Nad Sołą i Koszarawą - nr 14 (117) - rok  VI - 15 Lipiec 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Dni Lipowej zakończyły się

Tradycyjnie już w ostatnią sobotę i niedzielę gmina Lipowa obchodzi swoje Dni. Jest to okazja do zaprezentowania swojego dorobku kulturalnego, sportowego i gospodarczego. A jest to przede wszystkim okazja do wspólnej zabawy. Najpierw na płytę boiska wyszli piłkarze Słotwiny, Lipowej, Twardorzeczki i Leśnej. Trzeba było widzieć ich zaangażowanie w walce o każdą piłkę. Szczególnie dotyczyło to oldbojów, którzy w ten skwarny dzień wylewali z siebie resztkę potów. Ostatecznie rywalizacja o puchar i nagrodę wójta wygrał LKS Leśna pokonując w finale drużynę LKS Lipowa wynikiem 1 : 0. Po sportowcach wyszli strażacy którzy w paru konkurencjach walczyli z sobą. Byli więc strażacy z Lipowej, Leśnej, Ostrego, Siennej i Słotwiny. Tutaj konkurencje rozgrywane były w oparciu o odrębny regulamin. Pomimo formalnych zawodów, uważam że zwycięzcami byli wszyscy strażacy, gdyż był to kolejny etap w doskonaleniu sprawności strażaków w razie grożącego niebezpieczeństwa. Po zakończeniu zawodów. wójt gminy a zarazem prezes Zarządu Gminnego OSP wręczył grupie siedmiu strażaków i sympatykom straży Medale Za zasługi dla OSP. To wszystko działo się na boisku LKS Lipowa a w międzyczasie w centrum Lipowej dni zaczęły się naprawdę. Po raz pierwszy był plener malarski organizowany przez Urbańskiego i Witka. Lipowskie bibułkarki prezentowały swe prace a w międzyczasie przygrywała Kapela Węgierska i koncertował "Mineralny Blus" oraz zespół EKSPERT z Bielska-Białej. Pierwszy dzień zakończono zabawą taneczną przy akompaniamencie zespołu NEBES - BEND ( O Boże ! co za nazwy, tak jak by już zabrakło języka polskiego). Nie wspomnę już o konkursach sprawnościowych dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Na drugi dzień jak przystało na niedzielę, było poważniej. Był koncert orkiestr dętych OSP Lipowa, OSP Czernichów i OSP Radziechowy, był występ "Małej Ziemi Żywieckiej" i oczywiście występ rodzimego Regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca "Lipowianie". Wszystko to umożliwiało spotkanie się mieszkańców gminy, gdzie nie było podziału na to kto skąd pochodzi. Przy tej wspaniałej pogodzie piwko żywieckie miało duże wzięcie a obecni na imprezie powiedzieli sobie - do zobaczenia za rok. I ja tam byłem piwo też piłem i to dla Was opisałem.



Kazimierz SEMIK




do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.