Nad Sołą i Koszarawą - nr 14 (117) - rok  VI - 15 Lipiec 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Przychodnia przeniesiona

Dopiero przy zapisywaniu się do lekarza rodzinnego w Żywcu przy ulicy Dworcowej 23, dowiedziałem się, że przychodnia jest przeniesiona na ulicę ks. Słonki, ściślej do obiektów po byłej Fabryce Papieru. Było to dla mnie pełne zaskoczenie, albowiem Praktyka Grupowa Lekarzy Rodzinnych w Zabłociu powstała niedawno,w roku 1994 z inicjatywy ówczesnych władz miasta i Zespołu Zakłądu Opieki Zdrowotnej. Otrzymała nowocześnie urządzone i funkcjonalne pomieszczenia w zabudowaniach byłej futrzarni. Przychodnia otrzymała świetną lokalizację w pobliżu dworców PKP, PKS i MZK i położona była prawie w środku obsługiwanego obwodu. Nawiasem mówiąc była to placówka pionierska, nie tylko na terenie miasta. O jej powstaniu głośno było w mediach regionalnych i ogólnopolskich. Lekarze rodzinni: Bogusława Lach, Stanisław Raczek i Mieczysław Pająkowski zostali przeszkoleni i dobrze przygotowani do pełnienia nowej posługi lekarza rodzinnego.
Co się stało? Pytam doktora S. Raczka. Przyczyna przeniesienia przychodni do nowych pomieszczeń i zmiana jej lokalizacji - odpowiada mój rozmówca i mój lekarz rodzinny - leży w finansach. Czynsz pobierany przez miasto za dzierżawione przy ulicy Dworcowej - zdaniem doktora Raczka - był wygórowany (3,500 zł). Postanowili zaciągnąć kredyt, wykupić i zaadoptować na cele przychodni budynek po byłej Fabryce Papieru. Do nowych pomieszczeń przeniesiono całe wyposażenie z Dworcowej. W komplecie przeszła tam cała załoga.
Pochodziłem po nowej przychodni i co się okazuje. Powierzchnia jest większa od poprzedniej, nowocześnie urządzona. 4 oddzielne wejścia: dla dorosłych, dla dzieci chorych, dla dzieci zdrowych i do izolatki. Obok apteka. W środku gabinety lekarskie, laboratorium, gabinet zabiegowy i punkt rejestracji chorych. Mankamenty: nowa przychodnia ma peryferyjną lokalizację, a jej otoczenie w postaci „martwych”, brudnych, z wybitymi szybami hal fabrycznych zrobiło na mnie przygnębiające wrażenie.
H. Woźniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.