Nad Sołą i Koszarawą - nr 14 (117) - rok  VI - 15 Lipiec 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Szewczyk dratewka z Żywca (jak za dawnych lat!)

Ciekawym obrazkiem żywieckiej ulicy Dworcowej, jest zakład szewski w zupełnie starym stylu, prowadzony przez niezwykłego szewca pana Jacka Czula
Od jak dawna istnieje Pana zakład szewski?

Zakład istnieje 53 lata, 35 lat prowadził go mój ojciec Władysław, ja po ojcu prowadzę go już 18 lat. Nasz zakład jest drugim najstarszym zakładem szewskim w Żywcu. Jak widać oparł się modom, jest oryginalny, jak za dawnych lat! Stał się przez to bardzo osobliwy i popularny. Ludzie przychodzą tu nie tylko naprawiać obuwie, przychodzą pogadać, zwierzają się ze swoich kłopotów, szukają rady, pocieszenia, przychodzą po prostu na pogaduchy. Cieszę się zaufaniem moich klientów!

Jak zostać szewcem, czy uczą jeszcze tego zawodu?
Szewstwa i innych już wymierających zawodów uczą w Zespole Szkół Budowlano-Drzewnych w Żywcu, ale co z praktyką? Dawniej zawód przejmowało się pokoleniowo, dyplomy czeladnicze i mistrzowskie uzyskiwało się w cechach rzemiosł. Dzisiaj zawód szewca jest niepopularny, kiedyś był poszukiwany i z tradycją. Uszyć buty jest sztuką, ja to potrafię , lecz na takie zamówienia, nie można już liczyć. Przypomnę że szewcami byli: ojciec Christiana Andersena, Jan Kiliński, Bartosz Głowacki czy rumuński dyktator Czausesku. Dla naszego papieża Jana Pawła II, buty szyje wyłącznie dwóch polskich szewców, jednym z nich jest szewc z Kórnika k. Poznania.

Kto dzisiaj najczęściej naprawia buty, jak ocenia Pan współczesne obuwie?
Paradoksalnie moimi klientami są ludzie ubodzy i ...bardzo bogaci, tych pierwszych nie stać na nowe buty, ci drudzy mają z kolei bardzo drogie buty, które żal im wyrzucić, wolą je naprawić. Warstwa średnia, buty wyrzuca i kupuje po prostu nowe. Generalnie za stan obuwia winię nie tylko producentów, lecz samych użytkowników, ludziom wydaje się, że but wytrzyma wszystko, to nie prawda, ludzie już zapomnieli o konserwacji i prawidłowym użytkowaniu obuwia. Dawniej buty kosztowały pensję!, dzisiaj w hipermarketach można je kupić tanio, ale należy zważać z czego są wykonane. Postęp technologiczny sprawił, że buty wykonuje się maszynowo, z nie zawsze zdrowych materiałów (odparzenia, pocenie się stóp, przemoczenia, złe wkładki, pęknięcia itp.) na takie buty często narzekamy. Źle wykonany but może nam zdeformować stopę. Moimi klientami są bracia Golcowie, Agata Wróbel, Jacenty Ignatowicz, i wielu innych znanych ludzi. Mój ojciec Władysław szył dawniej buty, dla Wojciecha Młynarskiego!

Jaki powinien być dobry but?
Dobry but powinien być lekki, dobrze dopasowany, cholewka musi być ze skóry, futrówka przy podeszwie ze skóry, lub ze skóry mielonej, spody ze skóry, lub lekkiej dobrej mikrogumy. Oczywiście tu podałem ogólne wymogi dobrego buta, rodzajów obuwia jest dużo, każdy ma inne przeznaczenie. Z butów słyną Włosi, Brazylijczycy, Niemcy... Takie firmy jak: Bata, Gino Rossi, Salamander, to już symbole. Żal mi dobrych polskich wytwórni Chełmka, Radomska, Otmętu czy Kobry, mieliśmy kiedyś dobre obuwie, dzisiaj zalew niekontrolowany obuwia z importu, rozłożył polski przemysł obuwniczy.

Ile prawdy jest w powiedzeniach: "szewski poniedziałek", "pijany jak szewc", "szewc bez butów chodzi".
Trochę prawdy w nich jest! Dawniej po tygodniu ciężkiej pracy czeladnicy zdawali wykonane obuwie dla majstra, ten pod koniec tygodnia jechał z butami do "żyda", a w poniedziałek zaś kupował materiał na wykonanie nowych butów. Szewcy nie mieli w ten czas co robić to ...pili. Pracy dawniej było bardzo dużo, a czasu bardzo mało, między innymi na uszycie butów dla siebie, i tak się ostało ...że szewc bez butów chodzi. Do innych obyczajów należały "szewskie godzinki" - były to poranne śpiewy modlitewne. Oczywiście znam słowa i melodie tych "godzinek". Jeżeli pierwszym klientem w poniedziałek była baba, to cały tydzień był "przechlapany". Wiele innych żartobliwych określeń o szewcach to mity, i przekazy z literatury.

Na koniec mały konkurs, opisz własnymi słowami, znaczenie narzędzi szewskich potocznie nazywanych przez szewców: kulis, gnyp, kopyto, imbus, grajfus, wśród prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy atrakcyjną płytę CD. Odpowiedzi listownie na adres redakcji z dopiskiem "Szewski konkurs"
Rozmowę z legendarnym żywieckim szewcem Jackiem Czulem, prowadzącym swój zakład przy ul. Dworcowej 19, przeprowadził Edward Poskier.
Foto: E.Poskier

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.