Szewczyk dratewka z Żywca (jak za dawnych lat!)
Ciekawym
obrazkiem żywieckiej ulicy Dworcowej, jest zakład szewski w zupełnie
starym stylu, prowadzony przez niezwykłego szewca pana Jacka Czula
Od jak dawna istnieje Pana zakład szewski?
Zakład istnieje 53 lata, 35 lat prowadził go mój ojciec Władysław,
ja po ojcu prowadzę go już 18 lat. Nasz zakład jest drugim
najstarszym zakładem szewskim w Żywcu. Jak widać oparł się modom,
jest oryginalny, jak za dawnych lat! Stał się przez to bardzo
osobliwy i popularny. Ludzie przychodzą tu nie tylko naprawiać
obuwie, przychodzą pogadać, zwierzają się ze swoich kłopotów,
szukają rady, pocieszenia, przychodzą po prostu na pogaduchy. Cieszę
się zaufaniem moich klientów!
Jak zostać szewcem, czy uczą jeszcze tego zawodu?
Szewstwa i innych już wymierających zawodów uczą w Zespole Szkół
Budowlano-Drzewnych w Żywcu, ale co z praktyką? Dawniej zawód
przejmowało się pokoleniowo, dyplomy czeladnicze i mistrzowskie
uzyskiwało się w cechach rzemiosł. Dzisiaj zawód szewca jest
niepopularny, kiedyś był poszukiwany i z tradycją. Uszyć buty jest
sztuką, ja to potrafię , lecz na takie zamówienia, nie można już
liczyć. Przypomnę że szewcami byli: ojciec Christiana Andersena,
Jan Kiliński, Bartosz Głowacki czy rumuński dyktator Czausesku. Dla
naszego papieża Jana Pawła II, buty szyje wyłącznie dwóch
polskich szewców, jednym z nich jest szewc z Kórnika k. Poznania.
Kto dzisiaj najczęściej naprawia buty, jak ocenia Pan współczesne
obuwie?
Paradoksalnie moimi klientami są ludzie ubodzy i ...bardzo
bogaci, tych pierwszych nie stać na nowe buty, ci drudzy mają z
kolei bardzo drogie buty, które żal im wyrzucić, wolą je naprawić.
Warstwa średnia, buty wyrzuca i kupuje po prostu nowe. Generalnie za
stan obuwia winię nie tylko producentów, lecz samych użytkowników,
ludziom wydaje się, że but wytrzyma wszystko, to nie prawda, ludzie
już zapomnieli o konserwacji i prawidłowym użytkowaniu obuwia.
Dawniej buty kosztowały pensję!, dzisiaj w hipermarketach można je
kupić tanio, ale należy zważać z czego są wykonane. Postęp
technologiczny sprawił, że buty wykonuje się maszynowo, z nie
zawsze zdrowych materiałów (odparzenia, pocenie się stóp,
przemoczenia, złe wkładki, pęknięcia itp.) na takie buty często
narzekamy. Źle wykonany but może nam zdeformować stopę. Moimi
klientami są bracia Golcowie, Agata Wróbel, Jacenty Ignatowicz, i
wielu innych znanych ludzi. Mój ojciec Władysław szył dawniej
buty, dla Wojciecha Młynarskiego!
Jaki powinien być dobry but?
Dobry but powinien być lekki, dobrze dopasowany, cholewka musi być
ze skóry, futrówka przy podeszwie ze skóry, lub ze skóry mielonej,
spody ze skóry, lub lekkiej dobrej mikrogumy. Oczywiście tu podałem
ogólne wymogi dobrego buta, rodzajów obuwia jest dużo, każdy ma
inne przeznaczenie. Z butów słyną Włosi, Brazylijczycy, Niemcy...
Takie firmy jak: Bata, Gino Rossi, Salamander, to już symbole. Żal
mi dobrych polskich wytwórni Chełmka, Radomska, Otmętu czy Kobry,
mieliśmy kiedyś dobre obuwie, dzisiaj zalew niekontrolowany obuwia z
importu, rozłożył polski przemysł obuwniczy.
Ile prawdy jest w powiedzeniach: "szewski poniedziałek",
"pijany jak szewc", "szewc bez butów chodzi".
Trochę prawdy w nich jest! Dawniej po tygodniu ciężkiej pracy
czeladnicy zdawali wykonane obuwie dla majstra, ten pod koniec
tygodnia jechał z butami do "żyda", a w poniedziałek zaś
kupował materiał na wykonanie nowych butów. Szewcy nie mieli w ten
czas co robić to ...pili. Pracy dawniej było bardzo dużo, a czasu
bardzo mało, między innymi na uszycie butów dla siebie, i tak się
ostało ...że szewc bez butów chodzi. Do innych obyczajów należały
"szewskie godzinki" - były to poranne śpiewy modlitewne.
Oczywiście znam słowa i melodie tych "godzinek". Jeżeli
pierwszym klientem w poniedziałek była baba, to cały tydzień był
"przechlapany". Wiele innych żartobliwych określeń o
szewcach to mity, i przekazy z literatury.
Na koniec mały konkurs, opisz własnymi słowami, znaczenie narzędzi
szewskich potocznie nazywanych przez szewców: kulis, gnyp, kopyto,
imbus, grajfus, wśród prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy atrakcyjną
płytę CD. Odpowiedzi listownie na adres redakcji z dopiskiem
"Szewski konkurs"
Rozmowę z legendarnym żywieckim szewcem Jackiem Czulem, prowadzącym
swój zakład przy ul. Dworcowej 19, przeprowadził Edward Poskier.
Foto: E.Poskier