
by zorganizować szereg zawodów na jeziorze żywieckim (sporty wodne,
wędkarstwo), pokazy lotnicze na Górze Żar, barwne korowody sunące
ulicami miasta w tym wozy konne z beczkami z piwem (na wzór
monachijskiego Octoberfestu). Proponuję rozciągnąć "Międzynarodową
Giełdę
Birofiliów", która powinna wyjść także poza mury browaru do
miejskich galerii, muzeum, lokali, z wieloma tematycznymi imprezami,
wszak Żywiec piwem stoi! Marzy mi się wielka estrada na Rynku,
wystawy, imprezy sportowe na żywieckich stadionach, zawody łucznicze
(żywiecka specjalność), koncerty w parkach, turnieje rycerskie na
zamku, koncerty chórów i muzyki organowej w kościołach, propozycje
szkół, rzemiosła, twórców ludowych, konkursy i quizy, goście z
zaprzyjaźnionych z Żywcem miast.
Otwórzmy się na świat! Miasto ma kilka hojnych firm w których
widziałbym sponsorów takiej imprezy. Moją propozycję kieruję do
Urzędu Miejskiego, starostwa, organizacji społeczno - kulturalnych,
klubów sportowych, Kościoła i do wszystkich, którym drogi jest los
miasta. Święta miejskie i własne festyny ma wiele miast i miejscowości
powiatu żywieckiego, taka impreza to prestiż i ogromne zyski dla
miasta: hotele, gastronomia, upominki, usługi... (czas przezwyciężyć
recesję), a przede wszystkim własna promocja w świecie. Tydzień
Kultury Beskidzkiej - to święto regionu, miasto Żywiec powinno mieć
własne święto, na które w pełni zasługuje!
Edward Poskier
P.S. Nasza redakcja oferuje pomoc w organizacji takiej imprezy i
deklaruje patronat medialny.
Foto: z archiwum Hieronima Woźniaka